Nie chcę uchodźców w Polsce.

Rzadko komentuję sprawy polityczne na MP, ponieważ towarzyszą temu tematowi emocję, których nie sposób opanować. Ale dzisiaj chciałam poruszyć temat uchodźców.

Jestem matką i działam trochę jak automat. Kiedy więc widzę ciało dziecka wyrzucone na brzeg, po prostu odczuwam ból. Wiem jednak podświadomie, że właśnie padłam ofiarą podłej, ale jednak manipulacji medialnej. I co gorsza dziecko zostało podwójną ofiarą – ofiarą mediów i ofiarą wojny, która rozgrywała się w jego ojczystym kraju. Cel nie uświęca środków.

Nie tak dawno temu Fakt opublikował zdjęcia dziewczynki, która umierała na oczach wielu świadków. Nie dlatego, że jej matka musiała uciekać z Syrii, ale dlatego, że dziewczynka była z mamą w księgarni. Brzmi wyjątkowo banalnie, ale pewien sukinsyn jednym uderzeniem zniszczył im życie. Na wielu portalach i fanpage (również znanych osób) rozpoczęła się nagonka na Fakt.  Mogłoby się wydawać, że to koniec przekraczania pewnych granic. Ale kiedy kolejne portale zaczęły udostępniać zdjęcie 3letniego chłopca, wszyscy zapomnieli o tym, o co walczyli chwilę wcześniej. Nagle zdjęcie staje się dowodem na to, że powinnyśmy stać się lepszymi ludźmi i przyjąć z otwartymi ramionami uchodźców, aby podobnych obrazów nikt nie musiał oglądać …

Tylko, że ja nie chcę uchodźców w Polsce.

Nie zrozumcie mnie źle, bo stąpam na cienki lodzie. Nie mam nic przeciwko pomocy. Zaraz po rozbiorach Polski moi dziadkowie wyjechali do Ameryki i żyli jako emigranci na obcej ziemi. To tam urodziła się moja prababka i tam się wychowała. Polska była dla niej krajem do którego wróciła, ale jakiś czas później granicę Państwa przekroczyli Hitlerowcy i Stalinowcy. Każdy z nas wie, na szczęście większość tylko z teorii, że wojna istniała i jakie okrutne żniwo zbierała. Nic więc dziwnego, że chcemy pomóc. Ale za jaką cenę? I komu?

Ludzie, którzy masowo przyjeżdżają do Europy,często w złych warunkach, to w większości mężczyźni. Silni, zdrowi. Mogą więc na swoje utrzymanie zapracować. Wśród nich są oczywiście kobiety, równie silne i równie zdrowe oraz dzieci.  Możemy przyjąć scenariusz pomocy dla nich. Dajemy jedzenie, dach nad głową i pomagamy stanąć na nogach. Tylko, że duża część z nich nie ma zamiaru się asymilować, a żyć w zgodzie z Allahem oczekując od Europy podporządkowania się pod ich zasady. Nie wyjechali do krajów bogatej Zatoki Perskiej. A mogli. Tu, w Europie mają azyl, dach nad głową i socjal, który pozwala przetrwać. Tam nikt by im nie dał, tam dla uchodźców mają bardzo rygorystyczne zasady.

Wiecie kim są Salafici? To właśnie ten najgorszy odłam, który w bardzo dużej ilości osiedlił się w Berlinie. To oni nie chcieli aby żywność była rozdawana kobietom, a jedynie mężczyznom.  To oni wyrzucili jedzenie z Czerwonego Krzyża, twierdząc, że ich obraża. Czy musimy to tolerować?

Nie. Nie musimy.

Po raz pierwszy Polski socjal (a raczej jego brak) można odebrać pozytywnie. Póki co nie grozi nam fala uchodźców, bo po prostu dla nich Polska nie jest opłacalna. Tu nie ma dla nich miejsca, choć ktoś tam próbuje pokazać, że i my jesteśmy dobroduszni i pomożemy. Dla niektórych 2 czy 3 tysiące uchodźców to kropla w morzu milionowej populacji. Ale dla każdej z tych 2 tysięcy osób będzie trzeba znaleźć dach nad głową i pieniądze na utrzymanie. To będą więc milionowe straty dla Państwa i kolejny ekonomiczny dołek. Do tego zostanie zachwiana granica bezpieczeństwa, bo my nie jesteśmy w ogóle przygotowani na stawianie zasad uchodźcom. A oni nie chcą się zachowywać jak goście w krajach europejskich.

Chcemy pomagać. To oczywiste. Empatia nie jest zła. Zła jest krótkowzroczność.

 

[niniejszy wpis nie jest tendencyjny. Skupiam się na całości. A ludzi, którzy uszanują nasze zwyczaje jest garstka. Ale wiem, że ta garstka sobie poradzi i każdy pozwoli im pracować, czy mieszkać wśród Europejczyków w przyjaznych warunkach]. 

 

 

KOMENTARZE (12)

  • Kate
    Wrz 03, 2015., 18:02 • Odpowiedz

    Właśnie dziś pisałam o tym samym w związku z tym zdjęciem małego chłopca którego wyrzuciło morze. Też nie chcę uchodźców w Polsce i wcale nie jestem jakimś islamofobem. Po prostu boję się o siebie i moją rodzinę. A wiem co dzieje się za granicą i nie chcę tego u nas.

  • Niki
    Wrz 03, 2015., 18:36 • Odpowiedz

    Prawda. Zwłaszcza w zdaniu o tym, że w Polsce nie potrafi się ustawiać zasad, bo poprawność polityczna jest źle pojmowana. No i sorry, ale w Polsce jest wystarczająca ilość ludzi, którym trzeba pomóc, bo bieda, choroby, głód.

