Manipulacja udana. Czym żyje cała Polska i dlaczego jeszcze w to wierzycie.

Teoretycznie wszystko zostało przekazane w “Dzielnych Matkach”. Wystarczył zdrowy kop w dupę, żeby niektórzy przekonali się, że przez wiele miesięcy ktoś ich wkręcał. Kilka lat temu na piedestale przedstawienia roku, stanęła nijaka Kaśka, która na oczach tysięcy płakała, że ktoś porwał jej dziecko. Ale to trwało kilka dni. Rekord został pobity. W tym jednym trzeba przyznać, że Sebastianowi N. należą się pokłony po same pięty. W końcu to nie lada wyczyn zmanipulować tysiące osób, które w momencie, kiedy popełni przestępstwo, one będą mu gratulować i nadal ślepo ufać. To wymaga niesamowitej precyzji i jeszcze większej kontroli i przygotowania. Brawo!

ZŁAM STEREOTYP.

Czegoś zabrakło w Dzielnych Matkach. Otóż ojcowie, nawet Ci najgorsi mają “asa” w rękawie. I niezależnie od tego jak bardzo by kłamali i co robili, zawsze są w stanie zrobić z siebie ofiarę. Głównie dlatego, że w świetle prawa (głupiego prawa!) są na pozycji przegranej. Mogliby być najlepszymi ojcami na świecie, ale i tak nie wygrają na arenie sądowej z najgorszą matką. Oni po prostu muszą udowadniać, że posiadają jakiekolwiek kompetencje rodzicielskie. I to tylko ze względu na fakt, że nie posiadają macicy.

Z wielu historii, które mogłabym przytoczyć, jedno zakończenie jest pewne. Cierpią dzieci. Rodzice teoretycznie rozwodzą się między sobą. W praktyce dziecko ma najbardziej przejebane. Bo to rodzice robią wojnę dziecku, a potem traktują  jak kartę przetargową. Dojrzałość level hard.

W ten sposób wiem, że gdybym chciała, mogłabym zgotować mojemu PT niezłe piekiełko. Wystarczyło, że kłamałabym do utraty tchu i mogłabym go posądzić nawet o pedofilię, gdyby ktokolwiek mógł to potwierdzić. A przecież namówienie kogoś, że robi to dla dobra “dziecka” byłoby proste jak drut. Dziecka i tak by nikt nie słuchał, bo byłoby za małe. Poza tym można by ze łzami w oczach stwierdzić, że zostało zmanipulowane. Także kobieta zawsze – zawsze – ma przewagę. Bo ma macicę.

ALE FACECI TO TEŻ SUKINKOTY!

Możemy oczywiście napisać wiele (pewnie tomów książek) na temat złych kobiet, które widzą w swoim eks maszynkę do robienia pieniędzy. Nie jest przecież rzeczą nową, że kobiety to też niezłe suki. Jednakże rzeczą niezaprzeczalną jest fakt, że faceci to też gnoje. I w tym przypadku, statystycznie jest ich dużo więcej, więc stereotyp będzie im trudniej przełamać. Tym bardziej jeżeli za moment poruszymy temat ojców, którzy wykorzystują wizerunek dziecka do swoich czynów. A duża większość z nich – dziwnym trafem – ma na swoim koncie wyroki (za znęcanie, pedofilię, przemoc itp. – i naprawdę wierzycie, że wszyscy oni mają to dlatego, że trafili na te złe i niedobre baby?). W momencie, kiedy widują się z dzieckiem (czasem jedną godzinę w tygodniu), wykorzystują całe swoje nakłady energii na wypytywanie, co “robiła matka” “czy krzyczała” “czy biła” “czy spotyka się z kimś” itp. Teraz wskażcie mi rodzica, który chociaż raz w życiu nie krzyknąłby na dziecko. Także dziecko praktycznie zawsze odpowie, że mama krzyczała. To już sprawia, że stosuje przemoc, a dalej – powinny jej zostać odebrane prawa do dziecka i powierzone ojcu, który (jak sam twierdzi!) z pewnością zajmie się dzieckiem lepiej (w końcu nabrał wprawy 1 godziną w tygodniu!).

Wizerunek dzieci widzę od wczoraj wszędzie. Poświęciłam wczoraj trochę czasu, kiedy Jan uznał, że to najlepsza pora do odwiedzenia kolegi. Przeleciałam setki komentarzy, kilkanaście stron internetowych, oraz porównałam kilka faktów. Możecie śmiało napisać: dlaczego? Ano dlatego, że odkąd dowiedziałam się o sprawie małego Fabiana, było mi nie tylko żal jego . Byłoby mi również żal matki. Która przez niepoczytalność swojego eks, jest znana całej Polsce, jako matka znęcająca się dzieckiem. Do tego nawet wchodzi się w jej wyro, przecież to musi być niesamowicie ekscytujące, kiedy dowiadujemy się, że Aneta S. sypiała z trzema facetami po rozstaniu z byłym. Tak jakby do końca życia musiała żyć w celibacie.

