Pierwszy raz z nazwą „rowerek biegowy” spotkałam się prawie 10 lat temu, kiedy Jaś był jeszcze malutkim niemowlakiem. W jednej z gazet dla rodziców pokazano takie rozwiązanie, wtedy jeszcze uważane za totalną nowość na polskim rynku. Dzisiaj o rowerku biegowym każdy już chyba słyszał, a wraz z ogromnym wyborem pojawia się również wiele pytań rodziców. Jaki kupić? Jak go odpowiednio dopasować, wreszcie jak przekonać dziecko do rowerka?

(więcej…)

Kiedy na IG poinformowałam, że zapisaliśmy Staszka do logopedy pojawiło się wiele pytań związanych z wizytą i jeszcze więcej rad. Mniej lub bardziej pożądanych. Dzisiaj pod wpływem kolejnych wiadomości „czy warto z tak małym dzieckiem iść do logopedy?” oraz „czy nie szkoda Ci pieniędzy, przecież dwulatek nie musi mówić!”, postanowiłam napisać o tym szerzej. Tym bardziej, że Staszek jako roczniak był kontrolowany przez neurologopedę.

(więcej…)

Pamiętam siebie, lata temu, kiedy siedziałam na placach zabaw z dwuletnim Jasiem i moje dziecko miało pierwsze starcie z łopatkowymi bossami. To były te wszystkie dzieci, które posiadały wielofunkcyjne łopatki. Niby łopatka służyła do kopania hiper wielkich dziur, ale jednocześnie lali po głowie nią każdego kto im się przeciwstawił. Moje dziecko uciekało do mnie z prędkością boeinga zanim ktoś się na niego zamachnął, mimo iż zwykle bawił się sam w swoim kąciku. Reszta w tej piaskownicy próbowała zostać królem tej dżungli, dzierżąc dumne to swoje berło w postaci łopatki. Udawało się najsilniejszemu i zwykle temu, którego mama siedziała najdalej i najpóźniej wyciągała dwulatka z piaskownicy. I ja sobie oczywiście myślałam, że mój dwulatek to jest taki hiper empatyczny. I och! jakiego ja sobie synka wychowałam miłego! I to oczywiście moja zasługa! Patrzcie i uczcie!

A potem urodziłam Stanisława …

(więcej…)

Zarówno Jaś jak i Staś przechodzili przez te same etapy – bujanie do snu, spanie z rodzicami, następnie rezygnacja z bujania, ale zasypianie z rodzicami, najpierw w łóżku rodziców, potem swoim. I wreszcie samodzielne zasypanie w swoim własnym łóżku. I w jednym i w drugim przypadku wszystko odbyło się bezstresowo i w zgodzie z chłopcami. I o tym jest dzisiejszy wpis.

(więcej…)

„Jak okiełznać dwulatka?” – pada bardzo często. Dwulatki to takie małe mikroczłowieki, które mniej więcej w tym wieku zdają sobie po prostu sprawę, że są osobną jednostką i mają prawo walczyć o swoje zdanie, a walczą zaciekle uzbrojone w niepełne jeszcze uzębienie. I nagle rodzice zdają sobie sprawę, że to wcale nie jest takie proste wytłumaczyć 2letniemu człowiekowi, że nie wolno zalewać łazienki, grzebać w psiej misce, czy wkładać końcówki od walkie tolkie do kontaktu. A jednak trzeba tłumaczyć. Ale jest coś jeszcze. Oczekiwania wobec 2latka.

(więcej…)

Problem zakatarzonych dzieci w przedszkolach wraca jak bumerang zawsze w okresie jesienno-zimowym, a więc najbardziej infekcyjnym okresie w roku. Dyskusji o tym czy puszczać dzieci z katarem do placówek przedszkolnych jest wiele, nie wiem nawet czy mam do powiedzenia coś więcej, ale dzisiaj chciałabym zabrać głos z dwóch perspektyw. Z perspektywy rodzica dziecka dla którego katar był niebezpieczny i z perspektywy rodzica, który pracował na etacie i wszelkiego rodzaju wolne czy L4 było bardzo źle postrzegane.

