Najczęstsze błędy przy wyborze fotelika samochodowego dla noworodka.

W trakcie kompletowania wyprawki rodzice szczególną uwagę zwracają na to z czego wykonane będą kosmetyki, pieluszki jednorazowe, a także gdzie dostaną kolorowe pieluszki tetrowe, za to prawie w ogóle nie przywiązują wagi do tego co w tym wszystkim najważniejsze – fotelik samochodowy, mylnie zbyt często nazywany “nosidłem“, a wielu sprzedawców utrwala ich w przekonaniu, że to nie ma znaczenia. W wózku za 8 stów dostaną takie nosidło gratis, za całe “zero polskich złotych“. Więc czego chcieć więcej?

 Lubię mądre macierzyństwo oparte na ciągłym poszerzaniu wiedzy, bo nie ma jeszcze nikogo kto urodziłby dziecko z monopolem wiedzy w każdym zakresie, ale za to naszym obowiązkiem – obowiązkiem rodzica – jest edukować się w zakresach, które zapewniają naszym dzieciom bezpieczeństwo. Od wielu lat jestem wdzięczna ludziom, którzy w pewnym momencie mojego rodzicielstwa sprawili, że dowiedziałam się,że fotelik to nie jest tylko sprzęt do walki z mandatami, ale sprzęt, który ma za zadanie ratować życie mojego dziecka, gdybym brała udział w wypadku (statystycznie mamy duże szanse na to). Nie tupałam nóżką, kiedy ktoś mówił, że mój syn jeździ w g… bo sama do tego wniosku doszłam bardzo szybko, nie obraziłam się, bo ktoś zwrócił uwagę, że w tym czymś, to moje dziecko może wylecieć przez szybę szybciej niż lata Sokół Millenium. Podziękowałam. Tak po ludzku,bo tą wiedzą nikt nie robił mi na złość. Sprawił tylko, że zaczęłam interesować się tematem, którym powinnam się zainteresować znacznie wcześniej. Ignorantom zawsze jest łatwiej żyć, tylko cena może być kolosalna. Choć w tym przypadku nie powinna być (choć zbyt często jest) przeliczana na złotówki.

Zanim przejdziemy dalej, przyjmijmy jeden podstawowy fakt: OC, które co roku opłacacie, jest ubezpieczeniem Waszego auta, fotelik w jaki zainwestujecie to ubezpieczenie życia Wasze dziecka. I jedno i drugie kosztuje, tylko na to pierwsze znajdujecie pieniądze ZAWSZE, w przypadku tego drugiego wynajdujecie miliony argumentów, by Wasze dziecko nadal jeździło w marketówkach sprzedawanych za grosze, które  umieszcza się między warzywami a rzuconymi w kosze ubraniami.

baby-617411_1280

PUNKT PIERWSZY: FOTELIK nie do wózka.

Oczywiście zgadzam się z faktem, którego podważyć się nie da, że fotelik samochodowy “zero”, który jest kompatybilny z wózkiem to z pewnością niesamowite rozwiązanie czasowe i komfortowe dla rodziców, którzy muszą szybko przejść z miejsca X do Y a nie chce im się wozić gondoli. Problem jest dopiero wtedy, kiedy pojawiają się pytania “jaki fotelik będzie pasował do wózka x?” a nie “jaki fotelik będzie pasował do auta x?“. Kolejny problem to dopasowanie fotelika do wózka, twierdząc wówczas, że gondola nie jest potrzebna. Co jest dość częstym błędem, bowiem żadna gondola nie powinna być alternatywą fotelika. Fotelik nie jest również do odwiedzania galerii handlowej, czy dłuższych spacerów, moze zastępować gondolę tylko chwilę. Irytującym faktem jest u rodziców przekonania, że fotelik i wózek to jedność i nie biorą pod uwagę, że są na rynku foteliki, które takowych opcji nie mają, ale przewyższają np. inne na łeb jeżeli chodzi o bezpieczeństwo. Jest to niestety wina głównie sprzedawanych opcji 3w1, często z fotelikiem, który nie nadaje się do niczego, bowiem nie przeszedł żadnych testów i symulacji wypadkowej – o czym pisałam TU.

Jeśli idziesz do sklepu po wózek – kup wózek. Jeżeli idziesz po wanienkę – kup wanienkę. Idziesz po fotelik – kup fotelik samochodowy, psujący do Twojego samochodu. Nie wanienkę z fotelikiem, czy popularny zestaw wózek + fotelik (którego nikt Ci nie sprawdzi w samochodzie).

PUNKT DRUGI: KATEGORIA ZERO.

Noworodki i niemowlęta powinny jeździć wyłącznie tyłem do kierunku jazdy. (Choć niektórzy producenci wózkowi przekonują, że ich fotelik można montować przodem jest to błąd nie tylko samego producenta, co i rodzica). Potem wybierane są foteliki montowane przodem. Dlaczego? Bo rodzice nie wiedzą i nie są informowania o innych możliwościach. Dużo bezpieczniejszych. Do około 4/5r.ż dziecko powinno jeździć wyłącznie tyłem, choć niestety kwestia RWF w Polsce jest nadal mało znana i jeszcze mniej przyswajana przez rodziców, choć są tacy, którzy przetarli już pierwsze szlaki i przekonali pierwszych rodziców do tego, że o wiele bezpieczniej będzie, kiedy ich dziecko będzie siedziało tyłem również po roku. Do tej pory rynek bogaty był wyłącznie w foteliki, które po około 12 miesiącach montowało się wyłącznie przodem. Są i tacy, którzy stworzyli  foteliki montowane tyłem od 0 do 4 lat, których posiadaczami zostaliśmy my. Niedawno na rynek wszedł nowy Klippan Kiss 2 plus. O tym foteliku w kolejnym poście będziemy rozpisywać się szczegółowo – dlaczego ten model – oraz pokażemy montaż w małym i dużym aucie, co jest ważną kwestią techniczną, równie ważną jak wybór dobrego fotelika.

