Sen niemowląt – bezradnik dla wytrwałych.

Jeżeli w tym tekście znajdziecie jakiegokolwiek błędy stylistyczne, gramatyczne, ortograficzne, interpunkcyjne itp. będzie to wynikać z faktu, że na napisanie tego wpisu mam jakieś 20 może 30 minut. I muszę się w tym czasie zmieścić. Sen niemowląt to w naszym przypadku walka o przetrwanie, choć mądrzejsi (ode mnie z pewnością, lub mniej doświadczeni) mówią o tym, że “dobrze spać” to jak niemowlę. Ja to dzisiaj chciałam odczarować. Zdecydowanie.

Wczoraj na fanpage, późnym wieczorem wrzuciłam pytanie, na które praktycznie nie dostałam żadnych odpowiedzi, mimo iż napisaliście (razem ze mną) prawie 300 komentarzy. I ja naprawdę rozumiem, że chcieliście mi jakoś pomóc, ale mi to nie pomaga. Naprawdę. A już naprawdę nie pomaga, kiedy piszecie do mnie, że Wasze dzieci przesypiają noce, przekazując mi wiedzę tajemną, która u mnie nigdy się nie sprawdziła. Więcej wyczucia proponuję, bo człowiek bez snu ma naprawdę mniej cierpliwości niż ten wyspany. Za co mogę tylko przeprosić.

Sen niemowląt to temat, który znam od podszewki. Przebrnęłam chyba przez wszystkie dostępne w sieci artykuły. Te pisane przez specjalistów i te pisane przez osoby takie jak ja. Zastosowałam miliony metod, kombinowałam na wszelkie możliwe sposoby i poległam. I nie, wcale nie chodzi o zasypianie, bo to najmilsza część, ale o sen, a dokładnie o wybudzanie się w ogromnych ilościach. I choć mój organizm naprawdę się przestawił, nieco przyzwyczaił, to jednak są takie dni, gdzie naprawdę nie wiem jak się nazywam. Chodzę obijajac się o ściany, a syn starszy musi mi zadawać 8 razy to samo pytanie, zanim w ogóle zrozumiem jego sens. Jestem też rodzicem pracującym, zdalnie bo zdalnie, ale pracującym. A na sen w ciągu dnia nie mam szans. Ilość moich obowiązków jest za duża i koło się zamyka.

Próbowałam wielu rzeczy. Odkładania go do łóżeczka, na które średnio mam u nas w pokoju miejsce (dom z dużą sypialnią w planach, ale realizacja pewnie będzie dopiero za 3 lata …). Próbowałam z nim nawet spać na podłodze. Na moim łóżku, na łóżku Jasia. Odkładałam go do gondoli. Zmieniłam co chwilę pościel, a nawet kupiłam nową. Wyłączałam wi-fi na noc, nie włączałam telewizora godzinę przed snem, ograniczyłam kawy do picia jednej, porannej dziennie. Przebadałam go, skonsultowałam z neurologiem. Dziecko, w teorii zdrowe. Refluksu nie ma, asymetrii, wnm też już nie. Żadnych przykurczy ponoć też nie ma. Morfologia w normie. CRP, mocz też. Próbowałam szumy – od szumisia począwszy na yt kończąc. Fale, muzykę klasyczną. Mam wrażenie, że nie będzie końca wymienianiu rzeczy przez które przeszłam. Przenosiłam nawet sam materac do naszego łóżka z łóżeczka. Poodcinałam metki z ubranek, zakrywałam go, odkrywałam, otulałam. I zapychałam kaszką … Był nawilżacz powietrza, wietrzenie mieszkania, zmniejszanie a nawet zwiększanie temperatury w pomieszczeniu. Były masaże po twarzy, po głowie, plecach, klepanie po pupie. Śpimy razem. Kąpałam go nawet w zielu ostrożenia (tzw. czarcie żebro), stosuję do kapieli olejek lawendowy … Mamy stały rytm dnia, prawie co do godziny. Od pobudek, na jedzeniu i drzemkach dziennych i kąpieli kończąc.

