Blogerka, Belle Gibson długo znana była z tego, że wyleczyła raka mózgu niekonwencjonalnymi metodami. Do tego pewna część zysków z jej aplikacji oraz książki którą wydała, miała zostać przeznaczona na leczenie dziecka chorego na raka mózgu. Pewnego dnia jednak okazało się, że to wszystko perfidne kłamstwo. Belle Gibson nigdy nie wyleczyła żadnego raka ani u siebie, ani u innych. Został on wymyślony na potrzeby marketingowe. Co więcej na konto chorego chłopca blogerka nie zamierzała w ogóle wpłacić żadnych pieniędzy, mimo iż wiele osób uważało, że wykupując jej aplikacje, wspierają walkę z nowotworem dziecka. Oszustki w sieci są jednak wszędzie. Nawet na grupach dla rodziców.

(więcej…)

Dziecko przewraca się. Jest to tak naturalne jak oddychanie. Tylko niestety rodzice nie zawsze to rozumieją, a przyznaję nawet ja przez moment zwątpiłam, bo przyszło mi wycierać krew z cieknącego nosa więcej razy przez ostatnie półroczne Stasiowi, niż przez ostatnie kilka lat macierzyństwa z samym Jasiem. Upadki dziecka mają jednak jedno zadanie: nauczyć prawidłowego upadania i prawidłowego poruszania się z możliwością oszacowania przez dziecko ewentualnego niebezpieczeństwa. Dlatego upadać należy pozwalać.

(więcej…)

Odkąd poznałam Jolę, właścicielkę sklepu Prosty Skład uzależniłam się od … ekologicznych kosmetyków. Wcześniej kupowałam to co było na półce w jakiejś tam drogerii i to niekoniecznie taniej i raczej sugerowałam się zapachem. Do tego wychodziłam z jakiegoś dziwnego założenia, że cena gra rolę. Związki chemiczne na etykietce mówiły mi tyle co nic. A potem zaczęłam czytać, a jeszcze później przeszłam w 100% na ekologiczne kosmetyki i przepadłam.

(więcej…)

Przegrzewanie dzieci to już swojego rodzaju dyscyplina sportowa widoczna co roku w każdym marcu i kwietniu. Choć na termometrach w wielu rejonach Polski można zauważyć nawet po 30 stopni, to mit o „zdradliwej pogodzie” tak bardzo się zakorzenił, że efekt jest widoczny na każdym placu zabaw, na każdym spacerze. Dzieci ubrane zupełnie nieadekwatnie do pogody siedzą we wózkach nierzadko przykryte kocami, a te najmłodsze w śpiworkach. Na zgubny skutek przegrzewania dzieci długo czekać nie trzeba. A wiele matek nadal się buntuje twierdząc, że „wiedzą lepiej”. A to do końca niestety nie tak …

(więcej…)

Nazywa się nas następcami Hitlera, lub idzie się krok dalej i mówi o doktorze Mengele. Zastanawiam się wtedy, czy którakolwiek z tych osób spała na lekcjach historii, czy faktycznie jej nie liznęła, biorąc pod uwagę porównanie do lekarza, który robił takie eksperymenty, również na dzieciach, że opisanie ich powoduje ciarki, łzy w oczach i przekracza granice wszystkiego co można nazwać „człowieczeństwem”. Przez ostatnie kilka dni toczymy zażarte dyskusje, w których jedna strona nie przekona drugiej. Co gorsza wyciągana jest coraz cięższa artyleria ze zdjęciami dzieci, z pełnymi emocji wpisami, które mają wywołać współczuje i poczucie społecznej odpowiedzialności za rzekomą próbę uśmiercenia tego właśnie dziecka, dla którego jak się okazuje były są i będą procedury medyczne.

A może czas zrobić małą pauzę i zdać sobie sprawę, że nikt nie walczy o świat bez chorych dzieci? I, że każda z tych osob, które rzekomo „mogły usunąć” a tego nie zrobiły miały właśnie TEN wybor, z którego dzisiaj usilnie próbują obedrzeć innych … Wybór aborcyjny. Tylko tyle!




