Późny wcześniak – wiek korygowany i … kontrole.

Generalnie umownie przyjęto, że o wcześniaku możemy mówić w momencie, kiedy przychodzi na świat przed 37 tygodniem ciąży. Oczywiście od tej umowy bywają również pewne odchylenia, przykładem jest sytuacja w której lekarze nie znają dokładnej daty ostatniej miesiączki kobiety, a okazuje się, że dziecko ma bardzo niską masę urodzeniową i cechy wcześniacze. Poza oczywiście faktem, że mamy umowną górną granice, jest jeszcze podział na skrajne i ekstremalnie skrajne wcześniaki. O skrajnych wcześniakach mówimy wtedy, kiedy przychodzą na świat przed 28 tygodniem ciąży. Ekstremalne wcześniaki urodzone zostały przed 25 tygodniem. Tu dodam, że podział ten został wprowadzony w życie dopiero w roku 2011. Przedtem o skrajnych wcześniakach mówiono wtedy, kiedy na świat przychodziło dziecko przed ukończonym 32 tygodniem – dlatego Jaś (urodzony na przełomie 30/31tc –  ze względu na dwie daty porodu!) ma w kartach jeszcze stare wytyczne. Dzisiaj zajmiemy się z kolei późnymi wcześniakami, czyli dziećmi, które na świat przyszły między 34 a 36 tygodniu ciąży. Właściwie skupię się na naszym 35 tygodniu.

START PÓŹNEGO WCZEŚNIAKA.

Jeżeli dziecko przychodzi na świat z prawidłowo przebiegającej ciąży bez żadnych dodatkowych obciążeń (w tym wad genetycznych) i z prawidłowo przebiegającego porodu (zarówno siłami natury jak i cesarskiego cięcia) bez żadnych komplikacji, to właściwie widoczne są niewielkie różnice między późnym wcześniakiem a dzieckiem urodzonym w terminie. Ostatecznie gdyby dziecko przyszło na świat tydzień, lub dwa tygodnie później już nie byłoby nazywane wcześniakiem i byłoby dzieckiem terminowym, bez łatki.

Dzieci urodzone w tych tygodniach mają już rozwinięte wszystkie narządy. Są więc gotowe do tego by pojawić się już na świecie. Mogą mieć niewielkie problemy z oddychaniem (zaleca się stosowanie w ciąży zagrożonej sterydów na rozwój płuc -ja takowe dostałam w 31-32tc). Późne wcześniaki mogą mieć problemy ze ssaniem, a dalej i problemy z ssaniem piersi, a kobieta problemy z laktacją (o karmieniu piersią późnego wcześniaka TU ). Kolejnym problemem może być utrzymanie ciepłoty ciała. Staś przez pierwsze dwa tygodnie potrzebował nieco większej ilości ubrań niż obecnie. Jak wiecie preferujemy w jego pielęgnacji bardzo cienką warstwę ubrań, często brak skarpetek a na spacerach brak czapki. Na początku czapkę miał nawet w domu.

W 35 tygodniu Staś ważył aż 2595 gramów i mierzył całe 46 centymetrów. Sama waga powyżej 2 kilogramów jest naprawdę ważna i wszyscy rodzice dzieci urodzonych z wagą niższą niż 2 kilogramy, czy nawet niższą niż 1 kilogram wiedzą, co oznacza waga ponad 2 kilogramów. Aby dziecko wyszło do domu poza samodzielnym funkcjonowaniem bez maszyn (choć są skrajne przypadki gdzie dziecko wychodzi do domu z aparaturą), wcześniak musi mieć również masę równą, lub powyżej 2 kilogramów (czasem niektóre szpitale nieco zaniżają widełki i dziecko w dniu wypisu waży 1800-1900 gramów). Taka masa jest również potrzebna do zaszczepienia dziecka BCG, które dzieci terminowe otrzymują po urodzeniu, wcześniaki dopiero po uzyskaniu masy 2 kilogramów – oczywiście jeżeli nie ma przeciwwskazań.

 

JAK DŁUGO NA INNYM ODDZIALE NIŻ MATKA?

