Jestem kobietą. Między Mundialem a Euro nie widzę kompletnie żadnej różnicy, nie mam pojęcia czym jest spalony (to znaczy wiem, że można spalić obiad, swojego czasu byłam w tym mistrzem większym, niż Lewy piłkarzem), a w dzieciństwie zbierałam karteczki z księżniczkami. Teraz po księżniczkach nie został ślad, no bo jak się ma trzech chłopów w domu (i psa chłopa też!), to nie ma lekko. Awansowałam z karteczek do … Jumpersów. Z lalek do … Mundialu!

(więcej…)

Jak wygląda codzienność pewnej mamy i dziadka, kiedy pod opieką są kilkuletnie trojaczki, których pomysły rozbroją każdego dorosłego i zainteresują każde dziecko? Co się stanie, kiedy trojaczki próbują być szefami kuchni? I dlaczego krótko przed wyjściem do fryzjera przyklejają sobie gumę do włosów? Czy to prawda, że królowa Maria Antonina też siusiała do łóżka? Wreszcie dlaczego młodsza kuzynka śpi w … akwarium?

(więcej…)

Odkąd poznałam Jolę, właścicielkę sklepu Prosty Skład uzależniłam się od … ekologicznych kosmetyków. Wcześniej kupowałam to co było na półce w jakiejś tam drogerii i to niekoniecznie taniej i raczej sugerowałam się zapachem. Do tego wychodziłam z jakiegoś dziwnego założenia, że cena gra rolę. Związki chemiczne na etykietce mówiły mi tyle co nic. A potem zaczęłam czytać, a jeszcze później przeszłam w 100% na ekologiczne kosmetyki i przepadłam.

(więcej…)

Pierwszy wpis jaki powstał na temat Naturhouse wywołał na fanpage sporą kontrowersję i długą dyskusję. Wśród wielu zadowolonych klientów, którym udało się zarówno zrzucić zbędne kilogramy jak i z powodzeniem przejść przez proces stabilizacji, znalazło się wielu niezadowolonych klientów. Było wiele wypowiedzi o efekcie jojo, o suplementach w diecie, oraz o cenie za wizytę. Wszystkie Wasze wypowiedzi trafiły do centrali Naturhouse, a ja postanowiłam z mgr Katarzyną Payerhin opowiedzieć co nie co o suplementach, efekcie jojo i o tym, czy naprawdę suplementy z NH są potrzebne również po przejściu przez proces stabilizacji.

(więcej…)

Pierwsze buty dla dziecka spędzają sen z powiek wielu rodziców, bo nagle okazuje się, że jest wiele opinii na ten temat i jeszcze więcej butów do wyboru. Efekt jest w tym taki, że te pierwsze buty stają się problemem, no bo które wybrać i wreszcie jak odpowiednio dopasować? I choć na to drugie pytanie wyczerpujących wskazówek powinniście uzyskać od sprzedawców, to okazuje się, że to również nie jest takie proste jakby się zdawać mogło. Więc jak dopasować te pierwsze buty? I wreszcie, które pierwsze buty wybrać? (więcej…)

Jeżeli chcecie wiedzieć ile razy podchodziłam do jakiejkolwiek diety, ile miałam poniedziałków od których “zaczynałam”, to mogę Wam napisać jedno: krócej chyba byłam w dwóch ciążach. Do wszystkiego miałam tak słomiany zapał, że wstyd się przyznać, że zdrowy rozsądek potrafił przegrać z sernikiem i laptopem. Mój mąż na wzmiankę “zaczynam od poniedziałku” śmieje się jak norka i pyta: “od którego?” wiedząc, że wytrzymam góra 3 dni. Co najlepsze – nawet jeżeli udawało mi się wytrzymać 4 dni to zawsze potrafiłam znaleźć 547687454 argumentów “dlaczego nie!”. I nawet jak udało mi się wreszcie jakimś cudem zrzucić mniej lub bardziej zbędne kilogramy, to po jakimś czasie wchodziłam w efekt jojo. I to w naprawdę wielkie jojo! I tak na mojej drodze niedawno stanęłam oko w oko z ekspertami w reedukacji żywieniowej Naturhouse.

(więcej…)

Kiedy Jasiek miał z 4 latka w jednym z konkursów na fejsie wygrałam lalkę. Właściwie to Pana lalkę, bo tutaj ewidentne znaczenie miał fakt, że lalka posiadała wyraźną płeć – miała siusiaka. Lalek zajmuje nadal honorowe miejsce na półce w pokoju chłopców, a nie tak dawno stał się ulubieńcem Stasia, który ochoczo taszczy lalkę chyba wszędzie gdzie się da. Co więcej ta lalka ma coś jeszcze – mniej więcej tyle centymetrów co Jaś, kiedy przyszedł na świat (40cm). Kuchenne zabawki dla chłopców? Lalki dla chłopców? Wózki? Różowe filiżanki? Ależ oczywiście!

(więcej…)

Wbrew obiegowej opinii, a przede wszystkim wbrew temu co się zwykle wydaje przyszłym mamom, karmienie piersią nie należy do najłatwiejszych. Ba! Uważam, że przeciwności jakie mogą nas napotkać mogą mieć bardzo przykry finał: koniec laktacyjnej ścieżki.  Świeżo upieczone mamy zbyt często są zostawione same sobie z nierzadko sprzecznymi informacjami na temat ewentualnych problemów. Brakuje mądrego wsparcia i pomocnej dłoni. I tak dzisiaj wspólnie z firmą Lansinoh-KLIK chciałabym Wam opowiedzieć o nawałach i zapaleniach piersi. Jestem jedną z tych “szczęściar”, które przechodziły ten problem wiele razy …

(więcej…)

To chyba nie będzie typowa recenzja książki, lecz bomba moich przemyśleń po przeczytaniu książki 3550 cudów narodzin – Jannette Kalyta. O moich porodach zresztą mogę powiedzieć wiele, lecz “cud narodzin” rzadko przechodzi mi przez gardło. No, chyba, że przyjmiemy, że cudem jest to, że chłopcy ze swoich narodzin wyszli bez żadnych konsekwencji. Z żadnym z nich się nie przywitałam. Przy ostatnim porodzie byłam pod narkozą. Nie miałam i tak szans usłyszeć pierwszego krzyku Stasia. A on i tak nie krzyczał. Nie oddychał. Nie ruszał się. Dostał tylko 1 punkt.

(więcej…)

Copyright 2018. All Right Reserved.