Cześć. Mam na imię Noemi!

Mam na imię Noemi Józefa. Tak. Poważnie. Połączenie tych imion daje mieszankę wybuchową. W dzieciństwie nienawidziłam tego drugiego imienia, które mam po babci, ale nauczyciele byli bardzo wyrozumiali i czytali obydwa. Ach.
Nikt mnie nie wyśmiewał ze względu na imię, ale wiele osób imię przekręcało i przekręca po dziś dzień. Przestałam poprawiać, bo i tak po kilku sekundach znowu pojawiało się słynne: ,,Naomi“, a pytań czy jestem Polką było miliony, tym bardziej, że dodatkowo mam ciemną karnację (w porównaniu do mojego brata blondyna).

Kiedy miałam jakieś 15-16 lat spisywała mnie policja. Już nawet dokładnie nie pamiętam za co. Chyba za zakłócanie ciszy nocnej czy czegoś tam. Przyjechali i zaczęli spisywać. Nie miałam zwyczaju nosić przy sobie legitymacji, więc kiedy przyszła kolej na moje dane uznano, że ,,Noemi” to żart.
Próbowałam wytłumaczyć policjantom, że naprawdę mam tak na imię, ale moi znajomi zaczęli się śmiać, co policjanci zinterpretowali jako naśmiewanie się z nich. Dostałam ultimatum, że albo podam prawdziwe imię, albo odwiozą mnie radiowozem do domu. Poirytowana powiedziałam, że mam na imię Magdalena i tak policjanci zapisali.
Moja mama śmiała się w głos, kiedy o tym usłyszała i powiedziała, że przecież mogli mnie odwieźć. Pokiwałam głową z politowaniem. Wiedziałam, że gdyby przywiózł mnie radiowóz do domu miałabym szlaban na resztę życia i nikogo by tak naprawdę nie interesowało za co.

Kilka dni temu z pracy wrócił PT. Z uśmiechem od ucha do ucha i informacją, że jego znajomy z pracy nie wierzył, że takie imię istnieje. PT chciał się założyć o dwie flaszki, ale tamten w końcu dał za wygraną i stwierdził, że sobie sprawdzi w google. Powtarzał ciągle, że takiego imienia nie ma, a PT robi sobie z niego jaja. W sumie, kiedy PT mnie poznać sam długo myślał, że moje imię to przezwisko.

Dzisiaj przyjechał kurier.
– Mam paczkę do Pana S.
– Do PANI Noemi S. – dodaję z naciskiem na ,,Pani”.
Kurier patrzy na paczkę, na dane, bąknął przepraszam i pojechał.

W urzędach mają często problem z zapisywaniem mojego imienia, bo po prostu ktoś nie potrafi zapisać tego co słyszy. Dlatego z przyzwyczajenia literuję, choć i tak czasami jest błąd i zamiast Noemi w papierach mam Naomi . Nawet jak rodziłam i wybudzali mnie z narkozy, padło podstawowe pytanie o imię. Usłyszałam jak ktoś obok mówił, że chyba nie do końca jeszcze kontaktuję, po czym ktoś drugi powiedział, że w papierach jest jak byk ,,Noemi“. Kontaktowałam.

Innym razem siedziałam na placu zabaw. Dwie matki siedziały na ławce. Jedna mówi do drugiej:
– Zobacz! Ktoś nazwał dziecko ,,Noemi!” Okropność!
(Śremski Kurier – ot co!).
– Dzieci się pewnie będą w szkole śmiały.
– Pewnie!
(no jeżeli matki takie wzorce przekażą …).
Miałam niepohamowaną ochotę, żeby do nich podejść i się przedstawić. Wytłumaczyć im jak wiele dobrego wynika z posiadania oryginalnego imienia. Ale zabrakło mi odwagi, a poza tym uznałam, że i tak czy siak nie zrozumieją puenty, która zaczęła się już tworzyć w mojej głowie.

Kiedy byłam na pierwszej wizycie w ciąży i trafiłam na ginekologa-buraka powiedział, że moi rodzice mają mi nie pomagać przy wyborze imienia i ma nadzieję, że posiadam inny gust. Ja oczywiście obróciłam to w żart twierdząc, że imiona już mam wybrane i to takie, które każdy zna. No powiedzmy, bo długo jeszcze nie byliśmy zdecydowani co do żeńskiej wersji. Staliśmy przez dylematem: ,,Sofia” czy ,,Zofia”. W ostateczności stanęło na drugiej formie, a do brzucha zwracaliśmy się ,,Zosio-Jaś”.

