Jakby tak zapytać przeciętną osobę, kogo uważa za najgorszego męża w dziejach, to na pewno wiele osób odpowiedziałoby, że był nim Henryk XVIII. Ale tak naprawdę było ich bardzo wielu i …niekiedy nawet Henryk mógłby uchodzić przy innych za całkiem spoko faceta, mimo iż niektóre kobiety dosłownie traciły dla niego głowę.

6 ŻON, JEDEN SYN.

Henryk VIII był typowym przedstawicielem swoich czasów. Miał władzę, powodzenie u kobiet, ale to czego pragnął to oczywiście syna aby mógł on odziedziczyć po nim tron. Katarzyna Aragońska była jego pierwszą żoną. Nie była to przypadkowa osoba. W wieku 17 lat została wdową po starszym bracie Henryka, a dodatkowo ze względu na problemy zdrowotne Artura, małżeństwo to nie zostało skonsumowane. Henryk  po paru latach poślubił jednak starszą od siebie Katarzynę, która była wprawdzie z Henrykiem 6 razy w ciąży, ale z tego małżeństwa tylko jedno dziecko dożyło wieku dorosłego –  Maria I Tudor, która do historii przeszła jako Krwawa Mary.

Dla Anny Boleyn Henryk zerwał z kościołem, aby wziąć z Katarzyną rozwód. Na temat Anny powstało wiele książek, były również adaptacje filmowe. Jej osoba budzi wiele emocji – i tych pozytywnych i negatywnych. W moim odczuciu jednak była jedną z ofiar “przymusowego dążenia do urodzenia dziedzica”. Temu nie sprostała (urodziła jedno żywe dziecko, córkę Elżbietę, która zatrzęsła później Europą), za to w późniejszym czasie Anka została stracona. Ponieważ Anna nie była lubiana przez poddanych i nie miała wówczas już oparcia w mężu, jej proces był niesprawiedliwy, a dowody były niedorzeczne i nieprawdziwe. Na ich podstawie została skazana i ścięta.

Trzecią żoną była Jane Seymour. Heniu romansował z nią będąc jeszcze w związku małżeńskim z Anną. Ożenił się z nią 10 dni po ścięciu Anny, a Jane nawet urodziła mu syna – przyszłego króla Edwarda, który wprawdzie został królem, ale młodo zmarł. Sama Jane zmarła w połogu.

Czwartą żoną Henryka była Anna z Kleve. Małżeństwo nie zostało nawet skonsumowane, a Henryk uznał ją za mało pociągającą więc anulował małżeństwo. Było to małżeństwo polityczne, więc Henryk nie widział wcześniej Anny i sugerował się jedynie opowieściami swoich wysłanników. Anna oczywiście na anulowanie się zgodziła, bo bała się podzielić się los swojej imienniczki.

Piątą żoną była Katarzyna Howard. Podobnie jak Anna została ścięta, a powodem było cudzołóstwo. Król bez żadnego “ale” mógł mieć kochanki na pęczki, a kobiety za coś podobnego trafiały pod topór.

Szóstą żoną była Katarzyna Parr i przeżyła Henryka. Wprawdzie tylko o 20 miesięcy, ale jako jedyna miała przed Henrykiem mężów. Co ciekawe przyjaźniła się z trojgiem dzieci Henryka.

 

NIE MA DZIECI? BĘDZIE ŚMIERĆ.

Na naszym podwórku też bywało ciekawie. Weźmy na przykład Przemyśla i jego żonę Lundgurdę. Dziewczyna miała 16 lat kiedy wyszła za mąż i wszystko byłoby okej, ale okazało się, że ciąży jak nie ma tak nie ma. Trudno określić po której stronie był problem, ale w XIII wieku jak i wiele wieków później (i wcześniej także!) zawsze winna była kobieta. Przemyśl ponoć wynajął ludzi, aby pomogli zejść żonie z tego świata. Jan Długosz napisał w kronikach, że została uduszona w łaźni, ale Długosz pisał 200 lat po śmierci Lundgurdy więc trzeba to wziąć na poprawkę. Niemniej nie zmarła śmiercią naturalną.

