Nie kupuj psa pod choinkę! Ani żadnego inne zwierzęcia!

Zbliżają się święta. I to bardzo szybko. Rok w rok, schroniska w całej Polsce i fundacje poświęcone psom alarmują, by nie kupować nieprzemyślanych żywych (!) prezentów pod choinkę. I jak co roku, wielu Polaków popełnia ten sam błąd. W domach pojawia się słodki szczeniak, ale ponieważ pojawia się nagle i nie zostały omówione jego minusy (jest ich naprawdę wiele!) szybko trafia albo na ulicę, albo do schroniska, albo (zgrozo!) zostaje zabity, czasem w najbardziej bestialski sposób jaki tylko można sobie wyobrazić.

Dzisiaj zniechęcę Was do posiadania szczeniaka.

DSC08948

To jest Vader. 9 tygodniowy szczeniak rasy labrador. Cudo nieprawdaż? Które dziecko nie chciałoby dostać w prezencie takiej maskotki, a który dorosły nie chciałby się wtulić w ten słodki kłębuszek? Każdy, prawda?

dsc00539

Poznajecie? Nie? To ten sam pies. Tylko niecałe 4 miesiące później. Po słodkiej kulce nie został nawet ślad, a z kilkukilogramowego malucha zrobił się blisko 25 kilogramowy bydlak. Potrzeby? Nadal te same. Umysł? Dzieciaka. Tylko gabaryty małego słonia.

A teraz będę dosadniejsza.

Zanim Twój szczeniak nauczy się czystości, zesra Ci się kilka razy dziennie na Twoje ulubione panele, zrobi to również na dywan i będziesz latać z mopem kilka razy dziennie, w nadziei, że klamerka na nos to dobre rozwiązanie. Wdepniesz w kupę o 3 w nocy, bo pomylisz ją ze skarpetką dziecka, będziesz napotykać siki w każdej części domu, a dodatkowo znajdziesz pogryzione buty. Widzieliście kiedyś pogryzione (nowe!) botki Hilfigera? Nie?

14947884_1335188233182234_1103089789087914176_n

A na remont mieszkania jesteście gotowi?

14702441_1104331292999300_6104801004196682789_n

Jesteście gotowi na pogryzione zabawki dziecka? Na pogryzione meble? Na wstawanie w nocy? Na obowiązek kilkunastoletni? Na wydatki, bo może się okazać, że całkiem nieświadomie zaszkodzicie psu zmianą karmy tak bardzo, że w tydzień wydacie 5 stów na weterynarzy (trzech) z czego na końcu się okaże, że wystarczyło podać zwykły lek na biegunkę dla dzieci za kilka złotych?

Czy jesteście gotowi na to by wziąć pod swój dach kogoś, kto z początku będzie piszczał? Że będziecie musieli znaleźć czas minimum raz dziennie na wybieg, bo jeżeli pies się nie wylata, zacznie pożytkować energię w inny sposób? Czy kupując szczeniaka na święta, weźmiecie na klatę, że te święta będziecie spędzać w sikach, kupie i nieprzespanych nocach?

dsc00791

Mam alergię na ludzi, którzy biorą szczeniaki, a potem dochodzą do wniosku, że “to jednak nie dla nich” – często faktycznie szukają im domów, ale częściej porzucają jak zabawkę. Nie biorą pod uwagę, że to żywe stworzenie, które czuje i jest przywiązane do danego właściciela. Tak jak nie porzucamy dziecka, tak nie wolno porzucać psów – to są żywe stworzenia.

A jeżeli nie jesteś gotowy na obowiązek związany ze szczeniakiem, to oznacza, że nie jesteś gotowy na jego posiadanie. Jeżeli chcesz tylko małą kulkę z pierwszego zdjęcia, ale nie jesteś w stanie podołać wychowywaniu psa z drugiego zdjęcia, kup sobie pluszaka.

Podpisane – właścicielka najcudowniejszego labradora na tej planecie.

KOMENTARZE (3)

  • Aga
    Gru 14, 2016., 17:50 • Odpowiedz

    Idealnie i w punkt! Zaczęłam przeglądać Twój profil właśnie ze względu na Vadera. Kocham psy (sama mam dwa przepiękne maltańczyki) i jak widzę te wszystkie spoty o porzuconych psach to chce mi się płakać. Ludzie są nieodpowiedzialni, szczególnie dorośli...

  • Bożena
    Gru 15, 2016., 14:38 • Odpowiedz

    Mam psa od 5 lat, suczkę od pół roku. Posiadanie zwierzaków, to najlepsza decyzja jaką podjęliśmy.

  • Przegląd grudniowych tekstów na blogach parentingowych – Piękne Rzeczy
    Gru 20, 2016., 16:45 • Odpowiedz

    […] Nie kupuj psa pod choinkę! Ani żadnego inne zwierzęcia! […]

ZOSTAW KOMENTARZ

loading
×