Moje dziecko jest jedną z nielicznych osób, które tak naprawdę nigdy nie miały żadnego problemu z wymową mojego imienia. Ja zawsze byłam ,,Mamą Noemi” nie żadną tam ,,Mamą Naomi” a moje imię bardzo wyraźnie mówił w wieku 2 lat. Nie był to w jego przypadku żaden połamaniec językowy. Imię jak imię. Czasami śmiałam się, że 2latek powinien być wzorem dla niektórych, którzy nadal nie mogą zapamiętać formy ,,Noemi” i zmieniają na ,,Naomi” albo inne ,,Emi“.

Była też sytuacja w której ktoś mi zarzucił, że to pseudonim artystyczny i nie jestem nawet z moimi czytelnikami szczera jak naprawdę mam na imię. Ci, którzy nie wiedzą mój prywatny profil składa się z mojego imienia i pierwszej ,,litery” nazwiska więc mam ,,Noemi eS”. Oczywiście na nic się zdały tłumaczenia, że ja naprawdę mam tak na imię i nie jest to żaden pseudonim. Są jednak osoby, które wiedzą lepiej jak mam na imię.
Hłe. Hłe. Hłe.

Nienawidzę pytań:
– Skąd ma Pani takie imię?
W sumie to nawet nie wiem co mam odpowiadać. Że miałam tak naprawdę być ,,Julią” ale moim rodzicom w ostateczności się odmieniło i stwierdzili, że lepiej mnie nazwać ,,Noemi“?
Pochodzenie imienia znam, ale kiedy mówię, że imię występuje w ,,Starym Testamencie” i stąd rodzice to imię wytrzasnęli, od razu ktoś pyta o moje pochodzenie. Czy ja nie jestem Żydówką? Czy rodzice Polacy?
Zawsze mówię, że jestem Polką. Rodziców mam Polaków. Całe życie mieszkam w Śremie. Imię ze ,,Starego Testamentu“, ale rodzice niewierzący.
– Ooo! Piękne imię! Religijne.
– Dziękuję.

Na każdej nowej wizycie gdziekolwiek – czy jest to urząd, czy lekarz, czy to była szkoła – zawsze ktoś interesował się imieniem. Miałam zawsze świadomość tego, że kiedy do klasy wchodził nowy nauczyciel pewne było, że zatrzyma się przy moim imieniu. Działo się to w 99%, a Ci, którzy nie pytali o nic uznawałam za moich największych sprzymierzeńców.

Któregoś razu – jakieś dwa, może trzy lata temu – PT babcia pokazała komuś moje zdjęcie. Jakiejś swojej koleżance. Dodała też jak mam na imię. Koleżanka PT babci zapytała:
– Greczynka?

Nie moi Drodzy Państwo! Polka z krwi i kości!

 

KOMENTARZE (61)

  • Nadia Majchrzak
    Maj 02, 2014., 18:55 • Odpowiedz

    Moje pełne imię brzmi Nadiezda. W szkole na porządku dziennym bylo: nadjezdza Nadiezda.... ;) teraz tylko kilka razy urzędniczki się pytają : Jak to się pisze. .. spooooko. Trzeba byc oryginalnym.

  • Dagny
    Maj 02, 2014., 18:55 • Odpowiedz

    Chciałam młodszej dać na imię Dagny, ale pod naporem rodziny odpuściłam. Nie żałuję, bo też ma ładne, ale trochę szkoda, że na swoim nie postawiłam. Noemi - też myślałam, że to pseudonim, ale skoro nie to ukłony dla rodziców. Za gust, pomysł i (co tu nie mówić) odwagę :)

  • Młodzi-Rodzice
    Maj 02, 2014., 18:58 • Odpowiedz

    Noemi jak Noemi..
    Byly szef mojej mamy ma dwie corki..
    Jedna Noemi, druga CasioPea (nie wiem nawet czy dobrze napisalam) ale napisalam jak sie czyta :P

    To jest hardcore :P

    Osobiscie mysle ze Noemi to ladne imie-ale ja to z mlodszego pokolenia (nie 40-stek w gore) :)

  • Agnieszka B.
    Maj 02, 2014., 18:58 • Odpowiedz

    Ja! Ja! Ja myślałam, że jesteś Żydówką! Chyba nawet Cię zapytałam o to :D

  • Mama Ka
    Maj 02, 2014., 19:00 • Odpowiedz

    Ja nigdy nie miałam problemu z tym, że ktoś ma oryginalne imię, bo to przecież nie moja sprawa.

