Wbrew obiegowej opinii, a przede wszystkim wbrew temu co się zwykle wydaje przyszłym mamom, karmienie piersią nie należy do najłatwiejszych. Ba! Uważam, że przeciwności jakie mogą nas napotkać mogą mieć bardzo przykry finał: koniec laktacyjnej ścieżki.  Świeżo upieczone mamy zbyt często są zostawione same sobie z nierzadko sprzecznymi informacjami na temat ewentualnych problemów. Brakuje mądrego wsparcia i pomocnej dłoni. I tak dzisiaj wspólnie z firmą Lansinoh-KLIK chciałabym Wam opowiedzieć o nawałach i zapaleniach piersi. Jestem jedną z tych “szczęściar”, które przechodziły ten problem wiele razy …

(więcej…)

To chyba nie będzie typowa recenzja książki, lecz bomba moich przemyśleń po przeczytaniu książki 3550 cudów narodzin – Jannette Kalyta. O moich porodach zresztą mogę powiedzieć wiele, lecz “cud narodzin” rzadko przechodzi mi przez gardło. No, chyba, że przyjmiemy, że cudem jest to, że chłopcy ze swoich narodzin wyszli bez żadnych konsekwencji. Z żadnym z nich się nie przywitałam. Przy ostatnim porodzie byłam pod narkozą. Nie miałam i tak szans usłyszeć pierwszego krzyku Stasia. A on i tak nie krzyczał. Nie oddychał. Nie ruszał się. Dostał tylko 1 punkt.

(więcej…)

Często pytacie o kosmetyki, które używam, a ja postanowiłam opisać Wam w kilku słowach te, które używam do twarzy. Moją przygodę z tymi kosmetykami w gruncie rzeczy rozpoczęła Jola, właścicielka sklepu Prosty Skład, który stacjonarnie możecie odwiedzić w Śremie w Pasażu “Odys”, on-line z kolei możecie poznać asortyment TU. Przyznam Wam się z ręką na sercu, że do pielęgnacji twarzy ja się kompletnie nigdy nie przykładałam. Na odpieprz kupowałam maseczki i kremy. A potem Jola sprowadziła mnie na ziemię. Pewnego dnia. I od tego dnia nie potrafię używać nic innego. Poniżej moje hity kosmetyków do twarzy z hitami cenowymi.

(więcej…)

Ponoć dzisiejszych kilkulatków trudno jest zachęcić do czytania. Ponoć książki parzą, a czytanie wypala oczy. Ponoć ma to związek z elektroniką, która wypycha papierowe rozrywki. Dzisiaj przedstawiam jednak kilka pozycji, które być może zainteresują nawet największego sceptyka książek.

 

(więcej…)

Z czym kojarzą Wam się Święta Bożego Narodzenia? Jak stworzyć klimatyczne Święta, by wzbudzić dziecięcą ciekawość i jednocześnie – co tu dużo kryć! – ulokować wspomnienia tak, by po latach pociechy wracały do tych wspomnień z uśmiechem na ustach opowiadając o nich własnym już dzieciom? A co, kiedy okazuje się, że Święty Mikołaj istnieje naprawdę? Poznajcie Elfi i … listy od Św. Mikołaja!

(więcej…)

Dzisiaj będę trochę Świętym Mikołajem w wersji żeńskiej, a pięknie się składa, bo mamy grudzień za oknem (najpiękniejszy czas w roku!). Wspólnie z Hoplik.pl przedstawiamy Wam moje typy zabawek. Oto lista prezentów które wybrałam dla Staszka, ale również zachęcamy Was do wspólnej zabawy, w której do wygrania jest bon na wybrane zabawki o wartości 150 złotych.

(więcej…)

Historia z naszą kołderką obciążeniową rozpoczęła się od pewnego mejla, który otrzymałam bodaj miesiąc temu. Z początku miałam ją przetestować na nadpobudliwym 8latku, lecz ostatecznie i oczywiście po konsultacji z fizjoterapeutą poprosiłam o uszycie jej dla … Stasia. Może dlatego, że uznałam to za naszą ostatnią (a może jedną z ostatnich?) desek ratunku dla naszego bardzo złego snu. Kołderka obciążeniowa jest z nami od kilku dni, dzięki Senso-Rex .

(więcej…)

 

Dzisiaj mam dla Was prawdziwą bombę. Dużo mam po porodzie ma straszne problemy z wypadaniem włosów. Temat nie jest mi obcy. Po porodzie ilość moich włosów jest porównywalna do wypadania sierści naszego psa (dobra, żartuję trochę). W każdym razie naprawdę mam z tym problem, no a wiadomo – dodatkowo karmię piersią. No i jak wiecie w międzyczasie zrobiłam coś szalonego – całkowicie zmieniłam swój dotychczasowy kolor! Dlatego zapraszam Was do testu Vitapil profesjonalny lotion i Vitapil mama.

(więcej…)

Stokke Crusi to wózek, którego nie znajdziecie już na Polskim rynku od początku tego roku, a jego wersje używane bardzo trudno dostać, mimo to dostępne są wersje Stokke Trailz Classic, które od Crusi różnią się w dużej mierze tylko rączką, która w crusi jest teleskopowa, w Trailz Classic “łamana”. Stokke Crusi był również jedynym wózkiem marki Stokke, do którego mogliśmy dołączyć siedzisko dla rodzeństwa. I choć o Stokke Crusi – TU –  już pisałam, to dzisiaj skupimy się tylko na wersji spacerowej.

(więcej…)

Copyright 2018. All Right Reserved.