SYTUACJA ODWROTNA. FAKTAMI POPARTA.

Wreszcie przechodzimy do sytuacji odwrotnej. Jeżeli od mężczyzny ucieka już jedna żona, a dorosłe dzieci nie chcą utrzymywać z ojcem kontaktu (używając wobec niego słów – PAN), oznacza to, że jego rodzicielska rola legła w gruzach dawno temu. Odbudowanie kontaktu ze starszymi dziećmi nie jest przecież trudne. Wystarczy silna wolna. A jeżeli ojciec tego nie robi, bądź dzieci są tak bardzo nastawione anty, cóż musiał zrobić ten ojciec swoim dzieciom, by tak bardzo go nienawidziły?

Fakt pierwszy: Kiedy w marcu tego roku dotarła do wielu informacja o tym, że w miejscowości X rozgrywa się tragedia z udziałem ojca i syna, nikt nie dostał informacji, że ten ojciec posiada jeszcze inne dzieci. Wielu ludzi do dnia dzisiejszego uważa, że Fabian jest jedynym synem Sebastiana N. Co jest nieprawdą. Problem w tym, że starsze dzieci definitywnie ucinają jakiekolwiek kontakty z ojcem, a i ojciec ma jakoś w głębokim poważaniu ten fakt. Nie walczy.

Fakt drugi: Kiedy w marcu tego roku rozpoczęła się nagonka na Panią Anetę S. wypowiadały się głównie obce osoby i znajome tych osób, wodzone przez nos i skore do zaczerpnięcia kolejnej dawki aferki. Łzy dziecka sprzedają się wyjątkowo łatwo, wiec zaczęła się nagonka. na matkę. która długo się w mediach nie wypowiadała. Ludzie zinterpretowali to jako przyznanie się do winy. Nikt nie przypuszczał, że ona się po prosto boi.

Fakt trzeci: Rzecznik Praw Dziecka, oraz Dorota Zawadzka za namową Internautów i samego Sebastiana N. pojechali do domu Anety S. sprawdzić warunki. Kompetencje rodzicielskie Anety S. zostały sprawdzone nie tylko przez Michalak i Zawadzką, ale również przez Opiekę Społeczną. Nikt nie stwierdził nieprawidłowości. Wręcz przeciwnie. Zaczęła się więc nagonka na Rzecznika Praw Dziecka i Dorotę Zawadzką. Wszystko na zasadzie: kto jest przeciwko nam, z tym trzeba walczyć. Wielu więc uwierzyło, że ani jednemu ani drugiego nie zależy na dobru dzieci,a matka ma po prostu znajomości w MOPSie stąd brak odpowiednich interwencji.

Fakt czwarty: Osoby z najbliższego otoczenia zaczynają sypać i pokazywać wiadomości prywatne:

12310506_545085545646828_7636765566720869726_n

Mamy więc ojca, który przyznaje się, że nauczył syna gry aktorskiej. Zresztą – jeżeli przyjrzymy się sprawie głębiej, dojdziemy do wniosku,że to nie gra aktorska. Dziecko po prostu miało dwa lata. I odpowiadało to, co w pytaniu zadawał ojciec, który z racji wykonywanego zawodu zna triki manipulacji jak mało kto.

Fakt piąty: Winni są wszyscy z najbliższego otoczenia. Także sąsiedzi, sąsiadów sąsiedzi, rodzina, oraz nawet najdalsza rodzina Pani Anety, która nie wspiera Sebastiana N. a jedynie krytykuje. Osoby, które najgłośniej krzyczały rynsztokowym słownictwem posuwają się krok dalej i fałszują wiadomości prywatne.

Nie jest to już wojna tylko ojca z matką. To wojna całego otoczenia. Dziwne reguły, jeszcze dziwniejsza gra. Czyli jak łatwo zrobić Cię w bambuko.

Fakt szósty: Polscy internauci o sprawie małego Fabiana dowiadują się w roku 2015. Ojciec jednak pokazuje nagrania z roku 2012. Oznacza to, że zanim w ogóle ktokolwiek o akcji usłyszał, ojciec od trzech lat nagrywał już swoją eks.

tel1

Przypominam również, że w roku 2012 roku macierzyński trwał tylko 6 miesięcy. Wiec wiele kobiet zostawiało swoje małe dzieci pod opieką np. ojca (w tym przypadku, było to jedyne rozwiązanie, ponieważ ten był już na emeryturze) i wracały do pracy.