  • Anna
    Wrz 03, 2015., 18:37 • Odpowiedz

    Najlepszy komentarz sytuacji jaki dotąd czytałam. Jest Pani młodą osobą dlatego jestem pod jeszcze większym wrażeniem tak zdrowego podejścia do sytuacji. Widać, że potrafi Pani analizować a nie tylko przyswajać informację. Pozdrawiam

  • Ewelina
    Wrz 03, 2015., 18:49 • Odpowiedz

    No dlatego powtórzę to co pisałam u Sergitty: ja ich rozumiem, współczuję im z całego serca, ale jak najbardziej rozumiem też nasz naród. Boimy się i jak się okazuje słusznie. Oglądałam niedawno filmik (mieszkam w UK) jak Brytyjka wdała się w dyskusję z Muzułmaninami, którzy robili jakieś swoje strajki (coś tam było, że do Camerona startowali) uliczne. No... dyskusją można to było nazwać... Na każde jej pytanie odpowiedź brzmiała "Allah Cię spali, umrzesz marnie, jesteś nikim, chyba, że przyjmiesz naszą wiarę". Ona stała przerażona i mówiła, że to jest jej kraj i nikt nie może jej niczego narzucać. I tyle. Martwe koło. Obiło mi się, że mają się wziąć za nich w UK i skrócić im prawa. Także każdy ma swoje racje. Są ludzie biedni, którzy chcą żyć i się dostosować, a są ludzie biedni, którzy chcą bogactwa...

    • Noemi Skotarczak
      Wrz 03, 2015., 18:55 • Odpowiedz

      To jest krótkowzroczność. Tu nie ma miejsca na sentymenty.

  • Agnieszka
    Wrz 03, 2015., 20:42 • Odpowiedz

    Podpisuję się pod tekstem. Zamknąć granice poza Unią, otoczyć murami i nie wpuszczać nielegalnych imigrantów. Za chwilę strach będzie wyjść na ulice...

  • Aleksandra
    Wrz 04, 2015., 07:55 • Odpowiedz

    Ty to masz talent Matko Prezesa. Stąpając po cienkiej lini udało Ci sie przedstawić swoje poglądy w bardzo kulturalny sposób. A ja je w pełni popieram!

  • Agata
    Wrz 05, 2015., 06:42 • Odpowiedz

    Uważam, że to co skłoniło tych ludzi do ucieczki ze swojego kraju, jest okropne. Często uciekają całymi rodzinami, z maleńkimi dziećmi na plecach. Skąd tak naprawdę możemy wiedzieć, jacy to ludzie? Nie znamy nikogo. Media pokazują tylko niewielki fragment tej ludności, która jest arogancka, butna i ma postawę roszczeniową. Pomyślmy, ilu Polaków wyjechało za granicę? Miliony. Nie ze względu na wojnę (w obecnych czasach), ale za chlebem. Mało to informacji mamy o tym, jak żyją za granicą żerując na socjalu innych państw? Nie cierpię takiego pasożytniczego podejścia do życia, ale tacy ludzie są wszędzie. Bardzo często wśród nas. Imigranci to ludzie, którym w moim pojęciu należy pomóc. Nam też kiedyś ktoś pomógł, gdy uciekaliśmy przed wojną.

    • Włodi
      Wrz 05, 2015., 09:29 • Odpowiedz

      Ale oni nie uciekają przed wojną! Słyszałaś co się dzieje na Węgrzech? Napłynęła tam fala imigrantów, którzy na Węgrzech są bezpieczni - TERAZ próbują przedostać się do Niemiec. Za czym uciekają z Węgier? Za zbyt niskim socjalem!!!

      • agata
        Wrz 05, 2015., 14:28 • Odpowiedz

        Ale ze swojego kraju uciekli przed wojną. Nie wierzę w to, że każdy z nich ma postawę roszczeniową. Tak jak pisałam, media manipulują obrazem i pokazują tylko tych, którzy rzeczywiście skupiają się na socjalu. Znaczna część tych ludzi z pewnością szuka lepszego życia w normalnych warunkach. Chcą pracować, funkcjonować jak reszta. Nie oceniajmy innych nie znając ich.

  • Melisa
    Wrz 07, 2015., 00:37 • Odpowiedz

    Moja teściowa była jednym z dwudziestu tysięcy polskich dzieci, które znalazły schronienie w Iranie podczas II wojny światowej. Opowiadała sporo o serdeczności Iranczykow i ich dzieci, np. fotograf robiacy jej zdjęcie, które miało być wysłane do matki uwięzionej w rosyjskim lagrze, podarował jej ozdobna szkatułke, żeby się na zdjęciu do mamy sie uśmiechała. A byla tylko biednym dzieckiem z dalekiego kraju i innej wiary. W tym roku znow odwiedzila Iran, obecnie badzo wiekowe "polskie dzieci" są tam przyjmowane z szacunkiem i sympatią a polski mały cmentarz sprzed ponad 70. lat zadbany.

  • Schamienie proszę Państwa. – MATKA PREZESA
    Lut 12, 2016., 10:10 • Odpowiedz

    […] wszystko, nawet największe gówno, a ja sama popełniłam dwa wpisy o imigrantach – „Nie chcę uchodźców w Polsce” i „Nie jesteśmy rasistami” – więc po części rozumiem strach ludzi w […]

ZOSTAW KOMENTARZ

loading
×