    Za to bardzo wkurza mnie, gdy mówię, że mój chrześniak ma na imię Roland i w odpowiedzi słyszę: "To matka nie mogła go nazwać inaczej?".

  • Marta Magdalena
    Maj 02, 2014., 19:04 • Odpowiedz

    Ty masz przeboje z imieniem a ja z nazwiskiem. Od kiedy pamiętam!
    Piona ;D

  • Stateczna Matrona
    Maj 02, 2014., 19:08 • Odpowiedz

    Już jakiś czas temu z ciekawości poczytałam o pochodzeniu Twojego imienia, a szczególnie jego znaczenie brzmi ciekawie :)
    A co do osób, które plączą się w wymowie - przypadkiem, bo przypadkiem, ale wciąż pozostają przy jednym i tym samym imieniu...
    W różnych językach brzmi np:

    niemiecki - Naëmi, Naemi
    szwedzki - Naimi
    węgierski - Noémi
    francuski - Noémie
    angielski - Naomi

    (źródło np. http://dzieci.pl/word,Noemi,imie.html?smgputicaid=612a7d )

    • Matka Prezesa
      Maj 02, 2014., 19:55 • Odpowiedz

      Wiem jak brzmi w jakich językach, ale jednak to tak jakby powiedzieć, że na ,,Kasię" w Polsce można spokojnie mówić ,,Kate". ;)

    • Anonymous
      Maj 03, 2014., 05:13 • Odpowiedz

      Ale chyba ludzie częściej się osluchali z Naomi Campbel niż z polską Noemi S :) Dlatego aby dziecku problemów now robić, nie sililam się na oryginalność, nie musi mieć innego imienia żeby się wybić :) I tak będzie na każdej kartkowce przeklinal długie imię do długiego nazwiska

    • Matka Prezesa
      Maj 03, 2014., 09:44 • Odpowiedz

      Widzę dużo plusów posiadania TAKIEGO imienia. ;) Jak ktoś mówił: ,,Noemi" zawsze było wiadomo, że chodzi o mnie, a nie o pięć Basi i Kasi obok. :)

    • Anonymous
      Maj 03, 2014., 12:05 • Odpowiedz

      4 Gosie w klasie, jak wołali 'Gosia do tablicy', to się zawsze jakaś podniosła i nawet jeśli ja bylam wyborem nauczyciela to juz machala ręką i szla ta co wstala. A ja się zbyt szybko nie podnosilam :) A jak pech to pech, w klasie 36 osób w liceum, 9 dziewczyn (inf) a i tak sie w tym 3 Anny trafiły :)

    • Marta W
      Maj 04, 2014., 08:13 • Odpowiedz

      O właśnie! To jest argument. Kiedy byłam w pierwszej ciąży i już wiedzieliśmy, że będzie córcia, pojawił się dylemat- jak dać Jej na imię. Dla chłopca mieliśmy od razu wybrane. Podobały nam się te wszystkie Julie, Oliwie, Wiktorie, ale... No sorry- cztery Julki w rodzinie, to już było dla nas za dużo. Wybraliśmy "Eliza". Kiedy była mała i ludzie słyszeli jak się do Niej zwracamy, reagowali bardzo pozytywnie. A najlepsze były inne młode mamy- "Eliza? Ojej jakie ładne imię." Tak, jakby kurczę wcześniej go nie znały...

    • Anonymous
      Maj 07, 2014., 08:28 • Odpowiedz

      Mogły nie znać. U mnie w całej szkole nie było żadnej EliZy :)) Jedna Luiza, jedna Lucyna, jedna Jolanta, jedna Bogumiła, jedna Maria; żadnej Hanny, Bożeny, Grażyny, Czesławy, Stanisławy, Wiesławy i innych starych imion, Justyny, Klaudii, Wiktorii, Weroniki, Jadwigi, Amelii, Melanii, Leny, Laury, Sandry, Sary, Zofii, Julii, Urszuli, Henryki, Marioli, Marleny, Michaliny, Jessici, itp. Przez 8lat ani jednej, 700 dzieci w szkole.
      Nawet jeżeli gdzieś przeczytane, zobaczone w serialu czy tv, to przecież...ta przegródka otwiera się dopiero, jak, myśląc o dziecku, poznamy z ładnym imieniem jakiegoś malucha, albo zrodzi się sympatia do koleżanek z pracy czy osiedla.