Fakt siódmy: Jeden z zatrzymanych w sprawie mężczyzn publikuje oświadczenie, w którym jednym z punktów była rzekoma strzelanina w chwili zatrzymania. Uciekającemu mężczyźnie policja zaserwowała parę kul, które trafiły w okno auta. Żeby dodać dramaturgii trafili w fotelik samochodowy dziecka. Konkubina tego Pana zmieniała kilka razy zeznanie. W pierwszej wersji uznała, że mężczyznę zabrano z domu. W kolejnych wersjach potwierdza wersję z fotelikiem.

kr

  1. Osoby, które nie mają ograniczonych praw, nie muszą mieć kuratora do widywania z dzieckiem.
  2. Nie wypuszczają osób powiązanych ze sprawą, dlatego, że ojciec nie może porwać dziecka. Wypuszczają, bo nie mogą ich (jeszcze) aresztować.
  3. Nikt nie zmienia prawa z dniem 28 listopada.
  4. Child Alert działa sprawnie, również w poszukiwaniu dzieci. Nikogo nie chcą zabijać. Szukają dorosłych i dzieci. Dla niektórych jednak porwanie dziecka przez trzech zamaskowanych mężczyzn to nie porwanie.

jkhjkh

ANTY SYSTEMOWE DNO.

Ile rzeczy można tłumaczyć desperacją, z kolei ile rzeczy potraktujemy na równi z niepoczytalności? Czy porwanie dzieci jest jedynym wyjściem z sytuacji? Czy nikogo nie dziwi fakt, że wielu ojców, którzy działają naprawdę fair wygrywają swoje? Nie porywają dzieci. Nie żonglują dziecka wizerunkiem w tej wojnie. Oni po prostu działają. Sprawnie. Bez agresji. Czyli co? Da się?

Da się.

Problem polega na tym, że niektórzy wolą robić przedstawienie. To taka gra aktorską, w którą wy wierzycie. Wbrew sobie zostajecie głównymi widzami. Oni od Was oczekują oklaski. Wystarczy dramaturgia, Internet i jesteśmy bogami.

SKUPMY SIĘ NA POSZKODOWANYM.

A teraz odetchnijcie i skupcie się na osobie poszkodowanej. To nie jest chomik, ani nawet pies. To nie jest maskotka. A nawet nie królik. To dziecko. Człowiek. Myślący, czujący. Człowiek, którego w wieku 3 lat porwano z rąk matki. Trzech, obcych ludzi zabrało go od matki i wrzuciło do auta. Nazwano to prawem ojca. Pogratulowano osobie, która to zleciała. Ale nikt nie pomyślał co czuło dziecko, kiedy obce osoby go po prostu porwały i wrzuciły do auta, a nastepnie odjechały. Takie przedstawienie mogłoby nieźle zryć banię dorosłemu. Ale my nie mamy do czynienia z dorosłym. My mamy do czynienia z małym dzieckiem. 3 letnim.

Ten 3letni chłopiec miał nieszczeście przyjść na świat w czasach, w których jest Internet. W czasach w których nikomu na nim nie zależy. Fabian jest dzisiaj ofiarą nie tylko swoich rodziców. Fabian jest przede wszystkim ofiarą Internetów, którzy oglądali filmy z jego udziałem jak małpkę w zoo. Fabian jest ofiarą Internautów, którzy prosili o bis, kiedy ojciec grał najważniejsze przedstawienie w swoim życiu, a matka tego nie zakończyła.

Nie wstyd Wam?

Zaginął chłopiec. Pamiętajcie, że zaginał chłopiec. I doszło do przestępstwa.

8463922-poszukiwany-chlopiec

CATEGORY: MATKAPREZESA.PL

Noemi Pawlak

Od 3 lat blogerka, od prawie 7 lat mama. Aktualnie w dwupaku. Zwolenniczka szczepień, spania z dzieckiem, BLW i wychowywania bez klapsów, oraz szerokopojętego rozpieszczania. Nie powie Ci jak wychowywać, ale byłaby świetną autorką do napisania bezradnika dla rodziców.

Comments (44)

Dobrze, że o tym piszesz. Ja się tylko dziwię, że dziecko nadal się nie znalazło. Jakiś horror!

Jak dla mnie więcej nie trzeba…Nie jestem za ojcem jak i również za matką!Jak dla obydwoje nawalili i należy im się niezły łomot! Jedna wielka szopka! Mam nadzieję, że Ktoś kiedyś wynagrodzi Maluchowi to wszystko co Go do tej pory spotkało…Przykre…

Dziekuje za ten tekst.Mam nadzieje Ze osoby slepo wierzace w wersje Sebastiana N.zastanowia sie nad ta sprawa raz jeszcze