 

 

PUNKT TRZECI: RYNEK WTÓRNY.

Znowu będę się powtarzać. Choć dzisiaj z innej strony. Wielu rodziców nie stać (jak twierdzą) na nowe, dobre foteliki, więc wychodzą z założenia, że można kupić używane.Cena waha się od 30 złotych w górę,za foteliki wyglądające na kilkunastoletnie, po takie, które są około roczne. Kategoria 0+ fotelika ma to do siebie, że po około roku dziecko z niego wyrasta, więc mogą być jeszcze użyte ponownie. Warunek jest jeden – fotelik musi być bezwypadkowy. Chodzi tu również o najmniejsze kolizje i choć może się wydawać, że gołym okiem nic się nie stało, uszkodzenia wewnętrzne mogą sprawić, że fotelik z automatu nie będzie chronił Twojego dziecka. Najlepiej kupić takowy ze sprawdzonego źródła np. od rodziny. Pamiętajcie, iż foteliki tez mają „termin przydatności do spożycia” Dla łupinek z kat 0-13kg wynosi on ok. 4-5 lat. Zakup 9letniego fotelika … kiepski pomysł, nawet przy koszcie 10zł.

Błędem jest szukanie “nosidła” do wózka x za małe pieniądze zastrzegając pierwokup,pomijając ważne kwestie i niestety zadawalając się tym czym nie powinniśmy, bowiem fotelik,który ktoś proponuje nie nadaje się do niczego. Nie ma żadnych testów,ale jest tani.Np. za 25 złotych i ma ładną tapicerkę. W kwiatki.

 

PUNKT CZWARTY: CO TO TEN ISOFIX.

Potrzebny czy nie? Mam go w aucie? Czy nie mam? Na te i na inne pytania postaram się szybko odpowiedzieć. Zanim jednak do nich przejdę odpowiem na to, które padło u mnie kilkakrotnie na blogu, kiedy pokazywałam nasz Klippan Kiss 2 plus – tak, nasz fotelik da się zamontować bez bazy,ale tylko do 10 kilogramów. Niemniej jednak samą bazę można zamontować na dwa sposoby – albo wczepiając isofix który mamy w aucie,albo za pomocą pasów, dla aut, które isofixu nie posiadają.

Foteliki na bazach są do 18 kilogramów (zarówno montowany przodem jak i tyłem). Montaż na pasach powinien być równie stabilny co na isofixie, dlatego tak ważne jest dopasowanie do aut. Na Polskim rynku jedynym fotelikiem montowanym za pomocą systemu z bazą isofix powyżej 18 kg jest Concord Reverso Plus (0 – 23 kg). Foteliki III kategorii wagowej (15-36kg) też da się montować za pomocą isofixu, ale nie są wtedy na bazie, mają wmontowane zaczepy jak nasz Cybex Solution x-fix, które łatwo można wsunąć, gdyby auto nie posiadała tego systemu montowania.

A teraz po pierwsze: czy isofix jest potrzebny? Z pewnością tak. Ułatwia montaż fotelika samochodowego i stabilność. Zapewniają też większe bezpieczeństwo, choć warto pamiętać, że nie każdy fotelik, który ma możliwość montażu na bazie jest bezpieczny. Przed zakupem sprawdzamy jak wypadł w testach. Potem sprawdzamy w samochodzie czy pasuje.

Czy posiadacie isofix? Poszukałam Wam listę aut, które posiadają –KLIK.

 

Więcej o isofixie TU.

 

PUNKT PIĄTY: DOBRY SPRZEDAWCA.

Jak odróżnić dobrego sprzedawcę od tego, który kompletnie się nie zna na fotelikach? To proste. Ten pierwszy zaproponuje Wam rozwiązanie do auta,nie wózka i zaproponuje montaż w aucie. Ten drugi pokaże Wam promocje do wózka który wybraliście być może w tym samym sklepie skupiając się na walorach estetycznych, nie na bezpieczeństwie. Najprawdopodobniej nie będzie miał pojęcia o testach i fotelikach innych, które ma na stanie. Miałam właśnie taką sytuację u mnie w Śremie, kiedy szukałam fotelika w kategorii III dla Jasia. Weszłam do najlepiej wyposażonego sklepu, w którym pani nie znała firmy Romer, konsultując się z drugą sprzedawczynią stwierdziły zgodnie, że takiej marki nie ma w ogóle, a kiedy poprosiłam o pokazanie fotelików w tej kategorii z testami, usłyszałam,że wszystkie, które wchodzą na rynek muszą takowy posiadać. To nie był dobry sprzedawca. Dobrym sprzedawcą nie jest również ten, który na siłę próbuję wcisnąć dany model,choć średnio pasuje do auta, bo ma ze sprzedaży większe zyski.

 

PUNKT SZÓSTY: CZY WOLNO WOZIĆ W GONDOLI?