 

IVAN IV GROŹNY, CHUJOWY MĄŻ I OJCIEC.

Facet nie bez przyczyny przeszedł do historii jako “groźny”, a w dzisiejszych czasach nazwalibyśmy go po prostu psychopatą biorąc pod uwagę jego wyczyny, ale ówcześnie uznawano go po prostu za kogoś silnego, komu raczej się nie podskakuje. Nie oznacza to jednak, że nikt nie próbował…

Według źródeł historycznych Ivan tak naprawdę kochał jedynie swoją pierwszą żonę (a miał ich 5). Doczekał się z nią całkiem sporej gromadki dzieci. Kiedy Anastazja zmarła Ivan się załamał i każda kolejna żona nie potrafiła ukoić bólu po stracie pierwszej.

Nie był to jednak tak wymarzony mąż o jakim dzisiejszej kobiety śnią po nocach. Ivan IV Groźny był pomysłodawcą poradnika rodzinnego w którym można z naleźć takie oto informacje o traktowaniu żony:

A bić należy ostrożnie kańczugiem: rozważnie i boleśnie, straszno i zdrowo, a jeno za winę wielką i sprawę poważną, straszliwe nieposłuszeństwo i lekceważenie, zdjąwszy koszulę kańczugiem […] oćwiczyć, za ręce trzymając i rzec dobre słowo, aby gniewu nie było”.

Jedną z żon oddał do klasztoru i to oczywiście wbrew jej woli, bo nie spełniała jego dynastycznych oczekiwań, a więc nie urodziła mu synów.

Ivan IV poza 5 żonami z których cztery traktował jak konie rozpłodowe, zamordował również swojego syna. Na dodatek następce tronu. Jego pierworodny syn stanął w obronie swojej żony, którą Ivan IV Groźny tak pobił, że ta poroniła ich pierwsze dziecko. Imiennik ojca, też Ivan wściekł się na ojca, a ten uderzył go laską co doprowadziło do śmierci (najpewniej wstrząsu mózgu, choć źródła są różne). Ivan IV oczywiście szybko się zreflektował, wezwał najlepszych ówczesnych lekarzy, ale medycyna była bezsilna i po krótkim czasie Ivan Junior zmarł. Nieszczęsną wdowę z kolei wywieziono do klasztoru z którego do końca życia nie wyszła.

 

 

 

ŻONA BRONI DZIECI, MĄŻ CHOWA SIĘ POD STOŁEM.

Trudno oponować, czy małżeństwo to było czy też nie było udane. Ale sytuację w której znalazła się królowa Elżbieta Łokietkówna jest warte przybliżenia.

17 kwietnia 1330 na zamku w Wyszehradzie doszło do zamachu na Elżbietę, jej męża i dzieci.Podczas obiadu do jadalni wpadł Felicjan Zach, węgierski możnowładca i zaatakował króla i królową. Król został lekko ranny, ale to dlatego, że … schował się pod stołem, za to królowa broniła męża i dzieci i w wyniku zamachu straciła cztery palce.

Jeżeli chodzi o zamach to nie był on przypadkowy. Prawdopodobnie Felicjan chciał pomścić gwałt na jego ukochanej córce. Gwałtu miał dopuścić się królewicz polski Kazimierz, a brat Elżbiety – który znany nam jest z historii jako ostatni z Piastów (najmłodszy syn króla Łokietka – Kazimierz Wielki) za co nie poniósł żadnych konsekwencji. Dodatkowo za zamach Felicjana odpowiedzialność poniosła rodzina i to w bardzo okrutny sposób. Prawdopodobnie jednak wmieszanie w to Kazimierza Wielkiego było tylko propagandą Krzyżaków, a sam Zach był przeciwny ówczesnej władzy i chciał dokonać swoistego zamachu na królu.

 

Co do samego Kazimierza znamy go głównie z tego, że “zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną”, ale historycy często z przekąsem twierdzą, że budował na potęgę zamki, aby mógł w nich umieszczać liczne kochanki. Do tego był bigamistą.

 

EDZIU LOVELAS.