Jezeli juz ktos sie fatyguje zebrac fakty powinny one odpowiadac prawdzie. Na przykladzie tylko tego pozostawienia dziecka samego ….. Matka opuscila dziecko i jego ojca kiedy dziecko mialo slodkie 4 czy 5 tygodni czyli wedlug informacji podanych przez pania w trakcie trwania urlopu macierzynskiego !!!! Wersja podana przez matke mowi ze po kolejnym ” ataku agresji ze strony ojca dziecka” uciekla… nie dyskutuje czy to jest prawda czy nie ale biorac to za prawde dziwi podwojnie ze wiedzac ze ten czlowiek jest agresywny czy wrecz niebezpieczny zostawia dziecko pod jego WYLACZNA opieka i znika na kilka dobrych miesiecy…. Normalna matka w obliczu takiej sytuacji moze nawet i zostawi ale na kilka minut do momentu kiedy przyjedzie policja i dziecko zabierze.
Zadna matka nie postapi tak w przypadku agresywnosci ojca. Wniosek jest bardzo prosty albo ta agresja jest zmyslona i jest wierutnym klamstwem, albo z tej pani matka jak z koziej d..y traba albo i jedno i drugie.
Takich ” niescislosci mozna wykazac od groma i troche. Nalezy przede wszystkim dziecku wspolczuc ze ma takie zycie zgotowane mu przez osobe zwana matka.

Witaj. Szkoda, że nie masz odwagi się podpisać nawet imieniem, a mejla masz zmyślonego. Rozumiem jednak, że to pewien akt separacji od sprawy? No nie ważne.

Największe piekło zgotował mu ojciec. 🙂 Kwestia tego jest bardzo prosta. To on zrobił z jego udziałem szopkę na całą Polskę doprowadzając w efekcie do tragedii. On sam nie zabrał tego dziecka z rąk matki, więc nie zrobiła to osoba znana dziecku, a obce osoby. W tym przypadku zapewniajac mu traumę do końca życia. Idąc twoim tokiem myślenia zostawienie kilkutygodniowego dziecka (w akcie desperacji, która już mówi sama za siebie) jest gorsze niż porwanie przez zamaskowanych mężczyzn?

Jest wiele artykułów i jeszcze więcej analiz na temat tego jak zachowują się ofiary przemocy domowej i w jakim kierunku działają. Ma to swoje podłoże w psychice. Czasem się ucieka, czasem jest się ofiarą przez możliwości ucieczki. Czasem jeszcze pozwala na przemoc dzieci,bo jest się wiernym obserwatorem. Historia zna wiele podobnych sytuacji, w których matka (najczęściej) nie miała odwagi by uciec od męża kata i żyła w bagnie przez wiele długich lat. Dopiero dzieci, dorosłe już, pomagały matce uciec z piekła.

My tak naprawdę nie wiemy co, gdzie i kiedy. Czytałam już pięć wersji tego kim jest dla Anety S. Ewa Kopacz. Rozpoczęło się od tego, że to bliska rodzina, a skończyło na tym, że to znajoma jakieś kuzynki Anety S. Która wersja jest prawdziwa i jaki ma związek ze sprawą? Przecież znajomości posiada również Pan “poszkodowany”. Jego zawód był bardzo wymagający. Zna triki, wie jak się ukrywać. Co robić i gdzie. I mu to wychodzi.

Czas się ocknąć. I wybudzić z letargu. Przestępca jest na wolności. Nie kochający ojciec. Kochający ojciec nie namawia do porwania swoich “kumpli” w kominiarkach.

Ma kontakty z Ewą Kopacz (nieważne jakie) i pracuje w prowincjonalnej przychodni jako pielęgniarka za marne grosze. Już samo to się kupy nie trzyma, ale niektórym nic nie da do myślenia.

Ma to dodać dramaturgii, jak rzekoma strzelanina. Dzięki temu można znowu wmawiać otoczeniu, że skoro ma się kogoś TAKIEGO w rodzinie, to nigdy się nie wygra. To bardzo fajne zagranie. Ludzie po rządach PO są mocno wkurzeni. Powiem szczerzę, że sprawdzian z “Manipulacji w socjach mediach” zdałby N. na szóstkę! 🙂

Bardzo trafne spostrzeżenia wkurzają mnie ataki na Anete która chroniła swoje dziecko nie walczyła na FB nie wrzucala zdjęć do sieci z wizerunkiem synka. Internet ma tę siłę że albo Cię wykreuje albo zlinczuje tu jest lincz na matce dziecka i to przez kogo matki. Ale de facto to jest internetowe wsparcie bo na pseudo proteście było tylko ok 15 osób (które później świętowały w pobliskiej knajpie pseudo protest) a deklarował o się kilkanaście tyś osób i gdzie to realne wsparcie. Pseudo ojciec zafundował dziecku traume na całe życie

“To masz pracę domową. Ja pracuję nad sprawą ponad pół roku. Ściągnij filmik najlepiej w mp3. Wrzuć, w byle jaki program, do edycji dźwięków. Po usunięciu szumów oraz podgłoszeniu wyjdzie, Ci rozwiązanie….Zwróć Uwagę na, to kiedy i czemu Fabian zaczyna płakać. Wtedy wrocimy do rozmowy!” To komentarz jednego z internautów. Dla rozjaśnienia sprawy za chwilę wkleję odpowiedź.