Niektóre firmy produkują gondole, zapinaną na pasy. Niektórzy rodzice więc wożą tak swoje dzieci. Zgroza. Gondole nie nadają się do przewozu dzieci i nie zapewniają bezpieczeństwa. Wyjątkiem są dzieci, które z przyczyn rozwojowych nie mogą być wożone w standardowej “skorupce”. Są to dzieci np. z rozszczepem kręgosłupa. Nie jest to jednak bezpieczne rozwiązanie,ale w takim przypadku jedyne. Dla zdrowych niemowląt – TYLKO FOTELIKI MONTOWANE TYŁEM!

 

____

Rodzisz zimą jak ja? Musisz pamiętać,że dzieci wozimy bez kurtek/puchowych kombinezonów , lub zapianym dzieci pod kurtkami/kombinezonami. Jeżeli zapniesz dziecko w pasami w kurtce/kombinezonie wówczas żaden fotelik nawet ten z najlepszymi notami w testach nie spełni swojego zadania w chwili wypadku. Pasy muszą przylegać bezpośrednio do ciała dziecka. Podsumowując: możesz to rozwiązać na 3 sposoby – ściągając kombinezon w aucie,zapinając pod nim, lub inwestując w specjalne koce do fotelików (koszt ok. 150 zł) lub przykrywając zwykłym kocem.

 

Już niebawem cały post poświęcony fotelikowi Klippan Kiss 2 plus, oraz o montażu.

Siema. Wyczekujcie! 🙂

 

 

KOMENTARZE (35)

  • Karolina
    Gru 03, 2016., 11:56 • Odpowiedz

    Klippan to świetny wybór ;) U nas indywidualną konfiguracją jest fotelik pasujący zarówno do autka jak i do wózka, bo wózek kupiony tylko ze względu na ten fotelik, a dokładniej Roemer baby safe plus w konfiguracji z wózkiem britaxa w zestawie z gondolą składaną na płasko, która mieści się do każdego samochodu, bo chowa się wręcz w ramę wózka, wożona w corsie :D Dopóki woziliśmy w gondoli to mała była przekładana za każdym razem z fotelika do gondoli, obecnie ma 9 miesięcy i zdarza nam się jeździć z fotelikiem na stelażu zamiast spacerówki bo to nie wielka różnica, a czasem nie ma sensu małej wybudzać dla takiej przekładki, oczywiście mowa tu o szybkim wypadzie do sklepu, a nie godzinnym spacerze

  • Niki
    Gru 03, 2016., 13:47 • Odpowiedz

    Edukuj mnie więcej, a mój mąż wścieku dostanie, bo później musi słuchać, jak ja edukuję jego :D Ostatnio wygrałam bitwę o wożenie dziecka tyłem - jakiś baran powiedział mu, że dostał mandat za wożenie dziecka tyłem do kierunku jazdy i teraz wozi tylko przodem, bo na foteliku też ma rysunek, że dziecko ma być przodem (?). A, że mąż się nie zagłębiał póki co w temat, to mu zrobiłam wykład. Dzisiaj uświadomię go, że się myli i że nasza golfina ma system isofix, choć twierdzi, że nie ma, bo to nowość jest ten system ;)

    • Bemol
      Gru 21, 2016., 13:06 • Odpowiedz

      Nie ma czegoś takiego jak lista samochodów, które mają isofix. Wg. ustawy z 2006 lutego wszystkie samochody wyprodukowane po tym terminie powinny mieć wbudowany system isofix. Jednak pojawiają się różne smaczki bo na czym można uciąć na kosztach przy produkcji samochodu? ISOFIX i PASY, klient zorientuje się dopiero jak będzie miał dziecko a po kilku latach będzie za późno. Najlepiej jest po prostu pójść do samochodu i sprawdzić. Pomacać pomiędzy siedzeniem a oparciem powinny być pręty mniej więcej o grubości 1 cm i szerokości 4-5 cm. Posiadanie isofixa też nie mówi nam, że będziemy mogli zamontować zamontować taki fotelik... Wszystkie samochody nawet ten sam model z różnych roczników mogą mieć różnie wyprofilowane kanapy, isofixy też są na różnych wysokościach. Co z tego, że mamy isofix skoro nasza zamontowana baza będzie sprężynować w powietrzu? Każdy fotel trzeba zamontować i sprawdzić konkretnie z każdym konkretnym samochodem. Isofix zwiększa bezpieczeństwo? Tylko pobieżnie, dobrze zamontowany fotel na pasy jest równie bezpieczny co fotel na isofix. Foteliki na isofix dają nam pewność montażu i wygodę. Pewność, że wszystkie montaże będą identyczne. Na pasach jest różnie. Najlepsi popełniają błędy a co dopiero rodzice. Statystycznie na 100 montaży 50 jest prawidłowych 50 jest błędnych a na pewno każdy jest inny. Isofix = zielona dioda/zapadka = wszystko git. Z doświadczenia też wiem, że lepiej jest dobierać foteliki do standardowych grup wagowych. Czyli 0-13 / 0-18 / 15-36. Czemu tak? Ponieważ te foteliki są zrobione konkretnie pod te grupy. Foteliki tak zwane bardziej uniwersalne zazwyczaj są gorzej wyprofilowane. W europie grupy wagowe nigdy nie oznaczają tego do kiedy będzie nam służył fotel. Foteliki od 0 kg czyli fotele, które można montować tyłem. Foteliki do 25,36 kg oznacza to tylko to, że można zdemontować pasy bezpieczeństwa a w fotelikach są dodane specjalne prowadnice pozwalające przeprowadzić pasy jak w fotelikach 15-36. TL:DR Najważniejsze to przymierzyć fotel do auta. Testy testami, adac nie jest wiarygodny. Możemy kupić fotel za 5000 a jak nie będzie stabilny w samochodzie to dla nas nadaje się tylko do wyrzucenia. Przy 0-13 ważne są odpowiednie wkładki utwardzające pozycje dziecka, wypełnienie fotela (pianki lub konkretnie gruby styropian, plastik), pozycja i stabilność w samochodzie. Napis na fotelu ani gwiazdki adac'a nigdy nie wyleciały w trakcie wypadku i cudownie nie zamortyzowały wypadku.