(więcej…)

Jeżeli chcecie wiedzieć ile razy podchodziłam do jakiejkolwiek diety, ile miałam poniedziałków od których „zaczynałam”, to mogę Wam napisać jedno: krócej chyba byłam w dwóch ciążach. Do wszystkiego miałam tak słomiany zapał, że wstyd się przyznać, że zdrowy rozsądek potrafił przegrać z sernikiem i laptopem. Mój mąż na wzmiankę „zaczynam od poniedziałku” śmieje się jak norka i pyta: „od którego?” wiedząc, że wytrzymam góra 3 dni. Co najlepsze – nawet jeżeli udawało mi się wytrzymać 4 dni to zawsze potrafiłam znaleźć 547687454 argumentów „dlaczego nie!”. I nawet jak udało mi się wreszcie jakimś cudem zrzucić mniej lub bardziej zbędne kilogramy, to po jakimś czasie wchodziłam w efekt jojo. I to w naprawdę wielkie jojo! I tak na mojej drodze niedawno stanęłam oko w oko z ekspertami w reedukacji żywieniowej Naturhouse.

(więcej…)

Kiedy Jasiek miał z 4 latka w jednym z konkursów na fejsie wygrałam lalkę. Właściwie to Pana lalkę, bo tutaj ewidentne znaczenie miał fakt, że lalka posiadała wyraźną płeć – miała siusiaka. Lalek zajmuje nadal honorowe miejsce na półce w pokoju chłopców, a nie tak dawno stał się ulubieńcem Stasia, który ochoczo taszczy lalkę chyba wszędzie gdzie się da. Co więcej ta lalka ma coś jeszcze – mniej więcej tyle centymetrów co Jaś, kiedy przyszedł na świat (40cm). Kuchenne zabawki dla chłopców? Lalki dla chłopców? Wózki? Różowe filiżanki? Ależ oczywiście!

(więcej…)

Skoro mieliśmy typy matek w zeszłym tygodniu. Pora na typy ojców. Pytanie tylko czy jest ich aż tyle co matek? Zdecydowanie nie. Obszar ojcowskiego parentingu jest o wiele mniejszy niż matkowy! I to matki są głównymi wyjadaczami w okołorodzicielskim internecie. Co nie oznacza, że ojców w sieci nie ma. Oto typy ojców, które powinniście koniecznie poznać!

(więcej…)

Typy matek w internecie. A jest ich kilka. Każdy z nas trafił na każdą z nich. Dzisiaj z przymrużeniem oka. Z dużą dawką humoru i stereotypów. Przed przeczytaniem poniższych tekstów poluźnij pośladki i rozluźnij się! 🙂

(więcej…)

Pamiętam siebie sprzed paru lat, kiedy zapierałam się, że doprawdy, ja to wersji 2.0 to nigdy nie chcę. Never. Ever. Pamiętam siebie sprzed tych paru lat, jak na wzmiankę o tym co kobiety mogą mieć na początku ciąży, wzruszałam ramionami. Wzruszałam, bo przecież mój pierwszy trymestr z Janem był całkiem fajny. No może poza faktem, że miałam naście lat i fiu-bzdziu w głowie. Doprawdy nic mi wielce nie było – okres się zatrzymał, a jeszcze przed wizytą u lekarza smród papierosów sprawiał, że robiłam się sino-koperkowa, mimo iż nigdy specjalnie nie uciekałam od papierosów, wręcz przeciwnie – do dzisiaj lubię sobie zapalić. No ale karmię piersią, więc nie mogę. Lub nie chcę … W każdym razie nigdy nie sądziłam, że pierwszy trymestr jest taki, jak opisują niektóre kobiety. A potem zaszłam w drugą ciążę …

(więcej…)

Copyright 2018. All Right Reserved.