Film jest zmanipulowany. Fabianek owszem płaczę, na filmie, ale, za mamą. Ta nawet woła! No choć jeszcze do mamy, no choć..(by uspokoić chłopca).Jest spokojna i opanowana! Fabian nie chce puścić Mamy, Nadolski wtem, go wyrywa, i zaczyna słowną awanturę…Grożąc palcem! Mimo, iż ma dziecko, na wizytę, to szuka draki. Wycofując się wmawia dziecku, że, ta, go biła! Ten powtarza i przytakuje, bo jest roztrzęsiony….Czemu Supertata nie zabrał dziecka, na zasądzone kontakty? Lepiej było robić szopkę, bo kamera włączona! Ten teatrzyk przygotowało wielu ludzi z DT!”

I ma koniec odpowiedź wątpiącego. “Piotr ……oczyściłem z szumów jeden z filmików zrobiłem master i jest tak jak Pan pisze, że filmik jest zmanipulowany i mocno zmontowany.”

Był już jeden taki cwaniak, chyba z 4 albo 5 lat temu. Ale wtedy fb nie był tak popularny. Filmy były wrzucone na youtube. Słuchałam i ciekawiło mnie dlaczego nikt tym nie zajął. Tam dziecko krzyczało, że krew leci, że boli, a zaraz potem matka przeklinała. Tylko, że no właśnie … To były filmy zmontowane. Matka przeklinała na ojca w kłóci, a dziecko krzyczało, że krew leci, bo wypadł mu pierwszy mleczak i wpadło w panikę. Wycięto jak matka go uspakaja, wklejono przeklinanie. 🙂

Głośna akcja była. Tylko facet się tak nie rozbujał.

Poraża mnie, że oni wrzucają linki do jakichś skanów dokumentów a w ogóle tych dokumentów nie czytają ZE ZROZUMIENIEM. Albo wrzucają jedną stronę z jakiegoś dokumentu, np. drugą,, pierwszej nie ma, na drugiej (same ogólniki) też widać, że na dole zdanie jest niedokończone. Tylko mogę się domyślać, że na pierwszej i trzeciej stronie mogło być coś, co być nie bardzo pasuje i za bardzo dałoby ludziom do myślenia…

W tej historii obok psychozy Sebastiana stoi DT, które okazało się młynem na wodę dla ojca i gwoździem do trumny dla matki. Niezależnie od zakończenia największą ofiarą pozostaje mały Fabian.

Zgadzam się z prawie wszystkim poza:
“Osoby, które nie mają ograniczonych praw, nie muszą mieć kuratora do widywania z dzieckiem.”

Niestety w związkach nieformalnych może nastąpić sytuacja po rozstaniu, że oboje rodziców ma pełną władzę rodzicielską z ustaleniem miejsca zamieszkania pacholęcia przy jednym z nich. Lecz jeśli owi rodzice nie mogą porozumieć się co do kontaktów, te ustala Sąd i jedną z opcji jest w obecności kuratora.

Nie do końca. Kurator to ostateczność. Jest jeszcze Asystent Rodziny. W tym przypadku prawa chłop miał ograniczone, stąd kurator. Jeszcze nie słyszałam o przypadku, w którym ojciec miałby pełne prawa i kuratora na łbie.

Noemi, wystarczy, że mama posądzi o molestowanie, mimo wyroku uniewinniajacego z powodu braku dowodów, kurator zostaje i to przy pełnych władz rodzicielskich, można? Można.

Wystarczy, że ojciec posądzi matkę o znęcanie się dzieckiem, mimo wyroku uniewinniającego (i sprawdzania tego przez wszystkie instytucje i RPD i Zawadzką nawet), a i tak pół Polski w to uwierzy i zrobi z matkę psycholkę. W efekcie gratulując ojcu zlecenia porwania dziecka.

Można? Można!

Kurator wyznaczany jest do uczestnictwa w kontaktach z roznych powodow. Pelnia władzy rodzicielskiej nie jest przeszkodą by takiego kuratora wyznaczyć, podobnie jak ograniczenie władzy rodzicielskiej nie jest przeslanka do przymusowego wyznaczenia takiego kuratora. Argument “jeszcze nie slyszalam o przypadku w którym ojciec miał pelne prawa rodzicielskie i kuratora na łbie” odwoluje się wyłącznie do twojej wiedzy (1 osoba) i nie jest reprezentatywne dla ogolu postanowien sadowych.