  • Goha Micyk
    Maj 02, 2014., 19:11 • Odpowiedz

    Ja jestem poprostu Małgorzata i ciągle mi ludzie spiewali: "Małgośka mówią mi..."

    Nie... Goha mi mówią...

  • Przewijka
    Maj 02, 2014., 19:13 • Odpowiedz

    Ja w każdej klasie ZAWSZE miałam co najmniej dwie Anie, oprócz mnie. W pracy - to samo...Strasznie mnie to wnerwiało... Strasznie...

  • Joanna Wojciechowski
    Maj 02, 2014., 19:21 • Odpowiedz

    Ja się tylko zapytałam, czy to prawdziwe czy pseudo :P

  • bozena jedral
    Maj 02, 2014., 19:21 • Odpowiedz

    ja też na początku przekręciłam, chyba nawet spytałam, czy to twoje imię, na pocieszkę dodam tylko, że ze swoim imieniem miałam również zawsze przeboje, tylko ja i stara woźna w szkole miałyśmy imię Bożena, ale moi wspaniali rodzice obdarzyli mnie jeszcze nazwiskiem: BOCIAN, by podkreślać ten fakt, całą szkołę miałam kupowane czerwone rajstopy,
    gdy teściowie spytali jak damy dziecku na imię (byłam w ciąży z Gabą) powiedziałam, że podobają mi się Innocentia i Żelisław (do dziś pamiętam ich miny) ;)

  • Anonymous
    Maj 02, 2014., 19:23 • Odpowiedz

    Mam żeńskie imię, mam biust że łatwiej kupić dwie czapki i zszyć niż kupić stanik a dwa tygodnie temu lekarka zawołała PAN S.... Była zdziwiona jak ją poprawiłam.... Policja raz w życiu mnie odwiozła do mamy do pracy bo w domu nikogo nie było. Portier zamiast iść zawołać mamę przez głośniki ogłosił paniiiiii W córkę pani przywieźli. Wyobraź sobie moją radość... :) Jesteś drugą Noemi która znam,z tym że tamtą znam osobiście. Mam Mikołaja i Mariannę i też ludzie często dziwią się co to za imiona, zwłaszcza córki. Pozdrawiam ciepło. Magdalena :)

  • Dominika Zdrojewska
    Maj 02, 2014., 19:24 • Odpowiedz

    Hehehe niezłe historie.. a imię piękne ! :)

  • monpetitmonde
    Maj 02, 2014., 19:30 • Odpowiedz

    Noemi nie wiem dlaczego dla innych to takie dziwne imię. Dla mnie piękne i ciekawe. Mojej córce "zafundowałam" podobny los ale nadając Jej rzadkie imię chciałam podkreślić Jej wyjątkowość. I Ona to lubi na razie mimo że mając pięć lat nauczyła się już dobitnie zaznaczać że nie ma na imię Julia ani Julia Anna tylko Julianna. Dla dorosłego trudne do pojęcia dla dzieci w przedszkolu proste jak drut. To jest Julianka a nie Julka i koniec kropka :)

  • Anonymous
    Maj 02, 2014., 19:42 • Odpowiedz

    A ja znam imię Noemi, bo koleżanki córka je nosi. Bardzo oryginalne i ładne imię :) Moja córka ma na imię Iga i też wiele osób nie zna. Szału dostaję na pytanie czy to skrót od "Jadwigi" :( Albo "czy to ma jakąś długą formę?" Choć teraz już coraz więcej Ig się zdarza, małych. Bo nazwałam po koleżance, która tak jak Ty, zawsze miała problemy z tym imieniem. :)
    Agata Jesiak

  • Matka Debiutująca
    Maj 02, 2014., 19:42 • Odpowiedz

    Ja myślę, że to kwestia przyzwyczajenia. U mnie akurat panieńskie nazwisko bardzo specyficzne i też zawsze mniej lub bardziej kryte uśmieszki w urzędach, dopytywanie jak to się pisze i notoryczne błędy. Ja się przyzwyczaiłam, ba! jestem nawet w stanie podejść do tego humorystycznie, bo czemu nie ;)

  • Paulina Staniszewska
    Maj 02, 2014., 19:53 • Odpowiedz

    Imię masz oryginalne to fakt, żadko spotykane :) Jak szukałam imienia dla Zuzki to też się na nim zastanawiałam :) Najważniejsze, że Jaś pięknie mówi imię mamy !