Sen niemowląt  w naszym przypadku to jedno, wielkie nieporozumienie …

Nie wiem gdzie leży przyczyna, bo nie potrafię jej znaleźć. Będę go w poniedziałek umawiać do terapeuty SI, bo może jest coś o czym nie wiemy (i być może to wcale nie jest nadwrażliwość słuchowo-dotykowa z którą problem miał Jaś) i do osteopaty. W akcie desperacji rodzica, który wstaje co godzinę, bo dziecko wypluwa smoczek i domaga się piersi. Nie wody (próbowałam), nie smoczka (próbowałam) i nie rąk męża (bo wtedy wpada w taki szał, że już nikt nie śpi – łącznie z psem i starszym synem). I być może na pierś to jakiś punkt zaczepienia, moze cały nasz problem wynika z faktu, że Staś jest po prostu typowym dzieckiem Toddlers, który w dzień faktycznie piersi je mniej, właściwie tylko przed zaśnięciem i popija posiłki, bo ma wiele ciekawszych rzeczy do roboty i te karmienie w dzień nie odbywają się wcale na spokojnie, a w takich pozycjach, że z pewnym zdumnieniem odkrywamy jaką plastykę ciała posiada niemowlę. W nocy wszystko wygląda inaczej. On pije przez sen, ale nie da się oszukać smoczkiem. Mimo iż jest dzieckiem smoczkowym.

Gdybym nie rozumiała i nie miała świadomości, że to minie i tym w sumie głównie nie żyła, gdybym nie miała mojej obecnej wiedzy, dojrzałości emocjonalnej oraz wielu innych czynników, które wpływają na moje szczęśliwe macierzyństwo – ja już dawno byłabym tak wypalona jak tylko można sobie wyobrazić (a znam to wypalanie z pierwszego macierzyństwa), a moje dziecko traktowałabym w kategorii “zła wszelakiego” i byłabym wiecznie sfrustrowana, co pewnie przekładałoby się na jeszcze gorszy sen mojego syna. Tu, choć przyznaję płakałam nie raz w nocy, z bezsilności, to jednak cichutko szumię, cichutko śpiewam i praktycznie nawet nie jęknę na to, że po raz 48946515 raz muszę się przebudzić i go nakarmić, żeby on spał dalej, żeby rano, baaardzo rano, kiedy za oknami jest jeszcze ciemno, mógl się obudzić z uśmiechem od ucha do ucha, z głosnym “mama” na ustach gryząc mnie w nos, brodę lub ramię.

Lecz mimo to chciałabym aby ktoś doświadczony nam pomógł, może wychwycił błędy, a może po prostu wsparł słowem jakimkolwiek, czymkolwiek. I to w zgodzie z moją filozofią wychowywania dzieci. Bez tresury.

 

 

CATEGORY: NIEMOWLĘ

Noemi Pawlak

Od 3 lat blogerka, od prawie 7 lat mama. Aktualnie w dwupaku. Zwolenniczka szczepień, spania z dzieckiem, BLW i wychowywania bez klapsów, oraz szerokopojętego rozpieszczania. Nie powie Ci jak wychowywać, ale byłaby świetną autorką do napisania bezradnika dla rodziców.