Proszę mi wskazać przykład osoby, która ma pełne prawa, a MUSI widywać dziecko z kuratorem, do tego ogranicza się ten czas z dwóch razy w tygodniu do jednego. Oczywiście nie podajemy tutaj Pana N. za przykład, bo akurat Pan N. prawa rodzicielskie ma ograniczone, o czym mówił chociażby Dyrektor Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Radomiu.

Prosze bardzo. Akta sprawy III 12/13 z SR w Suwalkach.

Proszę o link. I mam nadzieję, że jest to bardzo JASNY przykład, bez zbędnego uzmysławiania, że “wszyscy są be, bo działają na moją niekorzyść”.

Ja mam pełne prawa rodzicielskie a kontakty ograniczone do 6 godzin raz na dwa tygodnie bez możliwości zawierania poza miejscem zamieszkania. Dlaczego ? A dlatego że rodzic u ktorego mieszkają dzieci nie respektuje mojego prawa i prawa dziecka do nieograniczonych kontaktów.

Biorąc pod uwagę, że widzę Twojego mejla, a co za tym idzie nazwisko i imię, to akurat Twój komentarz pasuje to jak pięść do oka Joanno. Marny z Ciebie autorytet biorąc pod uwagę, że kto jak kto, ale wiele źródeł potwierdza, że masz prawa ograniczone. I to nie bez przyczyny. Oznacza to również, że DT w swojej ideologii powinni wziąć Ciebie za przykład, że w konkretnych przypadkach DA się matce te prawa ograniczyć.

Nie bronię absolutnie zachowań owego ojca, który zlecił porwanie swojego dziecka. Jednak ów artykuł jest również tendencyjny i ogólnie rzecz biorąc słaby. W żadnym miejscu nie ma informacji o rzekomych powiązaniach matki Fabianka z niejaką Ewą Kopacz – znaną jeszcze niedawno jako premier rządu RP. Czy cały szum wokół dziecka i jego rodziców byłby tak medialny, gdyby nie te powiązania? Czy w każdej innej sytuacji podobnego uprowadzenia czy to przez matkę, czy przez ojca, ktoś ogłosiłby child alert?

Ziutek, czy Wojtek? Bo się znowu gubię. 🙂

Przypominam, że medialny szum rozhulał Pan N. W marcu tego roku. Nie Aneta S. Chyba, że to Pan Sebastian ma te znajomości, o których my nic nie wiemy.

Czytając newsy o tej całej historii, znalazłem coś takiego w kilku miejscach. Nie wiem, ile w tym prawdy, dlatego napisałem “o rzekomych powiązaniach z Ewą Kopacz”. Piszący taki felieton jak ten powyżej, powinien moim zdaniem rzetelnie zbadać całą sytuację, skoro pisze podając fakty.

Ziutku drogi, przecież wyraźnie napisałam, że nie mam pojęcia kim jest Kopacz dla Pani Anety, ponieważ wersja była zmieniana kilkakrotnie. Może to kwestia faktu, że nikt do końca nie wie czy to prawda. Albo czy w ogóle jest to prawda. Może się okazać, że to “piąta woda po kisielu”, Pani Kopacz Pani Aneta, nigdy na oczy nie widziała, ale same więzi krwi dalekie, są już powodem.

Dziecka nie porwał ojciec, ale cała banda obcych dla dziecka ludzi. To jednak zasadnicza różnica.

Odniosę się do tych niby faktów.

Fakt 1) Na str. Nadolskiego były akta z 
rozwodu, na których są wpisane dwie córki i ich stosunek. Po drugie, jaka jest pewność, że nie były alientowane przez mamusię. Ten fakt opiera się na przypuszczeniach i nie jest zweryfikowany. Pojawiająca się rzekoma wypowiedź jednej z córek, pochodzi z konta które nie istnieje więc nie do sprawdzenia. 

Fakt 2) Kiedy ojciec z bezsilności, nagłaśnia sprawę w mediach, jego eks dalej działa na szkodę ojca w sądach. 

Fakt 3) Rzecznik praw dziecka jest z nazwy, w wielu przypadkach działa na niekorzyść dziecka bo ważniejsze są znajomości i koneksje. Odbijając piłeczkę, stan rzeczy, czyli niemoc Sebastiana może wynikać z powiązań Anety z Ewą byłą premier, co wyjaśniło by wiele, ale nie jest to fakt bo nie jest zweryfikowany. 

Fakt 4) Ojciec w tym wycinku z postu, absolutnie nie przyznaje się do manipulacji synem. Wręcz przeciwnie, dostępna jest większa część rozmowy, gdzie Sebastian przekonuje, że słowa pochodzą od samego Fabiana. W tym wycinku, wyrwanym z kontekstu to zwykły sarkazm. Jednak przez błąd interpunkcyjny, mylnie przez niektórych zinterpretowany. Cała rozmowa rozwiewa wątpliwości, wiec traktowanie tego jako fakt to bezczelne oszczerstwo.