Oczywiście nie będzie dla nikogo żadnym zdziwieniem, jeżeli przytoczymy tu największych lovelsów – i to zarówno po stronie mężczyzn jak i kobiet. Choć w przypadku mężczyzn na zdrady przymykano oko, o tyle panie nie miały już tyle szczęścia, tym bardziej, że często wiązało się to z ciążą. Ale panie też dawały do pieca.

Na pierwszy rzut wystrzelę w Waszą stronę Edwarda VII a właściwie to Alberta Edwarda. Był synem królowej Wiktorii oraz księcia Alberta. Żeby zrozumieć problem trzeba dodać kilka faktów. Książę Albert był bardzo wielkim przeciwnikiem rozpusty, zdrad itp. Dlatego też próbował na wszelkie możliwe sposoby wychować w tych samych wartościach dzieci. Oczywiście najstarszy syn, a więc przyszły król był  bardzo surowo wychowywany – w dzisiejszych czasach miałoby to znamiona przemocy zarówno fizycznej jak i psychicznej. A ponieważ nie był w stanie sprostać wielu oczekiwaniom rodziców, po prostu zaczął się buntować.

Pewnego dnia książę Albert pojechał do syna, którego zastał akurat z kochanką i był szczerze zmartwiony (według źródeł historycznych) choć moim zdaniem można to słowo zamienić na “wkurwiony” – poczynaniami syna. Dwa tygodnie później książę Albert zmarł na dur brzuszny. Królowa Wiktoria znienawidziła najstarszego syna i mocno przeżyła śmierć męża, mówiąc nawet o tym, że wolałaby aby to syn zmarł zamiast ojca. Do końca życia nie wybaczyła mu tego, a dodatkowo ze wszystkich sił odpychała go od stref politycznych, mimo iż był następcą tronu.

Co robił wówczas Albert Edward? Bawił się w najlepsze. Seks, hazard, alkohol, teatr i śpiew. Wiktoria oczywiście zaaranżowała jego małżeństwo licząc na zmianę trybu życia syna, ale nie bardzo jej się to udało. Albert Edward nadal romansował nie bacząc na to, że ma obok siebie żonę. Sama żona przymykała oko na zdrady, nawet wtedy, kiedy Albert Edward został pociągnięty przed sąd za romans z jedną z żon “błękitnokrwistych”. Zdradzony małżonek chciał utrzeć nosa i żonie i przyszłemu królowi, ale poza skandalem nie zdziałał nic, bo Albert wszystkiemu zaprzeczył i traktował to wszystko w kategorii kabaretu.

 

Z KAŚKĄ MOŻNA BYŁO KONIEC KRAŚĆ …

Caryca Katarzyna Wielka przyczyniła się do rozbiorów Polski i my jakoś niespecjalnie ją lubimy. Co jest oczywistą oczywistością. Sama jej postać jest jednak bardzo ciekawa. Przede wszystkim była świetnym politykiem i to w porównaniu do męża, którego uważała za idiotę i to nie bez przyczyny.

Małżeństwo Katarzyny i Piotra było nieudane. Próżno byłoby szukać bardziej niedobranej pary. On był mało urodziwy, a do tego średnio inteligentny, natomiast ona była piękna i inteligentna. Katarzyna czuła do Piotra obrzydzenie i długo minęło zanim w ogóle skonsumowali małżeństwo. Piotr jakoś niespecjalnie chciał uprawiać seks, bo miał problem ze stulejką, a Kaśka powoli traciła cierpliwość. Kiedy urodziła pierwsze dziecko ojcostwo Piotra wielokrotnie było podważane, ale ostatecznie i tak czy siak syn został uznany.

O ile Piotr najpewniej Katarzyny nie zdradzał, a jeżeli już to Katarzyna miała na to wywalone po całości, to Katarzyna miała kochanków na pęczki. Jako młoda żonka wdała się w romans ze Stachem Poniatowskim i miała z nim nawet córkę, którą rzecz jasna uznał jej mąż. Istnieją dowody na to, że Stachu i Kaśka naprawdę darzyli się uczuciem, ale ten romans był niebezpieczny. Ani Poniatowski ani Katarzyna nie mieli wówczas tak mocnej pozycji na dworach by móc żonglować swoim życiem nie bacząc na konsekwencje.