(więcej…)

Dziecko przewraca się. Jest to tak naturalne jak oddychanie. Tylko niestety rodzice nie zawsze to rozumieją, a przyznaję nawet ja przez moment zwątpiłam, bo przyszło mi wycierać krew z cieknącego nosa więcej razy przez ostatnie półroczne Stasiowi, niż przez ostatnie kilka lat macierzyństwa z samym Jasiem. Upadki dziecka mają jednak jedno zadanie: nauczyć prawidłowego upadania i prawidłowego poruszania się z możliwością oszacowania przez dziecko ewentualnego niebezpieczeństwa. Dlatego upadać należy pozwalać.

(więcej…)

Przegrzewanie dzieci to już swojego rodzaju dyscyplina sportowa widoczna co roku w każdym marcu i kwietniu. Choć na termometrach w wielu rejonach Polski można zauważyć nawet po 30 stopni, to mit o „zdradliwej pogodzie” tak bardzo się zakorzenił, że efekt jest widoczny na każdym placu zabaw, na każdym spacerze. Dzieci ubrane zupełnie nieadekwatnie do pogody siedzą we wózkach nierzadko przykryte kocami, a te najmłodsze w śpiworkach. Na zgubny skutek przegrzewania dzieci długo czekać nie trzeba. A wiele matek nadal się buntuje twierdząc, że „wiedzą lepiej”. A to do końca niestety nie tak …

(więcej…)

Duża różnica wieku między rodzeństwem często powoduje u wielu rodziców obawy. U nas też. Ilekroć sobie przypomnę samą siebie, posiadającą brata o 9 lat młodszego, którego zwyczajnie i po ludzku nie akceptowałam. W ciąży czytałam na blogu wiele: „Zobaczysz jak się urodzi nie będzie już tak kolorowo!”, a kiedy urodziłam i Jaś okazał się najlepszym starszym bratem na świecie, pojawiały się komentarze: „Zobaczysz jak zacznie chodzić”. Zaczął. (więcej…)

Pierwsze buty dla dziecka spędzają sen z powiek wielu rodziców, bo nagle okazuje się, że jest wiele opinii na ten temat i jeszcze więcej butów do wyboru. Efekt jest w tym taki, że te pierwsze buty stają się problemem, no bo które wybrać i wreszcie jak odpowiednio dopasować? I choć na to drugie pytanie wyczerpujących wskazówek powinniście uzyskać od sprzedawców, to okazuje się, że to również nie jest takie proste jakby się zdawać mogło. Więc jak dopasować te pierwsze buty? I wreszcie, które pierwsze buty wybrać? (więcej…)

Bujanie dziecka do snu jest jedną z tych metod, które ja zaliczam do „najlepszych”. Niestety tak się składa, że wielokrotnie  i to nie tylko u siebie, ale w różnych zakątkach internetu czytałam o zgubnym wpływie bujania do snu. Okazuje się nawet, że niektórzy potrafią iść krok dalej i nabijając sobie statystyki przekonują rodziców szumnymi nagłówkami, że robią dziecku krzywdę, bo dziecko nie zasypia dlatego, że mu miło, ale dlatego, że mu błędnik świruje, a ostatecznie można doprowadzić nawet do SBS (zespołu dziecka potrząsanego). Poza tym jak wszyscy doskonale wiemy, bujanie dziecka do snu trwa do osiemnastki…

(więcej…)

Nadwrażliwość dotykowa to jeden z najczęstszych objawów zaburzeń SI (integracji sensorycznej). Pierwsze symptomy można zauważyć już u niemowląt. Często jednak przechodzimy obok nich obojętnie, a zaburzenia SI mogą poważnie wpłynąć na funkcjonowanie w przedszkolu, a także szkole. I choć objawów jest więcej, dzisiaj postanowiłam skupić się głównie na nadwrażliwości dotykowej, tym bardziej, że można bardzo wiele zdziałać w domu, przy mądrej zabawie, która będzie najlepszą terapią sensoryczną.

(więcej…)

Copyright 2018. All Right Reserved.