Comments (39)

U nas od miesiąca to samo. Córką starsza od Stasia o 2 tygodnie. Jeśli w nocy trafia się 3 godziny snu ciągiem, to czuje się jak po tygodniu w SPA. Pozdrawiam i Tulę

U nas sytuacja wyglada podobnie. Córeczka w dzień praktycznie nie chce jeść. Wymyślam wszystkie możliwe metody karmienia. Za to w nocy chce być tylko przy piersi i je i je…śpi max 2h to jest sukces i jestem szczęśliwa. Jak nie je to chce się tulic i tak jest na rękach. Mój organizm już sie przyzwyczail do braku snu jednak czasami chodze jak zombie 🙁 nie wiem czy jest jakaś metoda by przespała chodź 4h. Byłam już u fijoterapeuty robiliśmy badania wszystko jest ok. Pozdrawiam

Az się poryczałam…. Jesteś wielka Naomi… My z Zuza walczymy. Wszyscy sie ze mnie śmieją ze za dużo cuduje, ze jestem wariatka bo po 3 godz dziennie spaceruje. Ale Zuza tylko na spacerze spi. Jak nie spi to krzyczy, nawet przy cycu. Jakby nie spala na spacerze to nic by nie spala w dzień. Zuza 2,5 m…. Czekam na cudowne różowe macierzyństwo…..

Nie pomogę ci. Nie znam metod usypiania dzieci. Nie wiem też co dokładnie powinnaś zrobić. Życzę wytrwałości i mam nadzieję, że sprawa ze snem Stanisława się wyjaśni. Powodzenia

Mam to samo… córka 3 dni młodsza od Stasia. Oczywiście na piersi i smoczkowa. Raz na 10 razy prześpi noc tylko z 3 pobudkami, poza tym budzi się non stop. Nie wiem jak daje radę🙄 Próbowałam wszystkiego… i się poddałam. Lekarze mówią, ze do 2 roku życia to się wyreguluje. Czyli zostało jeszcze 13 miesiący🤣 Pozdrawiam i życzę wytrwałości😊

W tej kwestii pomóc nie mogę ale rozumie Cię doskonale. U mnie odkąd dowiedziałam się że jestem w ciąży, nagle wszystkie koleżanki dostały amnezji i żadne nie rzygała, żadna nie stękała bo coś ją ciągnęło, żadna nie była zmęczona i żadna ale to absolutnie żadna nie wstawała co godzinę w nocy na siku czy zjeśc. Nosz kur*wa tylko ja jestem naznaczona tymi wszystkimi dolegliwościami. I tu widzę w Nas podobieństwo. Pozdrawiam i wierzę że mały w końcu prześpi całą noc a Ty razem z nim.

Moja najstarsza 4 lata miała problem ze snem. Mając 8-9 miesięcy w nocy na butelkę budziła się po 8 razy. Zjadała całą za każdym razem. W dzień jadła niewiele, stalych posiłków unikała prawie do 2 roku życia. Budziła się z krzykiem i nie dawała się nawet dotknąć. Krzyczała czasem dwie godziny po czym kładla się i spała dalej. Kiedy miała 3 lata urodziłam drugie dziecko. W nocy wstawałam częściej do niej niż do noworodka kp. Próbowałam cudów na kiju, badaliśmy ją nawet pod kątem padaczki. Nic, zdrowa jak rydz. Wyrosła. Skończyła 4 lata i wszystko stopniowo się wyciszyło. Nie znalazłam złotego środka a nie raz ze zmęczenia wyłam. Obecnie przy trójce dzieci sypiam lepiej niż gdy miałam tylko najstarszą.

Lacze sie w bolu.Moje starsze dziecko,praktycznie Od urodzenia,przesypiala cale noce.Jakze wiec wielkie bylo moje zdziwienia przy synu.Od 9 mcy funkcjonuje w trybie”zombie”.Przebadany wzdluz I wszerz.Fizlologiczne chlop jak dab.zdrowy.dziarny.usmiechniety.ale noc to koszmar.Moja kolezanka miala podobny problem I mi powiedziala.ze pediatra-tzw.starej daty,gdy jej corka miala tydzien,stwierdzil:ten typ tak ma.do 6go roku zycia powinno przejsc.Dziewcze niedlugo konczy 6 lat.no I mial racje.Coraz czesciej bywaja noce bez ani 1 pobudkI.I tego sie trzymam.bo tylko to mi pozostalo,ze kiedys to przejdzie.Wytrwalosci zycze I Cierpliwosci.

