Anna Lewandowska wywołała sieciową burzę po tym jak dodała swoje zdjęcie po porodzie. Znalazła się w sieci najpewniej wszędzie tam gdzie były one – matki. Zaczęła się nagonka na Lewandowskich, a zwłaszcza na Anię, bo jakim prawem TAK wygląda, skoro jakaś tam sieciowa Karyna nadal ma 15 kilogramów do zrzucenia i to jest prawdziwe życie, a nie jakieś gówniane fit matki, którym to na dziecku nie zależy, bo ich instynkt macierzyński jest wprost proporcjonalny do wielkości brzucha po porodzie. Tylko drogie panie, porównujecie się do kobiet, które zanim zaszły w ciążę przygotowała do tego swój organizm wieloletnią pracą. (więcej…)

Aborcja jest ok – takim hasłem na koszulkach powitały nas uśmiechnięta panie z najnowszej okładki czasopisma “Wysokie obcasy”. Zaraz potem można było przeczytać, że nowa akcja nosi tytuł “Aborcyjny Dream Team“, czyli “Aborcyjna Drużyna Marzeń”. Mówi się o tym “postępowość” a także nagradza niestety oklaskami, niewątpliwie niezasłużonymi, bo problem aborcyjny został spłycony i doprowadzony do skrajności, której efektem będą kolejne niestety niedomówienia, a także niewątpliwie argumenty ugrupowań pro life przeciw walce o prawa wyboru. Jeżeli skomentować to jednym słowem, możemy powiedzieć jedno: spierdoliliście.

(więcej…)

Wbrew obiegowej opinii, a przede wszystkim wbrew temu co się zwykle wydaje przyszłym mamom, karmienie piersią nie należy do najłatwiejszych. Ba! Uważam, że przeciwności jakie mogą nas napotkać mogą mieć bardzo przykry finał: koniec laktacyjnej ścieżki.  Świeżo upieczone mamy zbyt często są zostawione same sobie z nierzadko sprzecznymi informacjami na temat ewentualnych problemów. Brakuje mądrego wsparcia i pomocnej dłoni. I tak dzisiaj wspólnie z firmą Lansinoh-KLIK chciałabym Wam opowiedzieć o nawałach i zapaleniach piersi. Jestem jedną z tych “szczęściar”, które przechodziły ten problem wiele razy …

(więcej…)

Ciąży nad nami wyrok. Same stanęłyśmy przed własnym sądem. Weszłyśmy w rolę sędziego i oskarżonego. Bez chęci obrony. Wyrok padł szybko. Bez świadków.  25% matek wcześniaków ma poczucie winy. I musi z tym żyć.

(więcej…)

To chyba nie będzie typowa recenzja książki, lecz bomba moich przemyśleń po przeczytaniu książki 3550 cudów narodzin – Jannette Kalyta. O moich porodach zresztą mogę powiedzieć wiele, lecz “cud narodzin” rzadko przechodzi mi przez gardło. No, chyba, że przyjmiemy, że cudem jest to, że chłopcy ze swoich narodzin wyszli bez żadnych konsekwencji. Z żadnym z nich się nie przywitałam. Przy ostatnim porodzie byłam pod narkozą. Nie miałam i tak szans usłyszeć pierwszego krzyku Stasia. A on i tak nie krzyczał. Nie oddychał. Nie ruszał się. Dostał tylko 1 punkt.

(więcej…)

Kiedy przygotowywałam się do ciąży ze Stasiem lekarz prowadzący był najważniejszy na naszej liście “planowania“. To nie mógł być pierwszy lepszy lekarz, to musiał być ktoś wyjątkowo sprawdzony, ktoś praktycznie bez skazy, ktoś kto potrafiłby zrozumieć moje obawy, dać zielone światło na ciążę i choć trochę nadzieję, że uda się donosić. Chciałam kogoś, kto będzie pod telefonem gdyby mnie coś martwiło między wizytami, kogoś kto nie będzie bagatelizował żadnych spraw i kierował na badania. Kogoś takiego znalazłam. Przeprowadził moją ciąże od początku do końca. Wykonał cięcie. Jestem wdzięczna i zawsze będę. Wiem, że w przypadku ciąż nieco odbiegających od normy, lekarz prowadzący musi być …  aniołem stróżem.

(więcej…)

W tej sprawie jest to mój pierwszy komentarz. Dużo czytałam i za każdym razem jak zamierzałam zostawić w tej sprawie komentarz u moich znajomych, usuwałam go gdzieś w połowie. W pewien sposób z szacunku do tych ludzi, zwłaszcza do Mackiewicza, bo nie mam żadnego prawa żeby go oceniać, a poniekąd dlatego, że zbyt mało wiem, by móc się wypowiadać. No i nie mam prawo mówić innym jak mają żyć, ani w jaki sposób umierać. Nie mam. Ale mam prawo skomentować ludzkie zachowanie w sieci …

(więcej…)

Często pytacie o kosmetyki, które używam, a ja postanowiłam opisać Wam w kilku słowach te, które używam do twarzy. Moją przygodę z tymi kosmetykami w gruncie rzeczy rozpoczęła Jola, właścicielka sklepu Prosty Skład, który stacjonarnie możecie odwiedzić w Śremie w Pasażu “Odys”, on-line z kolei możecie poznać asortyment TU. Przyznam Wam się z ręką na sercu, że do pielęgnacji twarzy ja się kompletnie nigdy nie przykładałam. Na odpieprz kupowałam maseczki i kremy. A potem Jola sprowadziła mnie na ziemię. Pewnego dnia. I od tego dnia nie potrafię używać nic innego. Poniżej moje hity kosmetyków do twarzy z hitami cenowymi.

(więcej…)

Labrador. Pies nad którym ciąży potężny stereotyp, zbudowany na dość sporym fundamencie reklam i filmów. Piękne psy, wydawać by się mogło potulne. Idealne dla dzieci. Ułożone, mądre. Jednym słowem – ideały. Dlaczego więc jak ktoś zadaje mi pytanie: “Czy polecam labradora dla małych dzieci?” odpowiadam “Nie do końca”?

(więcej…)

Copyright 2018. All Right Reserved.