Sześcioraczki – sześć razy tyle radości, sześć razy wcześniactwo.

W Krakowie, doszło do niecodziennych narodzin. Na świat przyszły sześcioraczki. Media szybko podchwyciły temat, a wokół niecodziennych narodzin pojawiło się masę komentarzy: „haha, ile 500 plus, żyć nie umierać!”omg tyle dzieci na raz?! Jedyne wyjście to wyskoczyć przez okno”, oraz komentarze gratulujące rodzicom „zdrowych dzieci„. Problem w tym, że ludzie nie widzę tego, co widzę ja. 29 tydzień. Dzieci ważą od około 800 gramów do 1200 gramów. To sześć razy wcześniactwo.

SZEŚCIORACZKI. SZEŚĆ RAZY TYLE RADOŚCI I ZMARTWIEŃ.

Media podają, że kiedy robiono cesarskie cięcie personel był przygotowany na pojawienie się pięczoraczków i dopiero w trakcie cięcia okazało się, że na świat przyjdą jednak sześcioraczki co zdziwiło wszystkich. Jest to pierwszy taki poród w Polsce. Na dodatek, jak powiedział prof.Huras taka ciąża zakończona w 29 tygodniu, to ewenement na skalę światową.

Dzieci choć urodziło się bardzo wcześnie mają dobre rokowania, choć jak wiadomo ich zdrowie i życie nadal jest zagrożone. Jak donoszą media, spośród szóstki rodzeństwa tylko jedno musiało zostać zanitubowane, pozostała piątka była od początku na nieinwazyjnym wspomaganiu oddechu.

W domu na rodzeństwo czeka jeszcze 2letni brat.

Rodzice z kolei, choć zapewne teraz potrzebują spokoju, muszą zmierzyć się z ogromnym zainteresowaniem mediów, ponieważ sześcioraczki zdarzają się raz na 4.7 miliarda ciąż.

I choć jest to sześć razy tyle radości, to również jest to sześć razy tyle zmartwień. Ponieważ są to dzieci, które przyszły na świat przedwcześnie, mimo iż 29 tydzień ciąży w takiej sytuacji jest czymś niesamowitym. I raczej się nie zdarza. Tak mnogie ciąże jeżeli udaje się dotrzymać do granicy przeżywalności, to kończą się najczęściej w ekstremalnie skrajnych tygodniach. I tych ciąż nigdy nie da się donosić do terminu.

Dlatego chciałabym wyczulić wszystkich, którzy właśnie rozpoczynają komentowanie posiadania sześciu dzieci na raz. Ta mama może też ma ochotę wyskoczyć przez okno, ale niekoniecznie z tego samego powodu, z którego wy sobie żartujecie. Ona właśnie patrzy jak jej dzieci podłączone pod aparaturę walczą. O życie. Dlatego, że jest ich sześcioro. Dlatego, że to nienaturalne, a macica kobiety nie jest dostosowana do tego by dobić do terminu z szóstką dzieci na raz.

Nawet w przypadku bliźniąt, zaledwie 1/4 ciąż kończy się w terminie. Do tego każda ciąża mnoga obarczona jest wieloma innymi czynnikami ryzyka, które mogą wpływać na dzieci. Te ciąże od początku są ciążami wysokiego ryzyka. I rodzice od początku są przygotowywani na poród przedwczesny. Zwłaszcza rodzice trojaczków, czworaczków i pięcioraczków, bo dla nich nie ma szans na donoszenie do dnia terminu.







 

SZEŚCIORACZKI. JAK POKAZUJĄ WCZEŚNIACTWO MEDIA?

Jak zawsze, tak i w tym przypadku media wciskają wcześniaki w bardzo mocno spłycające problem ramy. Tak było zawsze i tak jest w tym przypadku. Społeczeństwo widzi sześcioraczki i szóstkę dzieci, liczy pieniądze (nieswoje) i śmieje się z tego jak ogarnąć szóstkę dzieci na raz.

A ja wiem, że wcale nie jest pewne, czy oni wyjdą do domu w komplecie. Znam kilka przypadków (z mojej grupy), gdzie rodzice wychowują tylko jedno dziecko, spośród trójki, czy dwójki urodzonych. Sama, kiedy leżałam na patologii ciąży ze Stasiem byłam świadkiem jak kobieta na moich oczach zaczęła rodzić trojaczki. Ja wyszłam do domu po dwóch dniach, a potem dowiedziałam się, że cała trójka zmarła.

To było krótko przed Świętami Bożego Narodzenia. Dzieci urodziły się w Mikołajki 2016. W 25 tygodniu.

Chciałabym spojrzeć na to optymistycznie i nawet czasem tego optymizmu ludziom zazdroszczę. Mnie z tego optymizmu obdarto 10 lat temu, dlatego pewnie nie potrafię z tego żartować. Choćbym chciała. Nie potrafię. Nie dzisiaj. Może za około 2-3 miesiące, kiedy dostaniemy informacje, że dzieci wychodzą do domu, ale nie wiem czy wtedy też będę się śmiać, pewnie nadal będę trzymała kciuki, za zdrowie, przyszłość.

W roku 2015 media zrobiły taki szum wokół chłopca imieniem Ksawery. Chłopiec również urodził się w Krakowie. Był najmniejszym uratowanym wcześniakiem w Polsce. Rodzice w tych trudnych chwilach również mieli na głowie media. Ksawery ważył 390 gramów w dniu narodzin. 22 czerwca po 148 dniach opuścił mury szpitala, a 3 lipca, dwa tygodnie po opuszczeniu szpitala zmarł.

Pamiętam jak moja koleżanka, która pracowała na jednym z dziecięcych OIOMów opowiadała, że ona zawsze miała bardziej zakrzywiony obraz takich wcześniaków niż ja, bo na Intensywną Terapię trafiały potem takie skrajniaki ponownie, bo u nich głupi katar był w stanie się przerodzić w takie zapalenie płuc, że lądowały na respiratorach.

I media tak to wszystko pokazują – są sobie wcześniaki, poleżą trochę w inkubatorach, a potem proszę państwa wychodzą do domu. Co z tego, że po 100 dniach. Wychodzą do domu całe i zdrowe. Jak ja słyszę hasło „zdrowe” to strzelam największy face palm w życiu. Te dzieci nigdy nie wychodzą do domu zdrowe.

 

SZEŚCIORACZKI. SZEŚĆ RAZY WCZEŚNIACTWO.

Ludzie tak chętnie liczą te 500 plus. To całe, zdawać by się mogło spore 3 tysiące. Czy wiecie, że takie wcześniaki często potrzebują rehabilitacji, która nierzadko odbywa się prywatnie? Czy wiecie, że takie wcześniaki potrzebują specjalistycznej opieki wielu lekarzy? I czasem potrzebne są pieniądze na prywatne wizyty? A leki?

Albo czy potraficie przeliczyć koszty pieluch (6 razy), 6 razy ubrania, 6 razy mleko (raczej rzeczą niewykonalną jest wykarmić całą szóstkę wyłącznie swoim mlekiem). Nadal uważacie, że 3 tysiące złotych z tych 500 plus to są jakieś ogromne pieniądze? One najpewniej nie starczą na pokrycie podstawowych kosztów utrzymania 6 wcześniaków (czy w przypadku tych państwa 7 dzieci, bo nie zapomnijmy o starszym bracie).

Poza oczywiście opieką nad takimi dziećmi, gdzie z pewnością będzie potrzebna pomoc, przynajmniej na początku, poza tymi wszystkim czynnościami, które tak przerażają innych „no bo jak tak sześć razy pobudek?!”, jest jeszcze kwestia wcześniactwa.

Sześć razy tyle specjalistów, sześć razy tyle rehabilitacji, sześć razy tyle zmartwień, zwłaszcza jak któreś dziecko zachoruje. Sześć razy tyle trosk, walki o sprawność.

Teraz pomyślcie sobie, że czasem jest tak, że z takiej szóstki dzieci, dwójka czy trójka jest niepełnosprawna. Albo, kiedy rodzi się skrajny wcześniak, a media robią „wow” wokół wagi (bo z roku na rok coraz bardziej przekraczamy te granice) to nikt, ale to absolutnie nikt nie zwraca uwagi na co się dzieje po wyjściu dziecka ze szpitala.

Im wcześniejszy tydzień ciąży, tym większe ryzyko komplikacji, które będą rzutować na resztę życia.

 

 

A jak wygląda wcześniactwo pisałam.

Mam nadzieję, że kiedyś poprzecieram te szlaki, zwiększę świadomość ludzi, by wiedzieli, że przedwczesny poród, to nie tylko urodzenie mniejszego dziecka.

