KATEGORIA / WCZEŚNIACTWO

Późny wcześniak – wiek korygowany i … kontrole.

Generalnie umownie przyjęto, że o wcześniaku możemy mówić w momencie, kiedy przychodzi na świat przed 37 tygodniem ciąży. Oczywiście od tej umowy bywają również pewne odchylenia, przykładem jest sytuacja w której lekarze nie znają dokładnej daty ostatniej miesiączki kobiety, a okazuje się, że dziecko ma bardzo niską masę urodzeniową i cechy wcześniacze. Poza oczywiście faktem, że mamy umowną górną granice, jest jeszcze podział na skrajne i ekstremalnie skrajne wcześniaki. O skrajnych wcześniakach mówimy wtedy, kiedy przychodzą na świat przed 28 tygodniem ciąży. Ekstremalne wcześniaki urodzone zostały przed 25 tygodniem. Tu dodam, że podział ten został wprowadzony w życie dopiero w roku 2011. Przedtem o skrajnych wcześniakach mówiono wtedy, kiedy na świat przychodziło dziecko przed ukończonym 32 tygodniem – dlatego Jaś (urodzony na przełomie 30/31tc –  ze względu na dwie daty porodu!) ma w kartach jeszcze stare wytyczne. Dzisiaj zajmiemy się z kolei późnymi wcześniakami, czyli dziećmi, które na świat przyszły między 34 a 36 tygodniu ciąży. Właściwie skupię się na naszym 35 tygodniu.

(więcej…)

Terrorystan.

Ostatnio przez moją tablicę na fejsie przedarła się szokująca historia kobiety, która zagłodziła swoje pierwsze dziecko karmiąc je wyłącznie piersią. Jej apel o rozwagę w kp oraz przede wszystkim apel o silnej presji do kp w szpitalach, spowodował lawinę komentarzy o terrorze laktacyjnych nie tylko za granicą, ale również i przede wszystkim w polskich szpitalach. Matki karmiące mm jedna po drugiej zaczęły się licytować, która i z jakich powodów nie karmiła piersią i jak wielką presję otoczenia czują wokoło. A ja dzisiaj z innej strony.

(więcej…)

Cesarskie cięcie moimi oczami.

Zanim zaczniecie czytać ten wpis musicie zdać sobie sprawę z jednego podstawowego faktu: wszystko co jest tutaj zawarte, a co może być sprzeczne z Waszymi poglądami, jest tylko i wyłącznie moimi, czysto subiektywnymi odczuciami. Cesarskie cięcie było i jest dla mnie pewnego rodzaju traumatycznym przeżyciem i dopiero po dwóch miesiącach postanowiłam o tym napisać, z własnej perspektywy. 

(więcej…)

Życie z późnym wcześniakiem.

 

Znowu się nie udało. Przypominam to sobie za każdym razem, kiedy kolejna mama opowiada o TYM cudownym przeżyciu jakim jest pierwszy kontakt w pierwszej minucie. Z Jasiem nie mogłam się przywitać, bo zabierano go szybko na OIOM i towarzyszyła mi tylko cisza i szok, a ze Stasiem spałam pod narkozą, kiedy również brali go na OIOM. Różnica jednak w macierzyństwie jest kolosalne, bo choć i jeden i drugi zaliczył się pod miano “wcześniaka”, zdecydowanie macierzyństwo z tym drugim jest łatwiejsze.

(więcej…)


  Poprzednia strona

- STRONA 2 Z 15 -

Następna strona  

loading
×