Matka, która wychowała.

Osoba publiczna. Jej syn. Osobna jednostka. Dorosły facet. Nagle jest o coś oskarżony. O pobicie i próbę gwałtu. Pierwszy informuje o sprawie SE, potem Fakt. Dwa naczelne intelektualne dołki prasowe. Dalej mamy kolejne portale o niewiele wyższym poziomie. Wszędzie przypuszczenia, domniemania, ale Polacy mają okazję. I ją wykorzystują. Więc wczorajszego wieczoru setki ludzi stukało w klawiaturę. Nie o synu, który rzekomo popełnił przestępstwo. O matce. Matce, która wychowała.

Jest wiele niejasności.
Ale jest wyrok. Społeczeństwa.

Zaczęło się od margaryny. Potem te nieszczęsne 6 latki. No i gdzieś tam plotka, że syn wolał ojca od matki. Bo w naszym kraju jak już syn z ojcem woli mieszkać to na pewno matka dobrą matką nie była. Stereotyp cholerny.

Ta troska udawana. Tych osób zabraknąć nie mogło. Tych, którzy zawsze źle życzyli. Teraz są przejęci. Hipokryci cholerni.

Wreszcie ten uśmiech satysfakcji malujący się na twarzach, tych, którzy cierpliwie czekali na takie potknięcie. Czekali i się doczekali. Wreszcie!

Czy Ty jesteś pewny, że wychowasz swoje dzieci na dobrych ludzi? Takich, którzy nigdy nie zrobią nic, co mogłoby zaburzyć obraz Twojej idealnej rzeczywistości?

Czy Ty jesteś pewny, że Twoje dziecko nigdy nie posunie się do przestępstwa?

Podczas jednej z dyskusji przeczytałam:

najbardziej mnie wkurzylo, ze ktos mi to info dzis podeslal, sadzac, ze bede czul jakas msciwa satysfakcje albo co.

Nie chodzi o to czy wierzę, czy nie wierzę. Nie o to, że bronię próby gwałtu. Nie o to, że właśnie próbuję wypić kawę widząc ludzkie upodlenie.

Chodzi o to, że nigdy nie wiesz na kogo wychowasz swoje dziecko.
Nigdy nie wiesz co zrobi Twoje dziecko w przyszłości.
Dorosłe dziecko, za które nie będziecie mogli brać odpowiedzialności. Będziecie mogli tylko stać z boku w nadziei, że to wszystko okaże się nieprawdą. 

Jesteś rodzicem?
To spójrz na to oczami rodzica.
Co widzisz?

Widzisz siebie dążącego do ideału, którego nigdy nie osiągniesz. Masz okazję i ją wykorzystujesz, to okazja jedyna w swoim rodzaju, możesz wreszcie dokopać leżącemu, podważyć kompetencje zawodowe, obarczyć matkę winą, bo to ona wychowywała. Masz okazję. Kop, kop jeszcze bardziej, poczuj się lepiej. Zadajesz ból, okrutny ból. Matce. Jesteś z siebie dumny?

Ale czy jeżeli okaże się to nieprawdą i obecne przypuszczenia, że jest to zemsta okażą się prawdą, czy wtedy przeprosisz?


źródło zdjęcia:http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16475512,Chciala_reklamowac_okulary__oskarzyli_ja_o_oszustwo.html

ZOSTAW KOMENTARZ

loading
×