Fakt 5) Rynsztokowy język pojawia się po obu stronach a Maja Wandycz czy inne panie w prywatnych wiadomościach czy na specjalnie utworzonej stronie w wyzwiskach, obelgach nie mają sobie równych. 

Fakt 6) W tym przypadku pojawiało się wiele opinii, nawet od byłych zwolenniczek Nadolskiego, mieszkających w pobliżu, że Aneta miała syna w poważaniu i jej tylko przeszkadzał. ..no ale nastąpiła z czasem cudowna przemiana, może to depresja poporodowa, często podawana jako powód niezrozumiałegozachowania niektórych matek. 

Pewnie dla niektórych pań i tak to nie trafi i nic z tego nie zrozumią, ponieważ kierują się w ocenie ślepą nienawiścią, do końca nie zrozumiałą, tyle tylko, żeby na kogoś publicznie jechać trzeba mieć faktycznie argumenty i to na 100% z pewnego źródła.

Oczywiście matka prezesa jest tak załamana, że usuwa moje komentarze. ..to potwierdza obłudy.

Który Twój komentarzu usunęłam Mareczku, bo wszystkie komentarze tutaj były i są akceptowane. 😉 Więc o jakiej obłudzie piszesz? Aż sobie ziewnęłam!

Na wszystkie Twoje pytania odpowiedziałam na fanpage. Powtarzanie się jest bezsensu.

Ale zacytuję słowa Dyrektora Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Radomiu:
“- Ponad rok zajmowaliśmy się tą sprawą, ja dziś wystosowałem list do niektórych mediów ogólnopolskich, żeby dogłębnie zajęli się tematem, a nie szukali taniej sensacji. Stowarzyszenie Dzielny Tata twierdzi, że ten mężczyzna nie miał ograniczonych praw, otóż miał – mówi Włodzimierz Wolski dyrektor Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Radomiu. Decyzją sądu chłopiec miał być z matką. Ojciec mógł jedynie decydować o miejscu zamieszkania matki, w razie gdyby chciała je zmienić, o wyborze przedszkola i zawodu. Na wiele spraw nie mógł wpływać. – Nagrywał chłopca, zadając mu tendencyjne pytania, potem, zamieszczał to w sieci, chociaż miał sądowy zakaz publikowania wizerunku chłopca. Miał jeden cel, chciał całkowitej władzy nad dzieckiem, chciał tej władzy pozbawić matkę chłopca. Wszystkie instytucje dogłębnie badały sprawę, sąd, my, psycholog, nikt nie stwierdził, że matka postępuje niezgodnie z prawem, na szkodę dziecka. Nie było żadnych przesłanek i podstaw do tego, by stwierdzić że matka biła chłopca, czy się nad nim znęcała, a było to po stokroć sprawdzane, przez wszystkie służby. Były prowadzone badania dziecka, żadne z nich nie potwierdziły żeby była stosowana przemoc! Co więcej to ojcu sąd ograniczył prawa widzenia z dzieckiem z dwóch do jednego dnia w tygodniu – tłumaczy Włodzimierz Wolski dyrektor Ośrodka. – Ja się pytam, który kochający ojciec zafundowałby dziecku, tak małemu takie emocje, taki stres, taki szok. Mnie się to w głowie nie mieści – dodaje Włodzimierz Wolski.”

źródło: radioplus.com.pl

Do faktu 6 dodam tylko , że po przesłuchaniu tej nagranej rozmowy, gdzie pani A. jest tak bardzo zawiedziona, że musiała się zadawać z marnym oficerzyną, a nie z samym komendantem 🙂 …
Postępowanie ojca Fabianka jest dalekie od ideału i można mu również wiele zarzucić , ale czy wy ludzie naprawdę obiektywnie nie jesteście w stanie wywnioskować, chociażby z tej nagranej rozmowy oraz innych filmików, jaka właśnie jest pani A. ??

Nie.
Dlaczego?

Nagranie jest z roku 2012. Nie wiemy tak naprawdę co się działo między nimi. Nie znamy wcześniejszych rozmów, a wnioskuję, że było ich więcej (w końcu jakoś nie wierzę w “szczęście” pierwszego nagrania).Żadne z nas nie chciałoby aby jego prywatne rozmowy były nagrywane, często takie, ktore mogłyby mieć zły wydźwięk.Jeżeli ktoś nie szanuje swojej prywatności, jednocześnie nagrywajac kogoś (bez zgody,co de facto też jest ŁAMANIEM PRAWA!), to znaczy, że znowu działa nie fair. Tamta kobieta go nie nagrywała, więc nie ma broni. Ale gdyby nagrywała może mogłaby Wam pokazać “lepszy” ogień?