  • Anonymous
    Maj 02, 2014., 20:08 • Odpowiedz

    A ja jestem naprawdę ciekawa dlaczego Twoje imię wywołuje takie emocje. Wśród moich znajomych również jest Noemi i ona nie miała absolutnie żadnych kłopotów ze swoim imieniem, naprawdę.
    No, ale jak widać, to co dla jednych jest normalne, dla innych może wydać się "dziwactwem".

    • Matka Prezesa
      Maj 02, 2014., 20:14 • Odpowiedz

      Szczęściara. ;)

    • Anonymous
      Maj 03, 2014., 18:40 • Odpowiedz

      Może w małych miastach to imię prowokuje . .ale w dużych nikt nie ma z nim problemu

    • Matka Prezesa
      Maj 03, 2014., 19:22 • Odpowiedz

      Nie mieszkam na jakiejś wsi ... W dużych miasta - np. Poznań - też musiałam nie raz imię literować i wysłuchiwać: ,,Jaaak?!".

    • Anonymous
      Maj 07, 2014., 08:32 • Odpowiedz

      A ja sądzę wręcz odwrotnie: na wsi wszyscy się znają, więc imię nie robi problemu, bo ludzie są od narodzin dziecka do jego imienia przyzwyczajeni.

  • Bellove
    Maj 02, 2014., 20:12 • Odpowiedz

    Choc nie mam az tak oryginalnego imienia to moj tatko postanowil moje zwyczajne troszke urozmaicic i zamiast Izabela dodal jedlo L wiecej i jestem Izabella. Jak sie okazalo musze to wszedzie ale to wszedzie podkreslac bo nawet biorac slub koscielny musialam pisac do kurii bo w akcie chrztu ksiadz napisal normalnie i nie mogli uznac papierow. Tata z mama ustalili ze bede Natalia a jak tato dotarl do urzedu to nikt nie wie jakim cudem zostalam Izabella :) w dodatku teraz nazwisko po mezu tez mam przekrecane :) Zosia od poczatku byla nasza Zosia bo tylko co do Zosi i Zuzi sie zgadzalismy :) wiec nie bylo problemu.

  • maniamamowania
    Maj 02, 2014., 20:28 • Odpowiedz

    A ja uwielbiam oryginalne imiona i zazdroszczę takiego imienia. Ja mam Agnieszka. Pamiętam, że w mojej klasie było 6 dziewczyn o takim imieniu.

  • lavinka
    Maj 02, 2014., 21:56 • Odpowiedz

    O, serio też myślałam, że to nick. Ale to jest internet, tutaj większość ludzi pisze pod pseudonimem. Inna sprawa, że czasem nick staje się imieniem. Do mnie cała rodzina zwraca się per lavinka. Przyjęło się. Tylko brat czasem woła na mnie starym nickiem Lili, bo kiedyś miałam dwa. Wielonickowość to naturalny proces tworzenia osobowości internetowej, z tego co zauważyłam. Zazwyczaj do 25 roku życia się ustala.

    BTW mam na imię Paulina. Zwykłe imię, nie? Pod koniec lat 70 było kompletnie nieznane. Moi rodzice wybrali je z kalendarza, trochę na chybił trafił, bo miałam być chłopakiem i nie mieli pomysłów na imię dla dziewczynki. No i zaraz w pracy na mamę koleżanki naskoczyły, że to dziwne imię i będą się ze mnie śmiali i tak dalej. Przeciwnie, nikt się nie śmiał, nawet co mądrzejsi wiedzieli, że Paul=Paweł i to nawet można podciągnąć pod papieża Polaka (serio, były takie próby, rodziców też miałam ateistów). Większość Magdalen i Joann mi zazdrościła, w moich rocznikach te imiona były popularne tak jak teraz Julia czy Lena. Wcale nie jest fajnie być czwartą Joanną w klasie.

    I swoje dziecko nazwałam Oryginalnie. Alisa. Głównie z powodu nazwiska. W naszym mieście jest jedno nazwisko endemiczne. Kilkaset osób je nosi na 43 tysiące mieszkańców. I to ludzie często zupełnie ze sobą niespokrewnieni (nazwisko wywodzi się od francuskiego oficera z czasów napoleońskich, który był właścicielem jednej wsi i wszyscy jej mieszkańcy przyjęli to nazwisko). I dlatego chciałam niepopularne imię, bo czułam, że mała może mieć kłopoty z identyfikacją. Mamy już w rodzinie taki przypadek, gdzie dwóch synów i ojców nazywało się tak samo i były problemy (często poczta urzędowa przychodziła na zły adres). Synowie nie byli spokrewnieni, ale chodzili do tej samej szkoły. Mało brakowało, a z Kluska byłoby tak samo. W przychodni mi powiedzieli, że dopiero co po nas zarejestrowała się Ania o tym samym nazwisku. To było imię rezerwowe, na wypadek gdyby nie udało się zarejestrować Alisy (rosyjskojęzyczna wersja Alicji - od oryginału Alice). No i byłyby w jednym roczniku dwie tak samo nazywające się dziewczynki. I tak pewnie będą brane za siostry (to samo osiedle, więc ten sam rejon szkoły). Mam tylko nadzieję, że tata tej dziewczynki nie nazywa się tak samo jak Niemałż ;)

    Oczywiście za każdym razem, jak mówię, jak nazywa się Kluska - reszta świata reaguje "Jak?"

  • lavinka
    Maj 02, 2014., 21:57 • Odpowiedz

    p.s. Wybraliśmy nazwisko Niemałża, bo swoje muszę całe życie literować ze względu na nietypową pisownię. Po prostu w Polsce jest więcej Szmidtów niż Szmitów. Peszek.

  • Anonymous
    Maj 02, 2014., 23:41 • Odpowiedz

    Moja córka jest Izabela i jest jedyna dziewczynką o tym imieniu w przedszkolu.
    .Synek już ma popularne imię Szymon��

  • Anonymous
    Maj 03, 2014., 05:26 • Odpowiedz

    Imię Noemi pierwszy raz usłyszałam w filmie: "Poranek kojota". Swoją drogą polecam obejrzeć. Pół roku temu znajomym urodziła się córeczka i postanowili dać jej na imię Noemi. Biorąc pod uwagę nazwisko tej rodziny, wychodzi nie najlepsze połączenie. Dziwne. Ale imię samo w sobie jest ok :)

    • Matka Prezesa
      Maj 03, 2014., 09:46 • Odpowiedz

      Oglądałam. ;)

    • yendza o.
      Maj 03, 2014., 20:37 • Odpowiedz

      mi też się od razu skojarzyło z 'porankiem' :)

  • Anonymous
    Maj 03, 2014., 06:17 • Odpowiedz

    Jak dla mnie bardzo rzadkie imię, ale oryginalne i piękne. Podobają mi się też zdrobnienia Twojego taty i PT (wyczytałam w komentarzu na fp:-)). Nie spotkałam nikogo o tym imieniu, jedynie kojarzy mi się z filmem "Poranek kojota", ale tam to był chyba pseudonim artystyczny :-)

  • Anonymous
    Maj 03, 2014., 07:26 • Odpowiedz

    Przypomniało mi się jak pracowałam w przedszkolu, matka polka, ojciec japończyk przyprowadzili swoją córkę i powiedzieli że w tłumaczeniu mała ma na imię Konwalia i tak proszę się do niej zwracać. Nauczycielki i dzieci nie miały z tym problemu, rodzice innych dzieci pytali Konwalia???? Czyli jak?????? Konwalia..... Pozdrawiam Magdalena

  • Noelka
    Maj 03, 2014., 08:44 • Odpowiedz

    Ja swojej córce dam na imię Idalia. I kij z tym, że się nikomu nie spodoba. Ważne by spodobało się córce. :P

    • Matka Prezesa
      Maj 03, 2014., 09:47 • Odpowiedz

      Idalia bardzo ładne imię. ;)
      Mi się bardzo podoba imię Helena do dziewczynki - ale mój A. jest na nie. Więc stało na Zosi. ;)

  • Anonymous
    Maj 03, 2014., 09:57 • Odpowiedz

    Moja przyjaciółka ma na imię Mariona. A Noemi jest bardzo znane tu na Pomorzu

  • Matka Polki
    Maj 03, 2014., 18:23 • Odpowiedz

    A ja tam wcale się nie zdziwiłam, normalne imię :)