      • Noemi Pawlak
        Gru 21, 2016., 19:16 • Odpowiedz

        "Nie ma czegoś takiego jak lista samochodów, które mają isofix. Wg. ustawy z 2006 lutego wszystkie samochody wyprodukowane po tym terminie powinny mieć wbudowany system isofix." - niestety nie każdy ma samochód z rocznika powyżej 2006 roku a nawet niektóre roczniki poniżej 2006 roku maja ten system. Dlatego dla moich odbiorców poszukałam listę internetową by sprawdzili czy dany model ma isofixa. To ułatwia komunikację. Lista jest we wpisie. ;)

        • Bemol
          Gru 22, 2016., 12:02 • Odpowiedz

          No to Ci mówię, że taka lista nie istnieje. Czytaj do końca. Chcesz wiedzieć czy masz isofix? Rusz tyłek do samochodu i wsadź rękę pomiędzy oparcie a siedzenie to będziesz wiedzieć. Dodatkowo posiadanie isofixa nie oznacza, że będziesz mogła zamontować fotel na isofix. Bo isofix'ów jest chyba 5 rodzajów. W dokumentach samochodu masz tabelkę mówiącą, które grupy fotelikowe były testowane na twoich isofixach. Dodatkowo posiadanie isofixa nie oznacza, że fotel z isofixem będzie pasować.

          • Noemi Pawlak
            Gru 22, 2016., 22:34 •

            Bemol - na pewno każdy tę dupę ruszy w razie potrzeby. Ja pisząc bloga staram się dostarczać jak najwięcej informacji swoim odbiorcom. I podałam im taką listę jak na talerzu. A, że powtarzam jak mantra o jechaniu do sklepu i przymierzeniu to każdy czytać potrafi. ;) Chcę Cię jednak poinformować, że kwestia edukowania społeczeństwa, które mentalnie zatrzymało się na furmankach jest naprawdę trudne. I to co dla Ciebie jest oczywiste - dla innych już nie jest. Wiele osób nawet nie ma pojęcia co to jest ten isofix. Serio.

  • Majka
    Gru 03, 2016., 20:35 • Odpowiedz

    Pisanie o przewożeniu dzieci tyłem przy fotelikach dla noworodków wydawało mi się na wyrost, ale skoro niektórzy producenci pozwalają nawet taki fotelik montować przodem to już nic mnie nie zdziwi. Zastanawia mnie natomiast wybór akurat fotelika Klippan Kiss 2 skoro zasadniczo wszystkie foteliki dla noworodków są montowane tyłem do kierunku jazdy. Test Plus mają być może tylko dwa, ale z tego prostego względu, że Test Plus jest nakierowany na foteliki w kategoriach do 18kg oraz do 25kg, czyli te dla starszych dzieci. Biorąc to pod uwagę można chyba założyć, że większość dobrych fotelików 0-13 kg spełniłaby wymogi. Można więc spokojnie wrócić do punktu wyjścia i kierować się ilością gwiazdek czy też ocenami w innych testach (ADAC, Oeamtc, AA, ANWB). Klippan jako Klippan nie był testowany, chyba że o czymś nie wiem. Jako Akta Graco Duologic zdobył 3 gwiazdki w testach ADAC (faktycznie 4 za bezpieczeństwo, a to najważniejsze), ale w 2008. Nie jest tajemnicą, że testy sprzed prawie 10 lat to jednak nie to samo, co te po 2011 roku. Wniosek taki - ma Test Plus, ale zasadniczo to jego jedyna zaleta. Jest za to mnóstwo klasycznych fotelików 0-13 z 5 gwiazdkami za bezpieczeństwo w testach ADAC. Owszem, jest to fotelik RWF, a więc dziecko pojeździ w nim dłużej. Tutaj jednak wchodzi argument finansowy - po prostu taniej kupić jeden RWF na około 4 lata niż dobrą łupinkę na rok i RWF na kolejne lata, choć może byłoby to rozwiązanie bezpieczniejsze. Ciekawa jestem kolejnego wpisu. PS. Sama niedawno szukałam fotelika dla kilkulatka. Sporo poczytałam i byłam gotowa kupić fotelik RWF, gdybym znalazła odpowiedni pod względem kategorii wagowej/wzrostu dziecka oraz testów bezpieczeństwa. Brałam przy tym pod uwagę nie tylko szwedzki Test Plus, ale i ADAC, Oeamtc, AA, ANWB (nawet po holendersku z google translate czytałam każdy szczegół) Ostatecznie miałam do wyboru dobry fotelik przodem lub RWF, który w testach zdobył 2 gwiazdki, w tym bardzo słabo wypadał w kategorii bezpieczeństwa. Szczerze mówiąc, pomimo Testu Plus, nie czułabym się pewnie wożąc dziecko w takim foteliku.