Pytanie tylko, czy naprawdę rajcują Was kłótnie dorosłych ludzi? Bo mnie – przyznam – nie bardzo. A jeżeli kogoś priorytetem jest posiadanie partnera o wyższym szczeblu, no cóż. Też mnie to guzik interesuje. Nie łąmie przecież prawa.

Z kolei Pan N. złamał prawo wielokrotnie. Bo póki co jedynym przewinieniem Pani Anety jest to, że 3 lata temu powiedziała, że “nie bierze byle kogo” (czy jak to tam szło?). Z kolei Pan N. ma na swoim koncie zastraszanie, zlecenie porwania, manipulowanie i filmowanie dziecka (mimo zakazu prokuratora!).

Zgadza się .. nie wiemy co było między nimi ale gdybając, tak jak to Pani robi, to może pan S. zaczął panią A. nagrywać bo miał ku temu powody, aby był dowód na to jaka naprawdę jest ta kobieta?? A może gdyby pan S. nagrał więcej rozmów, to może i Wam mógłby pokazać “lepszy ogień” ?? Każdy może gdybać i mieć wyobrażenia na swój sposób.
Zgadza się , pan S. postąpił bardzo nagannie jeśli uprowadzenie odbyło się poprzez zamaskowane osoby trzecie, ale czy pani A. nie złamała prawa nie stosując się do nakazu sądu i nie dopuszczała ojca do widzenia z własnym synkiem???
Błagam trochę więcej obiektywizmu… pisze Pani o manipulacji, a moim subiektywnym zdaniem sama się Panie tej manipulacji dopuszcza.

Pozdrawiam

Dobrze, że piszesz “moim subiektywnym”. Natomiast moim OBIEKTYWNYM zdaniem, żeby móc w jakikolwiek sposób ZARZUCIĆ cokolwiek matce musielibyśmy poznać dwie strony. I różne rozmowy, bo ta to ani mnie grzeje ani ziębi. Bo widzisz Pan Greg … Jak wychodzą na jaw kolejne “fakty” o ojcu, to jakoś zupełnie inny ma to ton, niż to co było nam pokazywane na jego profilu (śledziłam praktycznie od początku 🙂 ).

O jakich faktach Pani mówi?? Z całym szacunkiem do Pani 🙂 .. Pani zdanie NIE JEST OBIEKTYWNE 🙂

Pozdrawiam

Strzępienie sobie języka (w tym przypadku potraktujmy to jako przenośnie) na próbie przekonana idiotów (za przeproszeniem 🙂 ), jest już na tyle bezsensowne, że nie podejmuje nawet prób.

Zachęcam jednak do śledzenia profilu
“Szukamy Fabiana Nadolskiego”. Chociaż wiem, że “osoby niespełna rozumy” i tak uznają, że to znowu “znajomości” Pani Anety. 🙂

I tyle w Pani obiektywizmu co kultury… obrażając innych mających inne zdanie “na próbie przekonana idiotów” …
Tym razem bez pozdrowień 🙂

Bardzo fajnie uzmysłowić sobie, że ktoś obraża się na słowo “idiota” wspierając jednocześnie mężczyzny, który parę miesięcy temu zapewnił swojej byłej żonie publiczny lincz, gdzie słowo idiota można było potraktować jak komplement najwyższych lotów. 😉

Również nie-pozdrawiam.

Obydwoje (matka i ojciec) jak dla mnie są popieprze**! Jak można robić taki horror własnemu dziecku! Mam nadzieję, że Fabianek się odnajdzie i cała sprawa się wyjaśni!

Dlaczego matka również? Co ona zrobiła dziecku? Poza tym oczywiście, że rozstałą się z Panem N.?

Wg mnie jest jedna dość spora wada tego artykułu. A mianowicie na końcu tekstu:”… Fabian jest ofiarą Internautów, którzy prosili o bis, kiedy ojciec grał najważniejsze przedstawienie w swoim życiu, a matka tego nie zakończyła…” nie jest to prawdą. Z moich informacji wynika, że matka skierowała odpowiednie zawiadomienie do Prokuratury i kolejno Prawomocnie Sąd zakazał ojcu publikowania nagrań dotyczących dziecka i z jego udziałem…

A ojciec zwyczajnie się do Postanowienia nie zastosował. Internetu matka nie jest w stanie odciąć ojcu dziecka.

To prawda. Ale filmy żyły własnym życiem już. Mógł być zakaz publikowania, ale filmy i zdjęcia miały już innych “publikujących”.

Kolejna sprawa, którą poruszyłaś, to równie ważne zagranie matki. Jej milczenie w socjal mediach pozwoliło się tak rozbujać Pany N. ,że obecnie każde nowe informacje (od tego, że jest homoseksualistą, po jego kontrowersyjny wyjazd z USA), jego zwolennicy traktują jako kolejne “przekupienie” biegłych przez Panią Anetę. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyrights