Wcześniak wychodzi do domu, jak przygotować na to dziadków.

Ten tekst powstaje nie tylko dla rodziców wcześniaków, którzy być może nie wiedzą jak rozmawiać z dziadkami na temat dziecka, które wymaga niekiedy kwarantanny domowej i specjalnej opieki, ale również dla dziadków, którym być może strapieni rodzice będą mogli podsunąć ten artykuł.

OCZAMI DZIADKÓW. PORADNIK DLA RODZICA.

Za czasów naszych rodziców, a już na pewno za czasów naszych dziadków ratowanie wcześniaków (zwłaszcza i przede wszystkim skrajnie niedojrzałych) było abstrakcją. Dzieci takie nie przeżywały często nawet doby, a śmiertelność w takich przypadkach była ogromna. Brakowało tak specjalistycznego sprzętu, procedur. I mimo iż w przeciągu ostatnich 20 lat stworzono dla takich dzieci możliwości, nadal dla wielu osób samo „wcześniactwo” nie jest do końca zrozumiałe.

Wielu ludzi uważa, że wcześniaki w chwili wyjścia ze szpitala funkcjonują jak urodzone o czasie, zdrowe noworodki. Często niestety mimo wielotygodniowej czy wielomiesięcznej hospitalizacji dochodzi do wielu powikłań, które wyłączą takie dzieci z normalnego życia, o czym niewiele się mówi. Bardzo często skrajnie niedojrzałe noworodki za swoje życie płacą cenę (i to czasem bardzo wysoką).

To co wyróżnia w pewien sposób zwłaszcza skrajne wcześniaki jest to, że mają  obniżoną odporność. W sterylnych warunkach szpitalnych nie były narażone na wiele rzeczy, na które będą i są narażone w murach domu. Dziadkowie o tym nie wiedzą, bo dla nich problem wcześniaków może być za bardzo złożony. Rolą rodziców jest wiec w delikatny sposób przedstawić im wcześniactwo w taki sposób aby zrozumiali powagę sytuacji.

Dziadkowie na swój sposób przeżywają przedwczesne narodziny wnuka. Nie zawsze są świadomi konsekwencji przedwczesnych narodzin, ale Ci, którzy chcą uczestniczyć w życiu wnuka chcą go jak najszybciej poznać. Przytulić, wziąć na ręce, wycałować, być. I tu pojawia się ten główny problem.

Jak poinformować dziadków, że nie będą mogli od razu poznać wnuka, kiedy ten opuszcza mury szpitala?

NIE CHCĄ ŹLE. BĄDŹ DROGOWSKAZEM.

Zwłaszcza w okresie infekcyjnym skrajny wcześniak dostanie zalecenia, by w domu przez jakiś czas trwała kwarantanna. Dziecko ma nauczyć się bakterii domowych. Często rodzice zakładają przy dziecku maseczki, a Ci, którzy posiadają starsze dzieci często wypisują je ze żłobków czy przedszkoli. W przypadku odwiedzin zaleca się, aby nie przyjmować w okresie infekcyjnym dzieci przedszkolnych. Wcześniaka nie powinny odwiedzać osoby w trakcie, a nawet w końcówce infekcji. Dla wcześniaka może to oznaczać poważne problemy zdrowotne, a w skrajnych przypadkach nawet powrót na OIOM.

Dziadkowie oczywiście widzący do tej pory wnuka tylko na zdjęciach chcą go jak najszybciej poznać. Rodzice często nie wiedzą jak powiedzieć rodzicom o tym, że nie będą mogli tego zrobić od razu, bo stwarzają mu realne zagrożenie. Czasem oczywiście rodzice próbują porozmawiać, ale dziadkowie czują się urażeni i dochodzi do stresujących i bardzo niekomfortowych sytuacji rodzinnych.

Co możesz więc zrobić jako rodzic?

  • wykaż się wyrozumiałością i wydeptuj ścieżkę komunikacji
  • spróbuj delikatnie wytłumaczyć dlaczego Twoje dziecko wymaga specjalnego traktowania, z czym wiąże się wcześniactwo, dlaczego Wasze dziecko będzie się wolniej rozwijać i będzie mniejsze od innych dzieci
  • pokaż filmiki o wcześniakach/dokumenty
  • rozmawiaj z dziadkami o zagrożeniach na jakie wcześniak nadal jest narażony mimo iż wychodzi już do domu (to bardzo ważny temat, bo to wcale nie jest koniec waszej drogi, a dopiero początek).
  • spróbuj dziadkom zapewnić alternatywę – wysyłaj smsy czy krótkie filmiki z domu
  • ustalcie moment w którym dziadkowie będą już mogli poznać wnuka
  • jeżeli posiadacie, wręczcie dziadkom „Niezbędnik Wcześniaka”

 

DROGI DZIADKU, DROGA BABCIU. JESTEM WCZEŚNIAK. TWÓJ WNUK.