    • Bemol
      Gru 21, 2016., 13:20 • Odpowiedz

      W którym miejscu test na bezpieczeństwo z adac'a jest coś warty?:p Najlepszy przykład axkid duofix dostał 2 za bezpieczeństwo w adac'u pozdrawiam maniaków. Adac jest jedynym instytutem, który daje "gwiazdki" wszystkie instytuty konkretnie mówią fotel przeszedł nasz test albo nie, Każdy fotel wrzucony do adac'a dostanie gwiazdki jakieś. Mylnie każą nam kupować foteliki, które mają 4-5 gwiazdek mówiąc, że te są bezpieczne. Czy ktoś odważy się napisać, że 4 gwiadkowe marketowe nanie są bezpieczne? Albo polecam też foteliki z półką ala kiddy phoenix. Przy 50 km/h obrażenia organów wewnętrznych u większości dzieci są kosmiczne. Manekin nie ma organów, więc ma 5* w adacu. Najbezpieczniejszy fotel to nie ten, który ma fajną reklamę. Przede wszystkim tyłem. Każdy fotel montowany tyłem jest bezpieczniejszy od jakiegokolwiek nawet najdroższego fotela przodem. Kto tak mówi? Isaac Newton, fizyki nie oszukasz w żaden sposób. Po drugie ten tyłem, który jest zamontowany stabilnie w samochodzie i dopasowany do dziecka. Reszta kwestii to są problemy rodziców a nie dziecka.

      • Majka
        Gru 21, 2016., 20:14 • Odpowiedz

        Mogłabym sporo napisać, ale na razie ograniczę się do jednej sprawy. "Każdy fotel montowany tyłem jest bezpieczniejszy od jakiegokolwiek nawet najdroższego fotela przodem." BŁĄD Z założeń fizyki, Newton i te sprawy, można co najwyżej wyciągnąć wniosek, że fotel montowany tyłem jest bezpieczniejszy w przypadku zderzeń czołowych i to czysto czołowych (small overlap nikt nie testował). Sytuacja statystycznie najczęstsza oraz najbardziej niebezpieczna. Wychodzę z założenia, że jeśli mam fotelik z testem plus i słabo wypadający w pozostałych testach (boczne-też częste; tylne) lub w ogóle nietestowany poza Szwecją to liczę: niewielkie prawdopodobieństwo obrażeń przy zderzeniu czołowym i spore przy pozostałych. Wyciąga średnią, biorę pod uwagę wagi poszczególnych zdarzeń jeśli chodzi o prawdopodobieństwo ich wystąpienia i potencjalne skutki i wychodzi mi...no średnio mi wychodzi. Biorę fotelik testowany przodem, tyłem i bokiem. Przodem w miarę ok, bokiem w miarę ok i tyłem w miarę ok. Liczę jak wyżej i wychodzi już mniej średnio niż ten tylko z testem plus. Dlatego nie kupię 2* AXKIDA choć RWF testowany i dobrze oceniany przez inne instytuty bym kupiła. PS. Niedawno w mieście, w którym mieszkam był wypadek, w którym jeden samochód najechał na drugi- kierowcy nic się nie stało, ucierpiały dzieci właśnie przewożone tylem do kierunku jazdy.

        • Noemi Pawlak
          Gru 22, 2016., 09:00 • Odpowiedz

          Jeszcze jedno. ;) Jeżeli kierowcy nic się nie stało, a dzieciom w RWF już tak, to nie wina fotelika, a wina złego montażu i to na 100%. Bo widzisz - poza kupnem RWF trzeba go jeszcze prawidłowo zamontować, a to już jest kolejna ważna kwestia. Na chwilę obecną spotykam wiele mam, które kupiły foteliki dla swoich (niedługo) przychodzących na świat dzieci i już kolejna ma problem z montażem, bo ma za krótkie pasy ... Może kupić najlepiej wypadający w testach fotel, ale jak go źle zamontujesz, to jest tyle samo wart co przewożenie dziecka przodem, czy bez fotelika w ogóle. Także Twój argument wypadkowy, który ma na celu w pewien sposób skrytykowanie RWF jest do niczego. Są oczywiscie takie wypadki z których nikt nie wychodzi cało, lub wychodzi tylko jedna osoba mocno poturbowana, ale to już inna bajka.

          • Majka
            Gru 22, 2016., 09:37 •

            Nie wiem czy akurat w tym przypadku fotelik był dobrze zamontowany. Podejrzewam jednak, że mógł zadziałać "Newton i proste prawa fizyki" tak szeroko opisywane w przypadku fotelików montowanych tyłem do kierunku jazdy i zderzeń czołowych. Przy uderzeniu w tył samochodu ze sporą prędkością siły rozłożyły się dokładnie tak, jak rozkładają się w przypadku fotelków montowanych przodem i zderzeń przodem.

        • Bemol
          Gru 22, 2016., 12:00 • Odpowiedz

          Bierzesz się do tego jak pies do jeża. Idź do sklepu, przymierz fotel, wybierz ten który jest dobrze dopasowany do auta i dobrze wyprofilowany dla twojego dziecka. Czytaj sobie dalej testy ;p. W adac'u afera za aferą a w internecie piszą co chcą. Jedyne co jest pewne. tyłem jest bezpieczniej niż przodem. Czemu? Po 1 fizyka. Po 2 teoria wektorów i prawdopodobieństwa. Jeśli fotel przodem może zrobić krzywdę dziecku przy ostrym hamowaniu to wg. mnie to już go dyskwalifikuje. po 3. Fotele tyłem z założenia są lepiej wykonane od tych przodem. Czemu? Bo mają na siebie przyjąć uderzenie. Tak działają. Fotele przodem zakładają, że dziecko bierze wypadek na klatę. po 4. Skandynawia ma fisia na punkcie bezpieczeństwa. Niemiecki chłam trzeba cały czas reklamować i wygrywa designem. Kiedy ostatni raz widziałaś reklamę volvo? A każdy Ci powie, że to bezpieczny samochód.

          • M.
            Gru 23, 2016., 09:16 •

            Wybór fotelika już mnie nie dotyczy; podjęłam decyzję parę miesięcy temu i naprawdę - na wzrost mojego kilkulatka wybierałam pomiędzy dwoma FWF i jednym Axkidem z 2*, który słabo wypadał nie tylko w ADAC (no ok, jeśli jeśli jesteś uprzedzony do ADAC to uznajmy, że to nie ma znaczenia) ale ponadto w testach Oeamtc, ANWB, AA. Jednym słowem poza Szwedami wszystkie inne kraje dyskwalifikują ten fotelik; w Wielkiej Brytanii wprost odradzają jego kupno i to nie dlatego, że są słabo wyedukowani i uprzedzeni do RWF tylko fotelik wypadł po prostu słabo i to zarówno testowany przodem, jak i tyłem. Trochę mi trudno uwierzyć w tym przypadku, że nikt poza Szwecją nie potrafi porządnie przetestować RWFów. Telewizję oglądam bardzo rzadko, ale w Internecie nie zauważyłam, żeby Volvo było reklamowane rzadziej niż inne samochody. Często reklamy Volvo pojawiają się przy wszelkich artykułach z zakresu biznes/gospodarka.

      • Majka
        Gru 21, 2016., 20:25 • Odpowiedz

        Napisałam gdzieś może, że ktoś inny poza ADAC przyznaje gwiazdki?! Natomiast nie jest prawdą, że inne testy mówią tylko przeszedł / nie przeszedł. Większość instytutów publikuje szerszy opis - w czym fotelik wypadł dobrze, w czym słabo. Oeamtc przyznaje punkty i tu akurat im więcej tym gorzej.

        • eh
          Sty 22, 2017., 22:51 • Odpowiedz

          http://www.oeamtc.at/portal/axkid-kidzofix+2500+1581727 straszny ten axkid,tylko 1 gwiazdka zreszta tych bredni nie da sie czytac - filozofujesz o rodzajach zderzen przodem,tylem gdzie juz dawno artykul o tym na 8gwiazdkach powstal co to sa zderzenia przodem i jak wyglada statystyka a jak realia no ale zawsze sie znajda ci co wiedza swoje,spoko byle tylko dzieci na tym nie ucierpialy

          • Majka
            Sty 25, 2017., 16:45 •

            Fotelik Axkid Kidzofix został już parę lat temu wycofany z rynku. Na foteliki wypuszczone na rynek przed testem ADAC był tzw. recall czyli wycofanie produktu posiadającego wadę i/lub zagrażającego bezpieczeństwu użytkowników. Szwedzi przetestowali u siebie i uznali, że jest ok. W niemieckich testach zerwało się mocowanie isofix i cały fotelik z manekinem poleciał do przodu.

          • Majka
            Sty 25, 2017., 16:51 •

            Statystyki z 8* są lekko nieprawdziwe. Na jakiej podstawie chociażby wliczają uderzenie w drzewo/barierkę/ przeszkodę jako zderzenia czołowe? Bocznych nie ma? (auto wpada w poślizg, obraca je i uderza nawet tyłem) Dlaczego wszystkie zderzenia boczne liczone są jako bok- przód? Bok-bok się nie zdarza?

    • Noemi Pawlak
      Gru 21, 2016., 19:10 • Odpowiedz

      Klippan ma ADAC - 4 gwiazdki. Tak chciałam dodać. ;) Poza tym skoro fotelik ma TEST Plus to nie ma czegoś takiego, że "bałabym się przewozić dziecko w tym foteliku, a w innych bym się nie bała", bo TEST Plus to najbardziej rygorystyczny test na świecie i ostatnio liczyłam (i może się pomyliłam?) ma go tylko (lub aż) 12 fotelików na rynku w Polsce (w tym oczywiscie wszystkie RWF) bowiem żaden fotel montowany przodem 9-18 czy 9-25 czy 9-36 kg go nie zdał. Podejrzewam, że większość łupinek, nawet tych 5 gwiazdkowych też by go nie zdała, gdyby się to odbywało. Nie chcę tutaj podawać konkretnej firmy, ale jedna firma, która produkuje łupinki 5 gwiazdkowe na isofixie, ma model RWF 9-25 kg który z tego co wiem nie tylko nie ma testu plus, ale jednoczesnie również ma problem z ADAC. Jednocześnie mają bardzo dobrze rozwinięty marketing, bo dużo ludzi "zachęconych łupinkami", które pasują niemalże do każdego wózka (jak nie do wszystkich? :) ) nie patrzą już na to co dalej, bo po prostu kupują. Jak napisał ktoś powyżej - przede wszystkim fotelik ma być tyłem. Pierwszego 0-13 kg wybieramy według ADAC itp. RWF już według testu plus. Ja baaaardzo długo nie mogłam rozgryźć Klippana, ponieważ tak jak wspomniałam w jednym z wpisów i tutaj też odradzano mi ciągle duże przedziały wagowe i myślalam o tym by w niego zainwestować jak Młody będzie miał pól roku. Na szczęście po jednym z moich wpisów, miałam bardzo dłuuuugi wykład na ten temat - ponad dwugodzinny - i prawdę mówiąc inwestycja w Klippana jest na chwilę obecną chyba najbardziej opłacalna również finansowo.

