Nie oceniaj.

W tej sprawie jest to mój pierwszy komentarz. Dużo czytałam i za każdym razem jak zamierzałam zostawić w tej sprawie komentarz u moich znajomych, usuwałam go gdzieś w połowie. W pewien sposób z szacunku do tych ludzi, zwłaszcza do Mackiewicza, bo nie mam żadnego prawa żeby go oceniać, a poniekąd dlatego, że zbyt mało wiem, by móc się wypowiadać. No i nie mam prawo mówić innym jak mają żyć, ani w jaki sposób umierać. Nie mam. Ale mam prawo skomentować ludzkie zachowanie w sieci …

Przede wszystkim wiem, że każdemu się wydaje dość pokrętnie, że wszyscy czekają na jego opinię nawet w tematach o których zbyt mało wie, by móc się wypowiadać. Jednak Internet zniesie wszystko, a internauci już od dawna przekroczyli granice człowieczeństwa. Zwłaszcza i przede wszystkim wtedy, kiedy całkowicie pozbywają się hamulców wypowiedzi, kiedy są anonimowi. Z pozoru. Anonimowość w sieci to wbrew pozorom tylko złudzenie i płaszczyk, który łatwo ściągnąć. To nie jest peleryna-niewidka Pottera.

Można rozumieć lub i nie cudze pasje. Do wszystkiego. Lecz nie mamy tak naprawdę prawa do tego by te cudze pasje krytykować. Zwłaszcza, kiedy jest to wszystko z dala od naszego życia i na to życie nie wpływa. Nie lubię gór, nigdy ich nie pokochałam i raczej omijam, ale nie widzę powodu dla którego moją niechęć miałabym przelewać na innych. Podziwiam himalaistów, ale może i przede wszystkich wszystkich wyznawców ekstremalnych sportów, gdzie często stąpa się po bardzo cienkiej granicy życia. Na własne życzenie. I tak właśnie było ze zdobyciem szczytu Nanga Parbat. Oni chcieli to zrobić. Wiedząc czym ryzykują. To nie było wyjście do sklepu po bułki i wypadek, bo ojca trójki dzieci przejechał samochód. Nie. To było świadome zagrożenie wejście do paszczy lwa.

Czy był egoistą, czy może bohaterem, tę ocenę pozostawmy dzieciom tego pana. To one są jedynymi kompetentnymi osobami do tego by ocenić swojego ojca. W przyszłości. Czy miał prawo tyle ryzykować, czy może wręcz przeciwnie? I to te dzieci będą poddawać ocenie własnego ojca. One i tylko one. My nie mamy do tego żadnego prawa!

Nagle ekspertami od cudzych pasji, zwłaszcza pasji górskich stali się internauci, którzy na swoim koncie mają tylko wspinaczkę na 4 piętro w bloku. Ci sami ludzie jeszcze kilka dni temu nie mieli pojęcia, że istnieje na mapie świata Nanga Parbat, ani że istnieje ktoś taki jak Mackiewicz. Dzisiaj natomiast Ci sami ludzie roszczą sobie prawo do oceniania wszystkiego co go spotkało. Uważają, że mają do tego prawa tylko dlatego, że siedzą w wygodnych, ciepłych fotelach i nigdy ich to nie dotyczyło i raczej dotyczyć nie będzie.

Krytykuje się zbiórki pieniędzy. A może po prostu  … nie przeszkadzaj? Nikt przecież nie wyłudza od Ciebie pieniędzy, nie ciągnie  za rękaw i nie mówi “daj”. To wszystko jest dobrowolne. Skoro są ludzie, którzy zamierzają przekazać własne (!) pieniądze na zbiórkę założoną przez żonę Mackiewicza, to po co bić pianę i toczyć bój o pieniądze, które nie są Twoje? Ty nie wpłaciłeś drogi internauto złotówki, więc nie rozliczaj ludzi z nieswoich pieniędzy pieniędzy, bo również nie masz do tego prawa. Idź swoją drogą, znajdź własny cel w życiu, a w ten, cudzy się nie wtrącaj.

Żyj i daj żyć innym.

Góry zabiorą jeszcze niejedną osobą – czyjegoś ojca, może matkę, ciotkę, kochanka, siostrę. Kogoś kto miał rodzinę i był dla kogoś ważny. Ja tego poświęcenia nie rozumiem, bo zbyt mocno cenię swoje życie, bo nie chciałabym aby moje dzieci wychowywały się bez matki. Ale dlatego, że właśnie nie rozumiem nie oceniam. Nie mam do tego prawa. Moja ocena niczego nie zmieni. Ani pasji innych, ani nie przywróci życia nikomu, kto w górach zginął. Tym bardziej, że idąc przed siebie na taki szczyt, po raz kolejny, w taką pogodę można było oszacować ryzyko w mniejszym lub większym stopniu.

Nie oceniaj. Nie masz takiego prawa.

 

 

 

 

CATEGORY: MATKAPREZESA.PL
Comments (9)

Słowem w sedno. Jeśli sprawa Ciebie nie dotyczy to się nie udzielaj. Nie tylko w sprawie Mackiewicza…. Ludzie,kobiety, matki, matki prezesów…..naprawdę….internet się nie skończy…czasem ręce opadają oczy bolą od tych komentarzy….nie mój blog ale Noemi brawo za anielską cierpliwość, za Twoj dystans i takie wpisy jak ten ale i tak będą pisać komentować oceniać i mimo że Jeszcze się taki nie urodził co by dogodził….ale taki co by doradził to co drugi :-p

P.S Pezes i jego matka jest tylko jeden/jedna ;-p

Brawo! Ale niestety "ludzie raczej słabi są, a ja to słabo znoszę " 😉

Piszesz, że internet "czeka" na wpisy "nie znam się więc się wypowiem" a sama ruszasz temat. Tylko po co? Bo chwytliwy a wejścia potrzebne?

Globalne czytanie narobiło mi trzy razy tyle wejść niż to. 😉 Więc Twoja teoria jest totalnie niepokryta z rzeczywistością. Mam prawo do własnego zdania, zwłaszcza w moim miejscu w sieci.

MP wybacz Lubie Twoje wpisy ale. .. Jednak ocenilas. Umiem czytać między wierszami i trudno nie wyczuć krytyki wobec Mackiewicza..

Trochę mnie rozśmieszył ten komentarz. 😉 Z przykrością stwierdzam, że nie potrafisz jednak czytać między wierszami.

https://www.spidersweb.pl/2014/08/prawo-autorskie.html. Zanim znów pani zacznie publikować grafiki które nie są pani.

Dziękuję za okazanie artykułu, jednakże grafiki, które ja udostępniam na blogu pobieram stąd – https://pixabay.com/pl/ – to zdjęcie również się tam znajduje. 😉 Łatwo je wyszukać, bo jest jednym najcześciej pobierany i najpopularniejszych w tematach górskich.

Polecam rownież lekturę. https://pixabay.com/pl/service/faq/ rozwieje Twoje wątpliwości co do praw autorskich i podpisywania czegokolwiek. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyright 2018. All Right Reserved.