Pierwszy wpis jaki powstał na temat Naturhouse wywołał na fanpage sporą kontrowersję i długą dyskusję. Wśród wielu zadowolonych klientów, którym udało się zarówno zrzucić zbędne kilogramy jak i z powodzeniem przejść przez proces stabilizacji, znalazło się wielu niezadowolonych klientów. Było wiele wypowiedzi o efekcie jojo, o suplementach w diecie, oraz o cenie za wizytę. Wszystkie Wasze wypowiedzi trafiły do centrali Naturhouse, a ja postanowiłam z mgr Katarzyną Payerhin opowiedzieć co nie co o suplementach, efekcie jojo i o tym, czy naprawdę suplementy z NH są potrzebne również po przejściu przez proces stabilizacji.

(więcej…)




Pierwsze buty dla dziecka spędzają sen z powiek wielu rodziców, bo nagle okazuje się, że jest wiele opinii na ten temat i jeszcze więcej butów do wyboru. Efekt jest w tym taki, że te pierwsze buty stają się problemem, no bo które wybrać i wreszcie jak odpowiednio dopasować? I choć na to drugie pytanie wyczerpujących wskazówek powinniście uzyskać od sprzedawców, to okazuje się, że to również nie jest takie proste jakby się zdawać mogło. Więc jak dopasować te pierwsze buty? I wreszcie, które pierwsze buty wybrać? (więcej…)

Jeżeli chcecie wiedzieć ile razy podchodziłam do jakiejkolwiek diety, ile miałam poniedziałków od których “zaczynałam”, to mogę Wam napisać jedno: krócej chyba byłam w dwóch ciążach. Do wszystkiego miałam tak słomiany zapał, że wstyd się przyznać, że zdrowy rozsądek potrafił przegrać z sernikiem i laptopem. Mój mąż na wzmiankę “zaczynam od poniedziałku” śmieje się jak norka i pyta: “od którego?” wiedząc, że wytrzymam góra 3 dni. Co najlepsze – nawet jeżeli udawało mi się wytrzymać 4 dni to zawsze potrafiłam znaleźć 547687454 argumentów “dlaczego nie!”. I nawet jak udało mi się wreszcie jakimś cudem zrzucić mniej lub bardziej zbędne kilogramy, to po jakimś czasie wchodziłam w efekt jojo. I to w naprawdę wielkie jojo! I tak na mojej drodze niedawno stanęłam oko w oko z ekspertami w reedukacji żywieniowej Naturhouse.

(więcej…)

Kiedy Jasiek miał z 4 latka w jednym z konkursów na fejsie wygrałam lalkę. Właściwie to Pana lalkę, bo tutaj ewidentne znaczenie miał fakt, że lalka posiadała wyraźną płeć – miała siusiaka. Lalek zajmuje nadal honorowe miejsce na półce w pokoju chłopców, a nie tak dawno stał się ulubieńcem Stasia, który ochoczo taszczy lalkę chyba wszędzie gdzie się da. Co więcej ta lalka ma coś jeszcze – mniej więcej tyle centymetrów co Jaś, kiedy przyszedł na świat (40cm). Kuchenne zabawki dla chłopców? Lalki dla chłopców? Wózki? Różowe filiżanki? Ależ oczywiście!

(więcej…)

Wbrew obiegowej opinii, a przede wszystkim wbrew temu co się zwykle wydaje przyszłym mamom, karmienie piersią nie należy do najłatwiejszych. Ba! Uważam, że przeciwności jakie mogą nas napotkać mogą mieć bardzo przykry finał: koniec laktacyjnej ścieżki.  Świeżo upieczone mamy zbyt często są zostawione same sobie z nierzadko sprzecznymi informacjami na temat ewentualnych problemów. Brakuje mądrego wsparcia i pomocnej dłoni. I tak dzisiaj wspólnie z firmą Lansinoh-KLIK chciałabym Wam opowiedzieć o nawałach i zapaleniach piersi. Jestem jedną z tych “szczęściar”, które przechodziły ten problem wiele razy …

(więcej…)

To chyba nie będzie typowa recenzja książki, lecz bomba moich przemyśleń po przeczytaniu książki 3550 cudów narodzin – Jannette Kalyta. O moich porodach zresztą mogę powiedzieć wiele, lecz “cud narodzin” rzadko przechodzi mi przez gardło. No, chyba, że przyjmiemy, że cudem jest to, że chłopcy ze swoich narodzin wyszli bez żadnych konsekwencji. Z żadnym z nich się nie przywitałam. Przy ostatnim porodzie byłam pod narkozą. Nie miałam i tak szans usłyszeć pierwszego krzyku Stasia. A on i tak nie krzyczał. Nie oddychał. Nie ruszał się. Dostał tylko 1 punkt.

(więcej…)

Często pytacie o kosmetyki, które używam, a ja postanowiłam opisać Wam w kilku słowach te, które używam do twarzy. Moją przygodę z tymi kosmetykami w gruncie rzeczy rozpoczęła Jola, właścicielka sklepu Prosty Skład, który stacjonarnie możecie odwiedzić w Śremie w Pasażu “Odys”, on-line z kolei możecie poznać asortyment TU. Przyznam Wam się z ręką na sercu, że do pielęgnacji twarzy ja się kompletnie nigdy nie przykładałam. Na odpieprz kupowałam maseczki i kremy. A potem Jola sprowadziła mnie na ziemię. Pewnego dnia. I od tego dnia nie potrafię używać nic innego. Poniżej moje hity kosmetyków do twarzy z hitami cenowymi.

(więcej…)

Ponoć dzisiejszych kilkulatków trudno jest zachęcić do czytania. Ponoć książki parzą, a czytanie wypala oczy. Ponoć ma to związek z elektroniką, która wypycha papierowe rozrywki. Dzisiaj przedstawiam jednak kilka pozycji, które być może zainteresują nawet największego sceptyka książek.

 

(więcej…)

Z czym kojarzą Wam się Święta Bożego Narodzenia? Jak stworzyć klimatyczne Święta, by wzbudzić dziecięcą ciekawość i jednocześnie – co tu dużo kryć! – ulokować wspomnienia tak, by po latach pociechy wracały do tych wspomnień z uśmiechem na ustach opowiadając o nich własnym już dzieciom? A co, kiedy okazuje się, że Święty Mikołaj istnieje naprawdę? Poznajcie Elfi i … listy od Św. Mikołaja!

(więcej…)

Dzisiaj będę trochę Świętym Mikołajem w wersji żeńskiej, a pięknie się składa, bo mamy grudzień za oknem (najpiękniejszy czas w roku!). Wspólnie z Hoplik.pl przedstawiamy Wam moje typy zabawek. Oto lista prezentów które wybrałam dla Staszka, ale również zachęcamy Was do wspólnej zabawy, w której do wygrania jest bon na wybrane zabawki o wartości 150 złotych.

(więcej…)

Historia z naszą kołderką obciążeniową rozpoczęła się od pewnego mejla, który otrzymałam bodaj miesiąc temu. Z początku miałam ją przetestować na nadpobudliwym 8latku, lecz ostatecznie i oczywiście po konsultacji z fizjoterapeutą poprosiłam o uszycie jej dla … Stasia. Może dlatego, że uznałam to za naszą ostatnią (a może jedną z ostatnich?) desek ratunku dla naszego bardzo złego snu. Kołderka obciążeniowa jest z nami od kilku dni, dzięki Senso-Rex .

(więcej…)

Copyright 2018. All Right Reserved.