      • Majka
        Gru 21, 2016., 20:17 • Odpowiedz

        Link poproszę do gwiazdek Klippana Kiss. Serio nie znalazłam, a jestem z tych co na słowo nie uwierzą ;)

      • Majka
        Gru 21, 2016., 21:14 • Odpowiedz

        Dla mnie to, że Test Plus zdało tylko 12 fotelików nie jest argumentem. Wystarczy odpowiednio ustawić kryteria i przetarg wygrywa tylko jedna firma na rynku ;) Kategoria dowolna. I nie mówię, że tak musi być tutaj, mówię przez to, że dla mnie to nie argument.

        • Noemi Pawlak
          Gru 22, 2016., 08:53 • Odpowiedz

          http://klippan.com.pl/sklep/foteliki-samochodowe-kategoria/fotelik-kiss-2-plus/ - proszę bardzo, informacja ze strony producenta. "Dla mnie to, że Test Plus zdało tylko 12 fotelików nie jest argumentem. Wystarczy odpowiednio ustawić kryteria i przetarg wygrywa tylko jedna firma na rynku ;) Kategoria dowolna. I nie mówię, że tak musi być tutaj, mówię przez to, że dla mnie to nie argument." - w takim razie proponuję zagłębić się w to jak odbywa się test plus. Będzie między nami łatwiejsza komunikacja, bowiem póki co nie ma na świecie bardziej rygorystycznego testu na sprawdzenie jakości fotelika, a ponieważ test jest baaaardzo rygorystyczny jest tak mało fotelików, które go zdają. Gdyby rzeczywiście była to kwestia przetargu, na rynku mielibyśmy cały wachlarz takowych foteli. ;)

          • Majka
            Gru 22, 2016., 09:53 •

            "http://klippan.com.pl/sklep/foteliki-samochodowe-kategoria/fotelik-kiss-2-plus/ - proszę bardzo, informacja ze strony producenta" A informacje o wynikach testów to bierzemy ze strony producenta czy niezależnego instytutu, który te testy przeprowadzał? Test Plus - wiem na czym polega, dużo czytalam na ten temat i moje zastrzeżenie: ten test sprawdza foteliki tylko w przypadku zderzeń czołowych. Nie wiem, co się z takim fotelikiem dzieje w przypadku uderzenia w bok czy w tył. Poza tym - niższe prędkości.

          • Noemi Pawlak
            Sty 25, 2017., 19:05 •

            @Majka jakoś mi się wierzyć nie chce, że Klippan przyznał, że fotelik nie posiada testów, mając testy rozpisane na stronie producenta. ;) Z kolei nadal nie rozumiem dlaczego upierasz się, że ADAC są najważniejsze w wyborze fotelika i są o wiele lepsze od przeprowadzonego testu plus? A Kiss 2 plus jest nowością od bodajże października o ile dobrze pamiętam roku 2016.

        • Noemi Pawlak
          Gru 22, 2016., 22:30 • Odpowiedz

          Droga Majko! Jeżeli masz informacje, że Klippan nie posiada owych 4 gwiazdek i producent sobie z dupy to wpisał, to ja poproszę o to info. ;) Bowiem tak się składa, że jest rzeczą nielegalną informowanie o tym, że fotel ma 4 ADAC, których nie ma. Powtórzę: NIE MA NA ŚWIECIE bardziej rygorystycznego testu niż test plus i odbywa się to o w oparciu o większe rygory niż ADAC. Dlatego nadal nie rozumiem dlaczego tak bardzo upierasz się, że najważniejszy w foteliku jest ADAC?

          • Majka
            Sty 25, 2017., 16:36 •

            Klippan Kiss 2 nie posiada 4* w testach ADAC. Informacja potwierdzona prywatnie przez fb z Klippan Polska, w której firma przyznała, że chwali się 4* ADAC otrzymanymi przez Akta Graco Duologic w testach 10 lat temu. Jednocześnie fotelik Klippan jest reklamowany jako "nowość", co jest wybitnie nieuczciwym postępowaniem wobec klientów.

          • Majka
            Sty 26, 2017., 07:49 •

            Wystarczy napisać do Klippana oraz poprosić o wyjaśnienie sytuacji, podobnie, jak ja zrobiłam. Fotelik był testowany w 2008 roku jako Akta Graco Duologic II. Dlaczego to piszę? Cały wpis jest o tym, jakich błędów unikać popełniać kupując fotelik. Do całej listy (rzeczowej, przyznaję) dodałabym jeszcze to, że nigdy nie należy wierzyć sprzedawcy/producentowi na słowo iż fotelik ma testy, zawsze trzeba to SPRAWDZIĆ. Są odpowiednie strony (przede wszystkim strony instytucji przeprowadzających testy, ale też np fotelik.info) Dlaczego przy kategorii 0-13 kg uznaję testy ADAC? Wszystkie foteliki z tej kategorii wagowej są montowane tyłem do kierunku jazdy. Tylko Klippan ma Test Plus, bo można nim wozić dziecko do 18kg. Zakładam, że jest spory wybór co najmniej równie bezpiecznych łupinek, których po prostu Szwedzi nie sprawdzili, ale Niemcy tak. Cała magia Testu Plus polega na prawach fizyki. W fotelikach 0-13 kg działają one tak samo.