Mialam to samo z synem. Co ja sie nie naczytalam,czego nie wypróbowałam. I wszystko na nic. Az kiedys calkowicie przypadkiem podsluchalam rozmowe dwoch pan o tym jaka to jek corka nie byla. W nocy nie spala,budzila sie z krzykiem do czasu…do czasu az matka przy kolejnej pobudce polizala dziecku czolo 3 razy i splunela w lewo. Tzn polizac,splunac,polizac itp. Gdy to usluszalam nie wiedzialam czy smiac sie czy plakac. Bo przeciez gdzie lizac dziecko po czole?! No kuzwa nie. Ale w akcie desperacji po “milionowej” nieprzespanej nocy mowoe a co mi tam. Kurde ryzyk fizyk.. Maly sie obudzil to polizalam te 3 razy. Spojrzal na mnie jakby chcial powoedziec oszalalas kobieto.. Odlozylam spowrotem i wiesz co? Spal! Do konca nocy spal w swoim lozlu! I dnia następnego tez spal! Po dwoch tyg zaczal sie budzic wiec powtorzylan rytual i znow spal! I spi do tej pory spi! A ja zaczelamznowu kochac zycie

Pozdrawiamy i nie śpimy od 6 miesięcy (tyle ma syn), w nocy pobudki czasami co godzinę, czasami co dwie, cud jak co 3h, smocze to ja mogę sobie wsadzić, a nie jemu, ma być cyc i już. Stosowałam różne sposoby i bez zmian. Chyba przyszło mi po prostu cierpliwie czekać na ten dzień, kiedy prześpi całą noc, wierzę, że kiedyś się tego doczekam.

Pewnie przeszukujac internety juz to znasz, ale moze jednak nie-slyszalas kiedys o higienie snu? Opowiadala mi o tym dalsza znajoma-ogolniw dotyczy wszyskich, w intrrnetach piszą glowne perspektywy dorosłych, ale ponoc w angielakiej literaturze mlzna znaleźć sporo informacji i o dzieciach. Ogolnie ro zbior kilkudziesiecu zasad, ktorych trzeba przestrzegac a wtedy dzieci maja spać jak w zegarku. Wiecej niestety nie wiem, ale moze Tobie uda sie to zebrać, pomoc sobie o Stasiowi, a pozniej i innym-jak w wielu rzeczach za ktore gorąco cie swoja droga podziwiam

Pociesze Cię tym że córka młodsza od Stasia o 2tyg jest (niestety) początku na mm i mamy dokładnie to samo . wstajemy co godzinę , sukcesem jest jak raz na ruski rok przebudzi się tylko 4x. A dodam że obecnie jestem w 22tyg 😁 niech moc będzie z nami 😁

Noemi przerabialam to z synem. Nie spałam 1,5 roku. Mało co pamiętam z tego okresu. Istny koszmar. Skończył się jak ręka odjał jak odstawiłam od piersi. I mimo ze lubiłam kp to poprostu już nie miałam pomysłu. Następna noc przespal calutka i już tak zostało. Teraz karmię 9m córkę i założyłam sobie ze będę karmić do 14 miesięcy i też odstawiam bo jest identycznie. Budzi się i tylko pierś chce. I choć szkoda mi tego kp to moje zdrowie też jest ważne bo przez brak snu jestem ciągle zmęczona, drazliwa i wkurzona.

A słyszałaś może o Sleep Concept, konsultantkach snu? Też mam problem ze snem mojej 10cio miesięcznej córki i zastanawiam się czy warto skorzystać…

Starsza była kopią Staszka jeżeli chodzi o spanie. Sen przyszedł dopiero kiedy odstawiłam ją od piersi ( po ok roku). Na szczęście odstawianie czy od smoczka czy od ukochanego cycusia trwało jeden dzień. Teraz ma 3 lata i śpi jak anioł.
Młodsza, 3 miesiące, w dzień śpi albo na spacerze albo w chuście. W nocy śpi na mnie … Z brodawka w buzi…szykuje się podobny horror jak ze starszą. Jak dowiesz się czegoś mądrego to poinformuj….