Staś dołączył do mnie w 3 dobie życie. Prawdopodobnie gdyby nie komplikacje przy cesarce byłby ze mną od samego początku – choć ze względu na przyczyny naszego przerwania ciąży i cesarki na zimno pewnie pierwsze godziny byłby na badaniach (między innymi w kierunku zakażenia wewnątrzmacicznego). Jego przedłużająca się 3 dniowa wizyta na neonatologii (kilka godzin na Intensywnej Terapii potem już na Opiece Pośredniej) miały charakter obserwacyjny, ponieważ przyszedł na świat z 1 punktem i musiał być wybudzany farmakologicznie z narkozy, która do niego dotarła podczas cięcia. Ostatecznie po wybudzeniu oddychał samodzielnie, był żywotny i nie potrzebował żadnej aparatury. Radził sobie świetnie, a po 1 punkcie i niefortunnym starcie zostały tylko przykre wspomnienia. W sumie bardziej ojca, niż moje, bo wybudzaliśmy się w równym czasie, więc największy kryzys mnie po prostu ominął.

Dzieci, urodzone przed czasem są generalnie bardziej narażone na żółtaczkę, która wymaga hospitalizacji. Nas akurat to ominęło, bo żółtaczka Stasia była niewielka i mogliśmy po 5 dniach wyjść do domu bez dodatkowego naświetlania, a jego kolor i ewentualne odchylenia od normy kontrolowała raz w tygodniu położna.Na niektórych zdjęciach z okresu noworodkowego Stasia widać, że ma nieco marchewkowy kolor skóry, który wpływał również na jego zachowanie – dużo spał, trzeba go było wybudzać na karmienie.

To jak długo dziecko będzie przebywało na oddziale neonatologicznym jest również uwarunkowane czynnikami okołoporodowymi i ciążowymi. Znam wiele dzieci, które mimo już późnych tygodni ciąży przychodziły na świat w złym stanie ze względu między innymi na zamartwice. Wtedy hospitalizacja trwa dłużej, a matka z reguły wychodzi do domu sama, bez dziecka.

 

KONTROLE.

Dziecko urodzone w terminie bez żadnych obciążeń w wywiadzie musi odbyć tylko i wyłącznie badanie bioderek. Wcześniak otrzymuje skierowanie na badanie bioderek, do okulisty, centrum rehabilitacji, poradni neonatologicznej, audiologa (w naszym przypadku wizyta miała charakter dodatkowej kontroli, ponieważ 1 punkt jest jednym z czynników ryzyka). Dodatkowo odwiedziliśmy chirurga dziecięcego, ponieważ Staszek miał dużą przepuklinę pępkową. Z przepukliną mieliśmy sporą przygodę, ponieważ chirurg oznajmił wszem i wobec, że ona się na pewno nie wchłonie i proponuje operacje pod narkozą, z kolei inni lekarze twierdzili, że chirurg jest niespełna rozumu i choć musieliśmy podjąć sami decyzję mając skrajnie różne opnie, również na temat plastrowania – przepuklina ostatecznie się wchłonęła … chirurga nie polecam, mimo iż został nam polecony, a pieniądze jakie wydaliśmy poszły w błoto.

Poza tym mamy również kontrole u neurologa. Kolejna za 2 miesiące. Neurolog stwierdził u Staszka opóźnienie ruchowe i wnm (wzmożone napięcie mięśniowe). Ćwiczymy z nim 3 razy dziennie w domu, oraz raz w tygodniu u fizjoterapeutki metodą Bobath. Efekty są naprawdę bardzo duże. Oczywiście wszystko odbywa się na arenie prywatnych wizyt, za które płacimy …

Robiliśmy też dodatkowe USG głowy, zalecone przez neurologa (Staszkowi szybko urosła głowa z 30 cm na starcie do 42 cm w wieku 3 miesięcy).

17 maja czeka nas kontrola w Poradni Neonatologicznej zaraz obok kliniki w której urodzili się chłopcy. Jeździliśmy tam z Jasiem i sądziłam, że moja noga nigdy więcej tam nie stanie …

 

WIEK KORYGOWANY.

U Stasia bardzo łatwo nam liczyć wiek korygowany, bo urodził się równiutki miesiąc przed planowaną datą porodu. Jednakże jeżeli chodzi o mnie, wiekiem korygowanym nie operuję na co dzień, operujemy tylko u lekarzy, a właściwie oni operują. Staś pięknie rośnie i równie pięknie się rozwija i niewiele (o ile w ogóle!) nie odstaje od swoich rówieśników urodzonych w terminie. Zaczął już podnosić głowę, przewracać się na boki, odwzajemnia świadomie uśmiech, niedawno zaczął wyciągać rączki do zabawek (choć jeszcze świadomie ich nie łapie). Rozwija się w swoim własnym tempie, a ja nie muszę o to tempo walczyć jak z Jasiem i to jest ta różnica w tygodniach ciąży …

Dodatkowo waży już niecałe 7 kilogramów i ma ponad 60 centymetrów (zobaczymy ile waży 10 maja, bo mamy szczepienia na pneumokoki). Słowem – jest naprawdę super.