Mimo iż gdzieś tam wielu uważa, że nasz ostatni król i Kaśka byli w komitywie podczas rozbiorów jako kochankowie, to jest to nieprawda. Kochankami byli znacznie wcześniej, a potem przez wiele, wiele lat się nie widzieli. Tak samo Stachu nie żył na łasce Katarzyny jako kochanek i jej przyjaciel, bo ta zmarła rok po rozbiorach Polski.

Niektórzy historycy wysuwają tezę, że Katarzyna była nimfomanką.  Z kolei jej syn, Piotr bardzo nie lubił swojej matki, za to darzył sympatią Stanisława Poniatowskiego, bo miał przypuszczenia, że ten może być jego ojcem. Nie było to jednak możliwe ze względów czasowych.

 

 

JÓZIO …

Józef Piłsudski. Ma na swoim koncie dużo sukcesów, ale równie wiele złych rzeczy o których próbuje się zapomnieć na kartach historii. Zupełnie niesłusznie.

Józef miał dwie żony, ale najbardziej znamy Aleksandrę, jego drugą żonę z którą miał dwie córki. Z kolei wcześniej był żonaty z Marią, która notabene nie chciała mu dać rozwodu. Sama Maria była związana z działalnością konspiracyjną i ma bardzo ciekawy życiorys. Nie miała jednak szczęścia co do wyboru drugiego męża, którym był Piłsudski. Józef nie był zbyt dobrym mężem, do tego nawiązał romans z dużo młodszą od siebie Aleksandrą, która nawet urodziła mu pierwsze dziecko kiedy Maria jeszcze żyła i była jego żoną.

Dodatkowo o względy Marii walczył jednocześnie i Piłsudski i Roman Dmowski, a przegrana Dmowskiego jeszcze bardziej spotęgowała niechęć obu panów do siebie. Zanim jednak Józef ożenił się z Marią, miał płomienny romans, a jego eks kochanka na wieść o ślubie ukochanego z Marią popełniła samobójstwo.

Aleksandra Piłsudska została drugą żoną Józefa dopiero po śmierci Marii. Maria stała się dla Piłsudskiego średnio atrakcyjna po śmierci jej córki z pierwszego małżeństwa. Dziewczyna miała zaledwie 18 lat i była wychowywana przez Józefa jak własna córka. Po jej śmierci Maria popadła w skrajną rozpacz z którą nie poradziła sobie do końca swych dni. Na pogrzeb pierwszej żony Józef nawet nie przyjechał … Wysłał swojego brata.

Drugie małżeństwo Piłsudskiego też nie było usłane różami i Józef oczywiście dalej miewał kochanki.  Najgłośniej było o tragicznych losach Eugenii Lewickiej.  Młoda lekarka, wiele lat młodsza od Józefa miała z nim romans, co nie uszło uwadze Aleksandry. Oficjalnie młoda lekarka popełniła samobójstwo. Nieoficjalnie cóż … teorii jest wiele. W tym zaplanowane morderstwo.

 

ŻONA DYKTATORA.

Los drugiej żony Józefa Stalina też skończył się tragicznie. Kobieta pełniła samobójstwo. Jest to wersja oficjalna. Możliwe, że dowiemy się wszystkiego za jakiś czas, kiedy zostaną odtajnione dokumenty w tej sprawie. Nie miała łatwego życia u jego boku. Była wielokrotnie poniżana, bita i przede wszystkim Stalin znęcał się nad nią psychicznie.

Do dzieci dyktator też nie miał zbyt wiele miłości. Najstarszy syn z pierwszego małżeństwa próbował popełnić samobójstwo, na co Stalin zareagował prychnięciem, że ten nawet nie potrafi porządnie strzelać. Drugiego syna z drugiego małżeństwa nie ocalił podczas II wojny światowej, twierdząc, że w jego kraju nie wymienia się kapitanów na marszałków (Niemcy chcieli wymienić syna Stalina na swojego marszałka).

 

 

 

_____

A wy kogo z tej listy uważacie za najgorszego? 🙂

 

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.