Miałam ten sam problem.. Moja córka od urodzenia była bez przerwy, bez przerwy podłączona do piersi.. Miałam wrażenie, że mój dzień to tylko siedzenie z cyckiem na wierzchu.. Noce przesypialam na fotelu bujanym bo nie było mowy o odłożeniu małej do łóżeczka. I mimo wszystkich rad, pomysłów moich i rodziny nic nie działało.. Byłam zrospaczona. W końcu powiedziałam że chrzanić wszystkie gadki o tym że dziecko musi spać w łóżeczku i bez piersi w buzi bo jeżeli trafia się przypadek takiego dziecka jak moje, to na lepsze wyjdzie maluchowi przespana noc przy cycku niż mama po ciężkiej nocy i szarpanina z łóżeczkiem. Dlatego mąż musiał iść spać na materac a ja wzięłam mała do siebie spała praktycznie całą noc z piersią w ustach zaspokajala swoją potrzebe bycia przy mnie, a ja po prostu spałam. I tym sposobem przespałam praktycznie pierwsza noc.. Potem dostawilismy łóżeczko do naszego łóżka więc wystarczyło że się przekrecilam do córeczki jak się domagała piersi. Pieluszki miałam przy poduszce żeby nie wstawać. I tak do czasu aż Sarą osiągnęła 1.5 roku.. Spałyśmy spokojnie. Przy sobie. Teraz malutka ma 2.5 roku. Śpi w swoim łóżeczku bez problemu ,i od kilku miesięcy stopniowo odstawiłam ja od piersi . Teraz śpi od 19 do rana z przerwa na picie.. Wiadomo że zdarzają się noce że jest niespokojna i budzi się częściej ale udało nam się doprowadzić do tego że przesypiamy noce… Bardzo cię rozumiem i wiem że masz ochotę walić głowa w mur z bezsilności.. Ale może synek potrzebuje żebyś była bez przerwy w nocy koło niego..hmm. mam nadzieję że uda ci się znaleźć sposób, żeby było wam razem w nocy lepiej.. Trzymaj się ciepło. 😉

U nas też pobudki w nocy, ale nie na karmienie. Tak o… Po prostu. I drzemki w dzień jak sprint. Więc po 8 miesiącach we wtorek mamy konsultacje z Panią ze SleepConcept – chce wierzyć, że zrobią jakieś czary-mary i będzie ok. Jak poznam już ich tajemne metody to dam znac.

Nie liczyłabym na czary-mary korzystałam z pomocy i o ile nie było mi po drodze ze sposobami zasypiania to bardzo cenne okazały się wskazówki dotyczące żywienia i higieny snu syna. Polecam mimo cen tylko proszę nie oczekiwać zmian od razu nam zajęło to w sumie 3 mce żeby jakoś funkcjonować i wymagało ode mnie dużego poświęcenia.

Ja też z piewszym synem Janem przerabialam milion pobudk w nocy. Mogę tylko potwierdzić to, co napisała koleżanka powyżej. Po zakończeniu kp (karmiłam 13 m-cy), pobudek było dużo mniej. Niestety. Tak to działa czasem. Ja nie miałam już więcej sił na te noce. Teraz karmię drugiego syna Stasia, 2 tygodnie mlodszego od Twojego Stasia 🙂 Pozdrawiam i podziwiam za wytrwałość 🙂