 

KILKA PUNKTÓW DLA RODZICÓW.

1. Wasze dziecko nie musi robić tego w danym terminie co dziecko koleżanki czy sąsiadki. Ma prawo do własnego rytmu rozwoju, o ile nie odbiega to znacznie od normy. W wieku 4 miesięcy nie musi siedzieć, ani stać. Właściwie siedzące 4 miesięczniaki są naprawdę bardzo rzadkim zjawiskiem. Osobiście znam tylko jedno takie dziecko. Dodatkowo jego rozwój jest korygowany i zawsze ma w zapasie ten jeden miesiąc dodatkowy do posiadania nowych umiejętności. Grunt to stworzyć dziecku odpowiednie warunki do rozwoju. W tym brak przyspieszania rozwoju, które w efekcie ten rozwój cofają (zbyt szybkie sadzanie,stawianie, chodziki, skoczki itp.)

2. Karmienie piersią w przypadku wcześniakow jest możliwe, ale nie jest łatwe. Budowanie laktacji bez małego ssaka, za to z lakatatorem który ma choć trochę oszukać naturalny przebieg laktacji naprawdę nie jest niczym fajnym. Nie bójcie się prosić w szpitalach o pomoc, nie bójcie się w domu prosić o pomoc CLD, nawet jeżeli będzie to prywatna wizyta certyfikowanego doradcy, bo i tak wyjdzie to taniej niż  miesięczny koszt nietaniej mieszanki. Dobrze jest jeszcze w ciąży (nawet prawidłowo przebiegającej) edukować się w tematach laktacyjnych. Szpitale bardzo często powodują w kobietach nie tylko wyrzuty sumienia, że same nie są w stanie podołać, ale też bardzo często przekazuje sprzeczne ze sobą informacje. Dodajmy do tego małego ssaka, który jednak ma problemy ze ssaniem i można przejść niezłe załamanie nerwowe. Problem, którego nie powinno być, ale jednak pojawia się często, zbyt często. Jeżeli jednak z jakichkolwiek przyczyn nie możesz karmić piersią, są specjalne mieszanki dla wcześniaków, a mleko powinno być dobrane razem z neonatologiem.

3. Drodzy rodzice! Choć wasze dziecko przyszło na świat przed czasem i na pewno wielu nie było przygotowanych na taki obrót sprawy (uwierzcie, ja ze Stasiem też nie!) to jednak to aż 34-36 tydzień ciąży! Dla rodziców skrajnych wcześniaków to tydzień-marzenie, a dzieci urodzone w tych tygodniach bardzo szybko spowodują, że zapomnicie o tych piekielnie niefortunnych chwilach. Troska o dzieci jest rzeczą naturalną, więc nie musicie bagatelizować tego, że waszemu dziecku na świat się spieszyło, jednakże niewiele więcej będzie u Was trosk niż w przypadku gdyby dziecko jednak urodziło się w terminie!

 

 

 

KOMENTARZE (4)

  • Ivett
    Maj 05, 2017., 11:23 • Odpowiedz

    8 lat temu urodzilam Adasia w 32 tc. To była istna abstrakcja i prawdziwy dramat. W zeszłym roku Jasiek przyszedł na świat w 27 tc...i ten 32 tc sprzed 8 lat pozostał tylko marzeniem. Wtedy te 2100 gram Adama było niewyobrażalnie niską masą, ale przy 1290 gram Jana stało się wagą na wagę złota! Heh punkt widzenia zmienia się w zależności od punktu siedzenia ;-) tak czy siak produkcja zakończona. Definitywnie!

  • xxxx
    Maj 06, 2017., 14:18 • Odpowiedz

    u mnie też miesiąc przed terminem - ale prawie 4 kg żywej wagi;), też żółtaczka, ospałość, też bardzo duży przyrost obwodu głowy, rehabilitacja od drugiego tygodnia życia, prognóz tyle ilu lekarzy, tylko że to moje pierwsze dziecko więc panika olbrzymia, psychicznie rok wyjęty z życiorysu, dziś zrobiłabym wiele rzeczy inaczej i mniej bym młodego "cisnęła", ale summa summarum mam śliczne, mądre i kochane dziecko - najwspanialsze (oczywiście moim zdaniem:)) Neurolog - zaufany, sprawdzony? jak coś mam swoje typy :)