      • Noemi Pawlak
        Sty 26, 2017., 17:11 • Odpowiedz

        @Majka - w przypadku typowych zerówek, dla których test plus nie jest zarezerwowany musimy się sugerować TYLKO i wyłącznie ADAC. Jednakże mając na uwadze następną kategorie wagową, w której foteliki o 4 gwiazdkach montowane przodem testu plus nie przeszły, możemy sobie dalej gdybać, czy ADAC jest NAJWAŻNIEJSZĄ cześcią wyboru ZAWSZE. ;) Piszesz, że klippan test plus ma i inne foteliki montowane tyłem też by go przeszły - no nie do końca. ;) Równie dobrze możemy tu uznać, że KAŻDY fotelik montowany przodem bez testów ADAC uzyskałby testy ADAC.

  • Irmina
    Gru 05, 2016., 00:04 • Odpowiedz

    Możesz napisać dwa słowa czym się różni kiss2 Plus od kiss2? Jakieś 2 m-ce temu kupiłam klippana a zaraz potem weszła wersja Plus i zastanawiam się czy coś istotnego się zmieniło?

    • Noemi Pawlak
      Gru 15, 2016., 17:54 • Odpowiedz

      W przyszłym tygodniu wpadnie o tym wpis. Fotelik ma niewielkie zmiany/

  • Mmm
    Gru 07, 2016., 17:55 • Odpowiedz

    Mamy axkid rekid (rwf)i jesteśmy zadowoleni. Pierwszym fotelikiw był maxi cosi citi. Moja znajoma,wydawało mi się rozsądną osoba,nie zapinana pasa na foteliku dla niemowlaka bo...jest on za krótki. Opadła mi szczeka jak to usłyszałam. Jej mąż ma jakieś fanaberie kupować za kilka stówek stare modele komórek, ale dziecku kilka stówek szkoda wyłożyć na porządny fotelik a nie nosidlo z marketu. I tak sobie jeżdżą z zapietymi pięciopunktowymi pasami i przełożonym pasem trzypunktowym. Brawo dla nich. Przechytrzaja system,bo w razie kontroli fotelik jest. Jest

  • Iza
    Gru 15, 2016., 15:30 • Odpowiedz

    Niestety nie uważam Cię za osobę wiarygodną. Jakiś czas temu krzyczałaś,że foteliki muszą mieć mały przedział wiekowy. Teraz już zmiana zdania- bo co? bo dali fotelik i go reklamujesz. Tacy doradcy i specjaliści jak blogerzy, którym kaskę dają za wpisy to najgorsza sprawa, jaka może się wydarzyć. Wysławicie najgorszy bubel za odpowiednią kwotę.

    • Noemi Pawlak
      Gru 15, 2016., 17:48 • Odpowiedz

      Proszę mi napisać, KIEDY krzyczałam? Pisałam, zgodnie z prawdą, że w jednym ze sklepów odradzono mi duży przedział wagowy, jeszcze zanim podjęłam jakąkolwiek decyzję, który fotelik będzie nasz. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że ten sklep jest dystrybutorem inne marki i zależy im na sprzedaży po roku czegoś zupełnie innego. W tym samym czasie, jeszcze zanim dojechał do nas Klippan Kiss 2 plus, na fanpage pisałam, że długo się nad tym modelem zastanawiałam i podsyłałam link do zupełnie niezależnej blogerki na jego temat, bo nie wątpliwie jego atutem jest test plus. ;) Nigdy nie uważałam fotelika Klippan Kiss 2 (jeszcze wtedy bez plusa) za zły, wręcz przeciwnie, wielokrotnie podkreślałam, że ma atut w postaci testu plus, co dla jej kategorii wagowej jest rzadkością, dlatego nigdy go nie skreśliłam. Proszę więc swoje insynuacje zostawić dla siebie, ponieważ nigdy na blogu nie zareklamowałam i nie zamierzam reklamować bubla, tym bardziej w temacie bezpieczeństwa. A klippan nie należy do niebezpiecznych, ponieważ posiada bardzo rygorystyczny test plus i test ADAC.

  • Monika
    Gru 27, 2016., 23:17 • Odpowiedz

    dla pierwszego syna kupiliśmy cybex aton 3 z baza montowana na isofix, po roku kupiliśmy cybex sirone i wozimy tyłem cały czas a syn ma 3,5 roku. Gdy byłam w ciąży z drugim synem akurat niedaleko nas były inspekcje fotelików. Pojechalismy sprawdzic czy starszy syn dobrze siedzi w sironie i okazalo sie ze jest ok. Problem pojawił sie gdy poprosilismy o sprawdzenie czy wspomniany cybex aton 3 jest dobrze dopasowany do auta bo chcelismy go używać również z drugim dzieckiem. Niestety okazało sie ze fotelik jest zle dobrany. kupilismy besafe izi go który juz jest dobrze dopasowany. Teraz czeka nas kupno kolejnego fotela Bo starszy dobija do 18kg i 106 cm. I wagowo i wzrostowo zaczyna sie niemiescic. Sirona zostaje dla mlodszego a starszemu musimy cos znalezc bylobyu dobrze dalej tylem ale nie wiem czy cos znajdziemy nie na chwile i by pomiescic oba fotele i miejsca na nogi z przodu zostało

  • Marmoladka
    Kwi 23, 2017., 08:29 • Odpowiedz

    My póki co dla niemowlaka mamy recaro privia. Kolejny to będzie chyba 9-18 kg optia.

  • Marcin
    Gru 01, 2017., 11:03 • Odpowiedz

    Rzeczywiście zwróciłaś uwagę na ważne aspekty. :) Bardzo pomocny wpis!

ZOSTAW KOMENTARZ

loading
×