DJ – dzisiaj będę lizać syna po czole 😀

Mój Staś był dokładnie taki sam. U nas zadziałało, jeżeli chodzi o sen w nocy, odstawienie od piersi tj. jak się budził to było lulanie, noszenie ale nie pierś. Płakał, bardzo, ale trwało to 2-3 noce i zakumał. Miał wtedy 8 m-cy. Po tej akcji karmiliśmy się już tylko na noc i potem nad ranem ok 4-5 godz.
Jeżeli taka opcja nie wchodzi w grę (ja byłam zdesperowana) to może warto byłoby się skontaktować ze specjalistami od terapii taktylnej wg S.Mangutovej. My właśnie zaczeliśmy (syn ma 4 lata i problemy z nadwrażliwością) i na diagnozie powiedzieli że to jego słabe spanie można było naprawić

Mój syn nie spał prawie w ogóle, a jak już to budził się po 20 minutach, po mm też. Próbowałam wszystkiego, przebadany na wszystkie możliwe sposoby i nic. Dopiero jak ograniczałam wszystkie możliwe bodźce do minimum tzn. telewizora, radia i tego podobnych rzeczy nie włączamy wcale, goście przychodzą tylko do godziny 14, później zero wizyt, nie chodzimy do sklepu, do znajomych jednym słowem mamy nasz dom i spacery na dworze. O godzinie 17 mamy oswietlenie nocne, idziemy się myć, później masaż Shantala, bujanie na rękach i zasypia. Śpi na moich rękach następnie odkładam go do łóżka ( oczywiście śpi z nami) i tak budzi się co 3/4 godziny. Przestałam karmić piersią, karmię swoim mlekiem ale z butelki. Mam nadzieję, że Tobie też się uda. Pozdrawiam

Jedyne pocieszenie, że nie jesteś w takiej sytuacji sama. Mamy dokładnie tak samo. Jeśli śpię nieprzerwanie 3 h(zdarza się to może 1 raz w tyg) to wstaje i sprawdzam czy wszystko ok?! Cyc cyc i cyc, żaden smoczek, woda,Tulanie czy lulanie nie pomaga. Spanie razem, oddzielnie,w innym pokoju,w gondoli, dosłownie nic! Milion sposobów, każdy zawodzi, bo pobudka co godzinę musi być ! Powodzenia, wytrwałości

Mi trauma związana ze snem zostanie na zawsze.
Mimo, że to już za mną.
Błagam zapoznaj się i daj sobie pomóc.
https://sleepconcept.pl
http://twojadobranocka.pl
http://panikolysanka.pl

U nas jest jak na karuzeli. Do 3 miesiąca było cudnie, w nocy standardowo co 4h pobudki tylko na butlę a czasem potrafiła przespać 7h. Potem ktoś podmienił mi dziecko: wstawała co 2h a czasem co godzinę i pomagało tylko podanie mleka, nic innego nie skutkowało. Plus taki, że spała u siebie w pokoju, choć dla mnie minus, bo musiałam krokiem zombie zmierzać do niej o ekstemalnych porach. Teraz ma skończone 10 miesięcy i coś się nagle zmieniło, nie ma butli w nocy, czasem śpi z nami a czasem u siebie. Za to usypianie to koszmar, ta czynność zajmuje nam czasem nawet 3h! I nic nie pomaga, bo mamy zachowaną wieczorną rutynę, głodna też nie jest. Pocieszam się tak jak Ty- to minie.

mój syn zawsze. spał super. a metodę miałam taką ze jak miał ok 7-8 mies łóżeczko zmieniłam na rozkladany materac piankowy. kladlam się przy nim dawałam cyca zasypial wstawalam a on tam już zostawał. po przebudzeniu podchodziłam cyc zasypial ja wstaje. Spałam z nim. jak się budził to przez sen cyc. dzięki temu on spał całą noc a ja nie miałam wędrówek nocnych

Nie pocieszę, nie podpowiem , ale ja się pocieszam, bo mamy to samo z naszym już prawie roczniakiem, chętnie skorzystam z Waszych doświadczeń jeśli już coś przyniesie skutek . Pozdrawiam.