  • Aska
    Maj 07, 2017., 18:36 • Odpowiedz

    Dwa lata temu urodziłam syna w 35/36tc (ja twierdziłam, że to był 35, bo miałam o tydzień opóźnioną owulację, a lekarze kierowali się datą om). Nic nie zapowiadało porodu - nagle odeszły mi wody, w szpitalu dostałam skurczy, na patologii dali mi sterydy i próbowali zatrzymać poród ze względu na obawę, że syn nawet 2kg nie będzie mieć. Syn miał nosie prośby o zostanie w brzuchu i urodził się kilka godzin później - waga 2050g, 48cm. Dostał piękne 10/10 pkt, miał tylko jeden problem - nie trzymał w ogóle ciepła (trudno się dziwić z taką masą ciała). Dlatego pierwsze cztery doby grzał się na intensywnej terapii. Został wybadany z każdej strony i nic mu nie było, nie przyjmował żadnych leków, aparatura przez 5 dób gdy był na intensywnej nic nie wykryła (cały czas miał monitorowane funkcje życiowe "jakby co"). Ze szpitala wyszliśmy w 9 dobie (w piątej doszła żółtaczka ale naprawdę niewielka, której w ogóle nie trzeba było naświetlać). Mam pewien żal, że tak długo nas trzymali zupełnie bez powodu. Każdego dnia słyszałam tylko, że syn jest zdrowy, nic mu się nie dzieje, nie potrzebuje żadnych leków czy naświetlania ale mimo to nie wypuszczą nad do domu ;/ W każdym razie - my prócz standardowych bioderek musieliśmy zrobić w pierwszym miesiącu usg główki, jamy brzusznej (tutaj wyszły drobne nie fajne rzeczy w nerkach, ale na szczęście nie wymagające żadnej interwencji chirurgicznej, a tylko regularnej kontroli), oczywiście okulista. Syn ładnie się rozwijał i rozwija. Ogólnie umiejętności nabierał w swoim tempie - część zgodnie z wiekiem urodzeniowym, część z korygowanym a inne jeszcze szybciej lub trochę później, nie było reguły. Bardzo szybko przestałam go traktować jak wcześniaka, jedynie dla pewnego ułatwienia w rozmowach potwierdzałam, że jest wcześniakiem (wszystko ze względu na tą niską masę urodzeniową - każdy się dziwił, że syn jest taki malutki i łatwiej było powiedzieć, że to wcześniak niż, że hipotrofik i wyjaśniać co to w ogóle jest).

  • lavinka
    Maj 22, 2017., 08:53 • Odpowiedz

    O, to mój brat był takim właśnie "późnym wcześniakiem". Tylko w 1981 roku dziecko urodzone miesiąc przed terminem nadal miało małe szanse na przeżycie (mało kto wie, jak ogromna była okołoporodowa śmiertelność dzieci w tamtych czasach). Tydzień spędził w inkubatorze, bo zbyt długi sn, zamartwica, długa lista powikłań. Niektóre dzieci z 7 miesiąca rodzą się w lepszym stanie. Potem rzecz jasna wszelkie asymetrie, opóźniony rozwój mowy i tak dalej. A wiesz jaki się urodził ten miesiąc wcześniej? 52cm i waga powyżej 3kg, praktycznie normalny noworodek! A jednak nie. Dla odmiany ja. Urodzona pi razy drzwi w terminie, ciąża dokładnie określona, bo mama miała szybciej objawy ciąży, niż zaczął się spóźniać okres (zresztą byłam planowana). I co? 43cm, trochę ponad 2kg. No masakra, dziecko do inkubatora, nie? A guzik. Tylko zwykły hipotrofik, zero problemów z oddychaniem, darłam się jak opętana dzień i noc, przez co latami miałam ślad nad przeponą w postaci chmurki popękanych z wysiłku naczyń krwionośnych. Nie miałam asymetrii czy większych problemów neurologicznych (po urodzeniu, później to inna sprawa, ale my Aspergerki tak mamy). To jest mniej więcej ta drobna różnica miesiąca w brzuchu. Ale nie ma reguły. Czasem komplikacje okołoporodowe dają gorszy efekt niż szybkie cc zrobione w porę. Dlatego tak nie lubię hejtu na cc, doskonale wiesz, jak wiele zależy od momentu, kiedy dziecko "odłączy się" od mamy. Czasem zbyt długie czekanie oznacza śmierć.

ZOSTAW KOMENTARZ

loading
×