 







 

 

 

CATEGORY: WCZEŚNIACTWO
Comments (11)

Edukacja, edukacja, edukacja. Trzeba edukować społeczeństwo jakie zagrożenia czekają na dzieciaczki urodzone przedwcześnie. Medycyna idzie do przodu, możemy ratować jeszcze młodsze dzieci, a tv pokazuje jakie to piękne i wspaniałe. Nie pokazują,że życie takich dzieci nie rzadko niepełnosprawnych jest bardzo ciężkie. Często od jednego turnusu rehabilitacyjnego do drugiego, a fundusz udostępnia tylko 12 tygodni w roku. O tym się nie mówi. Pozdrawiam
Fizjoterapeutka w GCZD W Katowicach
Oddział Rehabilitacji Neurologicznej

Ja mam jednego wczesniaka z 25tc i pierwsze 3 lata jego życia to ciągle jeżdżenie po specjalistach. Obcenie ma 5 lat i już jest trochę lżej. Trzymam kciuki aby wczesniactwo obeszło się z tymi dzieciaczkami łagodnie a rodzicom życzę mnóstwa sil

Jeny moja pierwsza myśl też była właśnie taka że współczuję tym rodzicom bo to przecież 6 wcześniaków i co ich teraz czeka to tylko Bóg jeden wie…

Oby jak najwięcej takich wpisów! Daje do myślenia i nie mydli oczu jakie to wszystko piękne, wspaniałe i ubrane w misie

Jak się czyta komentarze o 500+ i emeryturze dla mamy to nóż w kieszeni się otwiera. Dobrze, że powstał ten wpis, może ludzie zaczną w końcu być bardziej świadomi tego co niesie tak skrajne wczesniactwo. Mam 7 msc syna, którego nazywam "oszukanym" wczesniakiem, bo urodził się dzień przed ukończeniem 37 tyg z waga 4230. I mimo, że nie wykazywał cech wczesniaczych, to rundke po specjalistach mieliśmy zalecona, zwłaszcza, że wywiad rodzinny mamy obciążony ze względu na wadę serca u pierwszego dziecka. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co będzie czekać tych Państwa i to razy 6, a ludzie zamiast gratulować i trzymać kciuki by dzieci przeżyły i jak najmniej odczuły to, że są wczesniakami to jedyne co widzą to 500+.

Czy wiadomo, z jakiego powodu dokładnie zmarł Ksawery?

Chyba za dużo Cię czytam, bo kiedyś po usłyszeniu takiej wiadomości powiedziałabym "wow!". Teraz od razu szukałam tylko informacji, w którym tygodniu urodziły się dzieci.
Przeczytałam też jeden z komentarzy, który bardzo zapadł mi w pamięć: "Oby wszystkie dzieci świętowały razem urodziny". I życzę im tego samego.
Uważam także, że zbyt wcześnie podano tę informację do mediów, przez co rodzina nie może w spokoju przeżywać swojego szczęścia/dramatu. Jak można robić wywiady z kobietą, która wczoraj miała cc, wszystkie dzieci są w inkubatorach i miała możliwość tylko dotknąć(!) jednego z nich? Dla mnie to niewyobrażalne. Brak jakiejkolwiek empatii i delikatności.

Dopiero na Twoim blogu zrozumiałam co oznacza wcześniactwo ,ale pamiętam koleżankę mojej mamy która właśnie na takim oddziale pracowała ,mówiła że kiedy urodziła jej się wnuczka tez wcześniak to przez pierwsze dni nawet nie jeździła jej oglądać windą na górę …i moim zdaniem te słowa pielęgniarki która pracuje z wcześniakami oddają ta bezradność i strach .Mam wielka nadzieję że wszystko potoczy się najlepiej ,że wszystkie dzieciaczki będą się świetnie rozwijać szybko opuszcza szpital ,a rodzice dadzą radę sprostać wszystkim wyzwaniom jakie ich czekają .

Dobrze, że ten artykuł powstał. Dobrze, że zabrałaś głos. Ja jestem mamą donoszonego dziecka, ale mam świadomość tego, co oznaczają wcześniactwo i ciąża mnoga. Od wczoraj jestem zszokowana tym, co dzieje się w mediach. Czy naprawdę dziennikarze mają tak mała wiedzę na temat tego o czym mówią?! Czy nie wiedzą jak naprawdę wygląda sytuacja tych dzieci i że przed nimi jeszcze walka o życie i zdrowie?

Też mam wczesniaka z 29tc i to jednego. Obecnie mamy 5 miesięcy. Nie wyobrażam sobie nawet jak to może być z 6 takich dzieciaczkow. U nas w miesiącu jest średnio 3 do 4 wyjazdów do specjalistów plus rehabilitacja. Naprawdę potrzeba dużo siły by temu sprostać. To przecież nie są tylko mniejsze dzieci. A taki obraz jest przedstawiany :/

Ja dzisiaj powiedziałam do męża ,, Matko Kochana! Wywiady na drugi dzień po porodzie!?" Współczuję tej kobiecie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyright 2018. All Right Reserved.