Pisałam już na facebooku … Jeżeli konsultujesz zdrowe dziecko z lekarzami to skonsultuj się również z Panią Agnieszką Piotrowską – DobraNocka 🙂 Tzw. Baby Sleep Trainer 🙂 Ona powie Ci w czym jest problem.

a próbowałaś konsultanta ds. snu?

Ojj… do dziś pamiętam te czasy i na samo wspomienie zalewa mnie zimny pot. Pamiętam to uczucie, kiedy po całym dniu noszenia, tulenia, bujania kładłam się spać ze świadomością, że i tak nie odpocznę, że i tak się nie wyśpię. I ten moment, kiedy syn zaczynał choćby szeleścić, a ja już miałam puls sięgający chyba dwóch setek. Ogarniał mnie strach, że ZNOWU się budzi, a przecież ja jeszcze nie zasnęłam od poprzedniej pobudki! Nie tylko mieliśmy tysiące pobudek, ale nierzadko one trwały i trwały i zmuszały mnie do wstawania i noszenia. Było ciężko-ale MINĘŁO! U Was też na pewno minie. Pozostaje mi życzyć siły i skutecznych rozwiązań od specjalistów, do których się jeszcze wybierasz.

U nas to samo, chociaż Inka ma 5 miesięcy. Z zaśnięciem na razie nie ma większych problemów, ale budzi się co 40 minut z zegarkiem w ręku. Raz tylko w ciągu nocy zasypia na 2 godziny. Kiedy się budzi, to tylko pierś i nic więcej nie jest w stanie jej uspokoić. Wtedy koło mnie w łóżku zasypia. Czasem cała noc trzyma cycka w buzi jak smoczka i nie można się ruszyć.
Jakiś czas temu koleżanka powiedziała mi, że właśnie fazy snu małego dziecka trwają 40 minut i jeśli jeśli dziecko jest niedojrzale, nie potrafi przejść spokojnie z jednej fazy do drugiej i się wybudza. Podobno przechodzi po 1 urodzinach 🙂

Moja córka miała podobnie (chociaż karmiłam ją moim mlekiem ale z butelki) potrafiła się budzić kilkanaście razy w nocy. Obecnie ma prawie 3 lata i nadal nie sypia zbyt dobrze, kręci się, przebudza, gada. U nas chwilową ulgę przyniosło odrobaczanie pod kątem owsików. Wytrwałości życzę, też snuję nadzieję że kiedyś prześpię całą noc;)

Noemi jak ja Cię rozumiem… Tylko u mnie druga córka zaczęła robić takie akcje ok. 9 miesiąca… Była bezsmoczkowa i spala z nami, więc całe noce to był cycek 🙁 jak miała 14,5 miesiąca zwątpiłam i postanowiłam przestać ja karmić bo psychicznie i fizycznie nie dawalam rady. Przez kilka dni był horror, ale mąż dzielnie przejął pałeczkę, tzn. spał z nią i jak się darła to ja nosił, uspokajal 2godzinne wrzaski w środku nocy, tulił i dawał wodę w butelce (z którą też był problem, bo nie akceptowala żadnych) i po 3 dniach moje dziecko zmieniło się nie do poznania ! Przesypiala z nami całe noce i tylko się do mnie tuliła, pierś była zbędna. A w gratisie kilka dni później nauczyła się korzystać z nocnika ! Aktualnie ma prawie 2 latka, budzi się w nocy tylko na siku lub wodę i idzie spać dalej… Rano do nas przychodzi 🙂 i żeby było jasne, bardzo żałowałam zakończenia karmienia i nie namawiam, bo Staś jest jeszcze za mały, a Ty zbyt zdeterminowana 🙂 dasz radę !

