Wbrew obiegowej opinii, a przede wszystkim wbrew temu co się zwykle wydaje przyszłym mamom, karmienie piersią nie należy do najłatwiejszych. Ba! Uważam, że przeciwności jakie mogą nas napotkać mogą mieć bardzo przykry finał: koniec laktacyjnej ścieżki.  Świeżo upieczone mamy zbyt często są zostawione same sobie z nierzadko sprzecznymi informacjami na temat ewentualnych problemów. Brakuje mądrego wsparcia i pomocnej dłoni. I tak dzisiaj wspólnie z firmą Lansinoh-KLIK chciałabym Wam opowiedzieć o nawałach i zapaleniach piersi. Jestem jedną z tych “szczęściar”, które przechodziły ten problem wiele razy …

(więcej…)

Z terminem “globalne czytanie” spotkałam się pierwszy raz 5 lat temu. Wtedy miałam bardzo sceptyczne podejście, jak z pewnością większość osób, które słyszą i czytają o tym, że dzięki tej metodzie 2latki czytają. Nie będę jednak ukrywać, że metoda dość mocno mnie zainteresowała i to do tego stopnia, że zaczęłam się w nią zagłębiać. Na wdrożenie jej Jasiowi było trochę za późno, choć pojedyncze słowa uczyliśmy się metodą Domana, ale ostatecznie uczył się czytać metodą krakowską. Z kolei już w ciąży ze Stasiem wiedziałam, że globalne czytanie wdrożymy. I tak oto … zaczęliśmy!

(więcej…)

Dzisiaj kolejny wpis z cyklu: “sen jest dla cieniasów, autorstwa Stanisława Pe”. A tak naprawdę dzisiaj będzie o tym co robimy, czego nie, jak robimy i czemu tak, a przede wszystkim, że mamy pierwsze sukcesy, bo one chyba są najważniejsze. Albo inaczej – dłuższy sen niż godzinę. A to już jest naprawdę dużo!

(więcej…)

Ten wpis powstaje chyba bardziej dla mnie niż dla Was i jest typowym przykładem na to,że każdy czasem łapie doły i to wielkie jak rów Mariański. Ja z braku snu powoli zaczynam tracić kontrolę sama nad sobą i czuję się jak wsadzony za kółko alkoholik. Abstrakcyjnym dla mnie doznaniem jest spanie ciągiem dłużej niż 2 godziny. I czasem jest mi okrutnie ciężko.

(więcej…)

8 lat temu nikt tego nie nazwał. Lub ja po prostu nie umiałam na takie informacje trafić. I może byłoby łatwiej, bo dzięki takiemu macierzyństwu i braku zapewnień, że to “norma” łatwo i szybko się wypalić. High need baby – czyli dzieci wymagające bardziej, dzieci o wyjątkowych potrzebach. Dzieci, które takie po prostu są. Dzieci matek, które nierzadko nie odczuwają radości z macierzyństwa, zbyt sztywno wciskane w pewne ramy. A takie macierzyństwo nie jest łatwe.

(więcej…)

Jestem mamą dwójki dzieci, którym się na świat pospieszyło, na dodatek urodzonych w różnych porach roku. Starszy syn urodził się w dużo “łatwiejszym” miesiącu, bo w czerwcu, a do domu wychodził w samym środku, naprawdę upalnego lata pod koniec lipca. Drugiego syna, co tu kryć urodziłam z kolei w samym środku zimy, minusowych temperaturach i z padającym śniegiem za oknem. W sumie był to pierwszy i ostatni śnieg poprzedniej zimy. I z każdym z nich miałam problem – kiedy wychodzić, jak wychodzić, na ile wychodzić. I choć teoretycznie w tym roku powinnam już naprawdę być bardziej ogarnięta w tym temacie, bo w końcu drugie dziecko, to jednak nadal nie wiedziałam jak zrobić to tak, żeby było dobrze. I tak pewnego dnia, tydzień po tym jak wyszliśmy ze szpitala, kiedy mój młodszy syn miał niespełna 2 tygodnie postawiłam wszystko na jedną kartę i … poszliśmy na spacer.

(więcej…)

BLW – czyli Bobas Lubi Wybór, lub jak kto woli oryginalna wersja: Baby Led Weaning. Oznacza to kontrolowanie posiłków przez dziecko, a więc omijanie etapu papek, oraz jedzenia łyżeczką przez rodzica i dawanie dziecku wyboru w kwestii tego co zje i ile zje. Metoda jest o tyle “kontrowersyjna”, że podajemy dziecku kawałki i dziecko od początku uczy się jedzenia i przeżuwania całości bez użycia blendera. Trzeba również pamiętam, że to nie jest metoda dla każdego dziecka!

(więcej…)

Zanim zagłębicie się w lekturę tego tekstu, pisanego z pasji, chciałabym Wam napisać, że naprawdę nie jestem rycerzem i nie walczę o jedyną słuszną sprawę, choć z ręką na sercu przyznaję, mam nadzieję, że po tej lekturze, choć część rodziców zrozumie, że fotelik dla noworodka (i nie tylko) i jego wybór to inwestycja w życie i dlaczego ta inwestycja ma swoją cenę. Chciałam również powiedzieć, że nie wiem o fotelikach wszystkiego, edukuję się na bieżąco, ponieważ życie moich dzieci jest dla mnie priorytetem. Ale tyle ile wiem, przekażę Wam.

(więcej…)

Copyright 2018. All Right Reserved.