Droga babciu, drogi dziadku. Twój wnuk jest wcześniakiem. Zanim dostał wypis ze szpitala stoczył bitwę o życie. W swoim krótkim życiu przeszedł bardzo wiele i jest jeszcze na bardzo wiele rzeczy narażony. Każda infekcja, która dla zdrowych noworodków nie jest niczym groźnym, dla wcześniaka stwarza zagrożenie, którego finał może się zakończyć w szpitalu.

Zanim poznacie swojego wnuka musicie uzbroić się w cierpliwość, bo mimo iż wyszedł juz do domu, nadal wymaga specjalnej troski i w danym momencie odwiedziny muszą być ograniczone. Na pewno za jakiś czas będziecie go mogli już wziąć na ręce, choć zanim to nastąpi będziecie musieli zdezynfekować ręce, czasem będziecie musieli założyć maseczkę.

Wasz wnuk może się dużo wolniej rozwijać. Przez najbliższe kilka lat będzie pod stałą kontrolą różnych specjalistów.

Jesteście ważni, ale Wasz wnuk jest w tym momencie najważniejszy.

 

___

Drodzy rodzice. Nie bójcie się rozmowy ze swoimi rodzicami. Rozmowa jest zawsze kluczem do sukcesu. Warto rozmawiać, wydeptywać dobrą ścieżkę, aby dziadkowie zrozumieli, że wcześniactwo nie oznacza tylko dziecka urodzonego przed czasem, lecz oznacza dziecko specjalnej opieki i pielęgnacji. 

 









 

CATEGORY: MATKAPREZESA.PL, WCZEŚNIACTWO
Comments (2)

Fajny wpis, ale jako stary szpitalnik nie do końca zgadzam się z pewnymi tezami w nim zawartymi.
Co do zakazu odwiedzin osób infekcyjnych to oczywista oczywistość .
Co do pozostałych poprzestalabym raczej na chęci świeżo upieczonych rodziców do odwiedzin lub jej braku.
Wcześniak przebywając na oddziale intensywnej terapii ,przez cały okres swojego pobytu styka się z niezliczoną ilością bakterii w tym niestety także i z tymi najgroźniejszymi- antybiotykooopornymi szczepami szpitalnymi . I to jest normalne. Taka jest naturalna migracja szpitalnej flory.
Mało tego, liczny personel opiekujący się maluchem statystycznie również łapie infekcje, i proszę mi wierzyć- z powodu kataru nie idzie na zwolnienie.
Zatem mały człowiek zanim opuści OIOM, ma już za sobą ekstremalny trening odpornościowy i wcale nie jest taki bezbronny jak to malują.
Ma już całkiem zacny potencjał odpornościowy i należy to wykorzystać.
Po opuszczeniu szpitala zasiedlić delikwenta zdrową, domową florą bakteryjną i hartować.
Lekki brud mile widziany, kot pies etc.
Bez piernatów i bez czapki.
Tylko w naszym kraju niemowlęta umierają w mękach z powodu braku czapki…
Pozdrawiam serdecznie!

Niestety do końca się nie zgadzam. 🙂 To są wytyczne, które matki skrajnych wcześniaków (!) otrzymują do domu od neonatologów, a nie mój widzi-miś i nie ma nic wspólnego ze śmiercią w wyniku braku czapeczki. Rozumiem, że to miała być ironia …
Mój syn miał dysplazję oskrzelowo-płucną i dla niego każdy katar był groźny, bo było prawie pewne, że zaraz będzie miał zapalenie oskrzeli. Do tego dochodziła bardzo niska odporność, która doprowadzała do wielu zdrowotnych problemów, zwłaszcza w pierwszych 3 latach życia (łącznie z zakazem od kilku lekarzy posłania go do żłobka czy przedszkola).
Mój drugi syn, późny wcześniak owszem, zupełnie inaczej był traktowany i miał zupełnie inne przejście, ale też i odporność. Ja w tekście skupiam się na skrajnych wcześniakach, a te wymagają specjalnego traktowania poza murami szpitala.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyright 2018. All Right Reserved.