Pfff witam w klubie 😉 moje dziecko też nie spało i nie śpi jak należy. Pozostaje mi prosta zasada – będzie spał dobrze wtedy kiedy będzie TRZEBA wstawać. Obecnie dwulatek, kiedy walczę o jakąkolwiek dzienną drzemkę potrafi po godzinie gadania w kółko o WSZYSTKIM, usiąść i z łobuzerskim uśmiechem zameldować “juź śpałam, śtajemy?”. Ja niejednokrotnie mam ochotę walić głową w ścianę albo usiąść i wyć, ale fakt faktem że czym dłużej to trwa tym lepiej znoszę i chyba przywykłam.
Przytulam i ściskam, bo pocieszyć nie umiem.

U nas noce tak samo wybudzanie co chwile + nie mogłam się odsunąć nawet na centymetr bo był ryk. Pomogło nam jak przełożyliśmy go na ziemię na materac, dłuższe drzemki i dłuższe przerwy w nocy. Na wymagające.pl jest o tym więcej ale ogólnie jest to jedna z rzeczy która jest polecana przy montessori. Byłam w pewnym momencie już strasznie załamana i wtedy myślałam o sleepconcept ale były długie terminy, a zadziałało to z łóżeczkiem więc w końcu nie skorzystaliśmy. Ale opinie mają dobre, a na żadne wypłakiwanie itp bym się nie zdecydowała. Nam zyć dużo osób polecało, żeby w nocy ograniczyć karmienie, że trzy noce będzie ciężko a później z górki bo zacznie jeść więcej w dzień. Nie sprawdziłam bo byłam za mało asertywna i się poddawałam jak marudził mimo, że tuliłam bujałam itp.
Wiem co zadziałało 18 lat temu jak moja mama miała ten problem, mój brat się ciągle budził w nocy i pediatra zasugerowała, że budzi się z głodu i żeby mu dawać więcej mięsa i pomogło. A na noc własnie nie kaszke ale drugi obiad.
Trzymam kciuki żeby było lepiej.

Oj jak ja Ciebie rozumiem… jak wkurzają mnie inne szczęśliwe matki które chyba na złość mówią że ich dzieci to nawet się nie poruszą w ciągu nocy… że tak nauczyłam… że dlaczego ja nie chcę dać sobie pomóc i odstawić pierś? albo “niech usypia tata”? żebym żyła bo chodzę sfrustrowana z powodu braku rozrywek… kiedy ja tylko marzę i myślę kiedy pójdę spać i czy prześpię chociaż 2 godziny. Z nerwów i stresu nie potrafię zasnąć więc chodzę podwójnie niewyspana. I tak Ciebie podziwiam że ogarniasz całą blogową sferę i jeszcze szumisz w nocy. Ja ewentualnie krzyczę na niewinne dziecko. Nie wiem czego mu trzeba. Często są noce kiedy cycek nawet nie działa. Kiedy nie chodzi o bliskość ani ciepło. Ani zimno czy inne bóle. NIC. NIC. NIC.

twojadobranocka.pl
Pomoże 🙂 Też karmiłam piersią i kontynuuowałam karmienie do 17 m-ca a córka od 10-go mca zaczęła przesypiać nocki + 2 drzemki 1 drzemka od 9-12 druga od 15-16.30 …
Naprawdę można.. Twoje dziecko nie jest na nic chore 🙂 Dajcie sobie pomóc 😉

Jeszcze jakieś 2,5 miesiąca, moje pierwsze bobo pojawi się na świecie i wiem, że zderzę się z rzeczywistością. Przypuszczam, że boleśnie, nastawiam się na hardkor, chociaż na pewno pojęcia nie mam o czym mówię i dopiero odkryję czym jest prawdziwy hardkor 😀
Ale czytając Twojego bloga i śledząc fanpejdża czuję się mimo wszystko pokrzepiona 😛 Świetnie się czyta Twoje posty, bo mimo trudów, jakie opisujesz, cały ten armageddon okraszony nutką humoru i sarkazmu, jakiś taki bardziej do ogarnięcia się wydaje 😀
Pozdrawiam ciepło i bardzo mocno trzymam za Was kciuki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyrights