Problem zakatarzonych dzieci w przedszkolach wraca jak bumerang zawsze w okresie jesienno-zimowym, a więc najbardziej infekcyjnym okresie w roku. Dyskusji o tym czy puszczać dzieci z katarem do placówek przedszkolnych jest wiele, nie wiem nawet czy mam do powiedzenia coś więcej, ale dzisiaj chciałabym zabrać głos z dwóch perspektyw. Z perspektywy rodzica dziecka dla którego katar był niebezpieczny i z perspektywy rodzica, który pracował na etacie i wszelkiego rodzaju wolne czy L4 było bardzo źle postrzegane.

(więcej…)

Ponoć instagram przekroczył już pierwszy miliard użytkowników. Miliard ludzi, którzy codziennie, a nawet po kilka razy dziennie pokazują nam kawałek swojego życia. Są też obserwatorzy. Często z nosem przy telefonie przeglądają kolejne zdjęcie, kolejnego zdawać by się mogło idealnego życia. Piękne mieszkania, idealne ciało, uroda, drogie ubrania, zagraniczne wakacje.

A teraz zdejmij filtry …

(więcej…)

Zacznę może od tego, że sama uwielbiałam lalki. Różowe do porzygania, które mieszkały w równie różowym i wielkim domku, który dostałam którego razu pod choinkę. To był szczyt moich marzeń i został spełniony. Zawsze chciałam zostać Czarodziejką z Księżyca a moją pierwszą miłością był Tuxedo. No i zdecydowanie bardziej wolałam księżniczki z bajek Disneya niż kapitana Daimosa. Ale byłam też dzieckiem wchodzącym na drzewa, bawiącym się koparkami i żołnierzykami. I nikt mi nie mówił nigdy, że „nie wolno„. Więc teraz pytanie, zdawać by się mogło całkiem normalne, a jednak w rzeczywistości kontrowersyjne: czy chłopiec może się bawić lalkami?

(więcej…)

W XXI wieku macierzyństwo jest wyjątkowo trudne. Często pada pytania „jak to możliwe?!” skoro w porównaniu do naszych mam czy babć dysponujemy elektronicznymi gadżetami dla dzieci, pralkami czy zmywarkami, a także gotowymi obiadkami, kaszkami itp. Tyle tylko, że dzisiejsze matki bardzo wysoko postawiły sobie poprzeczkę. Często niestety jest to poprzeczka nie do przeskoczenia. Dodatkowo dzisiejsze matki ustalają sobie cele w rodzicielstwie nie wiedząc, że nie są w stanie do nich dotrzeć ani ich zrealizować. Chcą być jak #instamatki, nie wiedząc, że tak naprawdę jest to chwilowy kadr z nałożonymi filtrami. Bez filtru życie jest już zupełnie inne … Bardziej realne. I nie zawsze idealne.

(więcej…)

Kiedyś marzyła mi się córeczka. To nawet nie było marzenie. Dla mnie było oczywistą oczywistością, że moje drugie dziecko będzie piękną, złotowłosą Zofią. Żadne tam „może chłopiec?”. Nie! Ja od momentu starania o dziecko, po 16 tydzień ciąży byłam mamą  córki, o czym wiedział cały świat. Róż blues i ogon jednorożca. I pewnego dnia na USG, z wypiekami na twarz oczekując potwierdzenia, że mogę zamówić te różowe bodziaki w chmurki, wsadzone juz do koszyka w internetowym sklepie, lekarz pokazał mi kciuk w dół i powiedział „Nie będzie sukienek pani Pawlak. To chłopiec„.

(więcej…)

Co roku w Polsce w wyniku utonięcia giną setki ludzi. Czyjeś matki, siostry,żony, dzieci, bracia, mężowie, ojcowie … Co roku setki rodzin przechodzi życiowy koszmar, bo woda  okazuje się niebezpiecznym żywiołem z którym człowiek nie daje sobie rady. I choć duża część tych wypadków miała miejsce, bo nastąpiła seria niefortunnych zdarzeń, są jeszcze te historie, których można by uniknąć gdyby dorośli zminimalizowali ryzyko niebezpieczeństwa i zastosowali się do ostrzeżeń, wiszącej flagi, czy nie wchodzili do wody po alkoholu.

(więcej…)

Jeżeli sądzicie, że godzina 21 nie jest odpowiednią godziną do przeczytania tego tekstu, to absolutnie nie macie racji. To jest najlepsza godzina na przeczytanie tego,że Noemi Pawlak nie potrafi łapać swojego dziecka, nie ma kryształowej kuli i nie potrafi przewidywać przyszłości. Za to ma dziecko,które od jakiegoś miesiąca każdego dnia przyprawia ją o zawrót głowy. Teraz z kolei każdemu, kto powie, że nie pilnuje dziecka zacytuje naszego pediatrę: „To chyba weteran! Jakiś popierdolonych przodków miał! Partyzantów albo powstańców!”. Ale ok, może trochę poważniej … (więcej…)

Dobra. Zdradzę Wam coś! Od 9 lat jestem wprawdzie mamą, ale miałam takie nieprzetarte szlaki przy pierwszym dziecku. Jak np. dziecięca chirurgia, RTG czaszki, rozcięcia czegokolwiek – a zwłaszcza głowy. I boom! Ktoś tu nadrobił średnią i zawyżył statystyki przypadające na jednego członka naszej rodziny (wliczając w to psa, który jest po operacji!). Ale chwila. Przecież macierzyństwo to nieustające hardcorowe sytuacje. A ja postanowiłam przedstawić Wam 7 takich sytuacji, które dzisiaj śmieszą. Kiedyś to tak niekoniecznie …

(więcej…)

Nasze raptem 4 dniowe wakacje dobiegły końca, wyjazd uważam za naprawdę udany a w przyszłym roku planujemy powrót w te same, fajne, ciekawe miejsce. W Międzyzdrojach ja sama byłam drugi raz w życiu, ale coś mnie w tym mieście urzekło. Na zwiedzenie wszystkiego co chcieliśmy zabrakło nam jakiś 2-3 dni, ale w przyszłym roku na pewno odbijemy. Przynajmniej mamy taką nadzieję.

(więcej…)

 

Kiedy w Polsce, w latach 80 i 90 (pomijam tu lata wcześniejsze) jednorazowe pieluszki były towarem luksusowym (choć pod koniec lat 90 zaczęło się to już zmieniać), w Finlandii w roku 1979 Raimo Nuortie, innowacyjny ekspert w branży papierniczej, postanowił rozwiązać problem swojego synka, który miał bardzo wrażliwą skórę i chcąc mu pomóc stworzył nowy rodzaj dziecięcych pieluszek. Wyjątkowość produktu polegała na połączeniu pulpy z czystym papierem. Rozwiązanie to pomogło wrażliwej skórze Oskara, ale też pozwoliło jego ojcu na opatentowanie wynalazku i stworzenie własnej firmy. I tak właśnie powstały fińskie pieluszki Muumi Baby, o których dzisiaj piszemy!

(więcej…)

Copyright 2018. All Right Reserved.