Stokke Crusi, wózek (nie) na każdy teren.

Wpis powstaje na Wasze życzenie, bo jest wiele osób, które się nad nim zastanawiają, a ja  poza wieloma plusami, postanowiłam opisać również minusy, których niewątpliwie też jest wiele.

Stokke znane jest z produktów z nowoczesnym “dizajnem” i niewątpliwie ogromną ilością dodatków do wózków. Jedną z gwiazd, która wybrała nasz model crusi (de facto z tą samą gondolą) była Liszowska.

PLUSY STOKKE CRUSI.

1. Gondola ma  79,5 cm, co kwalifikuje ją do jednej z największych na rynku. Można więc spokojnie wozić w niej dzieci do około pół roku, co jest dla mnie ogromnym plusem. Sama gondola posiada również odpinaną górę daszka, oraz odpinany dół budki, który na pewno świetnie spisze się latem – posiada osłonową siateczkę. Rączki do przenoszenia gondoli są schowane, tapicerkę łatwo się ściąga i pierze – podobnie jak wszystkie części materiałowe w całym wózku.

2. Stelaż łatwo się składa i jeszcze łatwiej rozkłada, gondola (jak i spacerówka) wchodzą na jeden klik z prędkością światła. Jest to świetne rozwiązanie  dla osób, które chcą – lub muszą – znosić wózek z któregoś piętra, lub nim podróżować. Po złożeniu stelaż nie zajmuje dużo miejsca. Waży niecałe 9 kilogramów.

3. Duży kosz na zakupy. Ogromny plus dla mnie, kiedy muszę iść sama do sklepów i muszę zmieścić tam paczkę pieluch i jakieś produkty obiadowe.

4. Regulowana rączka teleskopowa.

5. Blokowane przednie koła (osobiście wolę jeździć z odblokowanymi).

6. Hamulec, który łatwo zablokuje wózek, jak i równie odblokuje.

7. Możliwość dokupowania dodatków w zależności od pór roku. Mamy więc możliwość posiadania winter kit na zimę i summer kit na lato. Dodatkowo można kupować  tapicerki do siedziska spacerowego.

8.Siedzisko spacerowe pasuje również do stelaża modelu xplory i trailz (gondola w trailz jest taka sama jak w crusi). Jeżeli ktoś lubi posiadać “dwa wózki” – wystarczą same dwa stelaże.

9. Wysoko usadowiona gondola jak i potem siedzisko gwarantują stały kontakt z dzieckiem bez zbytniego nachylania. Siedzisko spacerowe można montować w dwóch kierunkach. Posiada również możliwość dokupienia wkładki niemowlęcej (którą można używać od około 6 miesięcy, mylnie niestety zbyt często traktowana jako wkładka dla noworodka i jest zamiennikiem gondoli …). Wbrew pozorom na zdjęciu sama spacerówka jest duża i dziecko, które miałam w naszym wózku a które miało wówczas pół roku, bez wkładki (dokupiłam ją później) było zdecydowanie za małe na użytkowanie spacerówki.

 

MINUSY STOKKE CRUSI

1. Cena. Nowy wózek kosztuje około 5-6 tysięcy, używany waha się w granicach 2,5 do 4 tysięcy w zależności od dodatków. Same dodatki również nie należą do najtańszych. Summer kit kosztuje około 400-500 zł, winter kit około 1000 zł, owcza skóra około 800 zł, śpiworek około 500 zł itp. Istnieją jednak firmy szyjące dodatki do stokke za dużo mniejsze pieniądze. Sami posiadamy śpiworek do naszego wózka szyty na miarę z firmy Beztroska. Dodatkowo jest o wiele ładniejszy (moim zdaniem).

2. Wózek nie jest na każdy teren. Bardzo mocno się z nim namęczyłam na niezbyt ubitym śniegu. Na tym ubitym sunął bardzo dobrze, podobnie jak po chodnikach, ale na nierównym terenie kompletnie sobie nie radzi. Posiada jednak amortyzacje na przednich kołach. Jeżeli ktoś chce ten wózek na tereny leśne lub wiejskie, powinien go wypróbować przed zakupem. Może się lekko rozczarować. Moim zdaniem wózek jest typowy miejski i takie ma zastosowanie. Ma o wiele lepsze koła niż jego siostra “xplory”, ale ostatecznie na nierównym terenie doprowadza mnie do szału – w sumie Jasia wózek na wielkich pompowanych kołach z amortyzatorami też mnie wkurzał.

3. Rączka. Choć jest teleskopowa i regulowana nie da się do niej dobrze dopasować torby. Gondola uderza o torbę, która jest po dziwnym kątem nachylenia.

4. Wózek jest podatny na rysy na czarnym plastiku.

 

 

ZOSTAW KOMENTARZ

loading
×