  • ENCEPENCE
    Maj 03, 2014., 20:33 • Odpowiedz

    Ja w klasie miałam 4 Karoliny, sama jestem jedną z nich, wolałabym chyba być jedna i nie zastanawiać się, czy mowa o mnie, czy o tej drugiej, trzeciej, czwartej.
    Moim zdaniem imię bardzo ładne, jakoś mnie nie szokowało, za to Twoja uroda już bardziej - kiedyś nawet pytałam, bo karnacji można Ci pozazdrościć :-)

  • Alma Blanca
    Maj 04, 2014., 11:16 • Odpowiedz

    Pamiętam sytuację z gimnazjum, gdy kolega przedstawiałam nam swoją młodszą siostrę. Dziewczynka miała bowiem na imię... PAMELA. :O

    • Matka Prezesa
      Maj 04, 2014., 14:31 • Odpowiedz

      Pamelę też znam. ;)

  • Alma Blanca
    Maj 04, 2014., 11:17 • Odpowiedz

    Siostra mojego kolegi ma na imię... PAMELA. :O Nie zapomnę miny znajomych, gdy przedstawiał nam ją kilka lat temu.

  • Anonymous
    Maj 04, 2014., 19:26 • Odpowiedz

    Ja mam na imię Agata Marianna. Mama chciała Mariannę, ojciec Agnieszkę. Wyszła im z tego Agata. Całe życie żałowałam, że mama nie postawiła na swoim bo imię Marianna znacznie bardziej mi się podoba. Córkę mamy Marię Magdalenę, ale wołamy zwyczajnie Marysia. Mi osobiście bardzo podoba się imię Raissa - rosyjskie i kompletnie nikt go nie zna. Przynajmniej z osób którym mówiłam o swojej sympatii do tego imienia. Jednakże jako, że mąż jest tradycjonalistą jeśli chodzi o wybór imion, pociechy o imieniu Raissa się nie doczekam. :)

    • Aga
      Sie 19, 2016., 19:57 • Odpowiedz

      Pięknie się nazywasz. Moja 5 letnia córka również jest Agata Marianna. :-). Miała być Magdalena albo Marianna jednak przypomnialam sobie opowieści kolegi z pracy o jego córeczce Agatce i jej niesamowitych wyczynach. Brzmiało to tak uroczo, iż wybraliśmy rzutem na taśmę imię, którego wcześniej wogole nie rozpatrywalismy.

  • Wypaplani pl
    Maj 05, 2014., 09:02 • Odpowiedz

    Pierwszy raz jak ujrzałam 'Noemi' zastanawiałam się tylko czy to zdrobnienie ;)

  • Anonymous
    Maj 26, 2014., 06:21 • Odpowiedz

    Ja mam na imię Elwira. I cóż, że często zostaję Elizą, a moja biologica w LO mówiła do mnie Lauro lub Eleonoro ;) Bardzo lubię swoje imię i jestem wdzięczna Rodzicom za nie.

  • Anonymous
    Maj 27, 2014., 20:30 • Odpowiedz

    Masz piekne imie. Osobiscie mam kolezanke o tym samym imieniu i zawsze wolali wszyscy Emi ;)

  • Anonymous
    Lip 04, 2014., 20:48 • Odpowiedz

    OMG !!! Ja też mam na drugie Józefa, po tatusiu mnie tak skrzywdzili, bo urodziłam się na Jego imieniny :) Ale fajnie :)

  • Dark Raven
    Lip 24, 2014., 12:54 • Odpowiedz

    Ja mam typowe imię, jak wiele w moim roczniku, wiec poza Agnieszkami otaczały mnie też Magdaleny, Marty i Katarzyny. Ot taka moda była wówczas. Mój syn ma moim zdaniem normalne choć kompletnie niepopularne imię bynajmniej u nas, bo i w ewidencji ludności jak go rejestrowaliśmy robili wielkie oczy i jak idziemy do pediatry to też już go znają, bo więcej dzieci o imieniu Gustaw nie mają :)

  • Miriam
    Lut 24, 2015., 22:26 • Odpowiedz

    Ja tez miałam problem z moim imieniem od kiedy pamietam .. Ale Noemi bardzo mi sie podoba ! :) rodzę w sierpniu i jak bedzie dziewczynka to na pewno bedzie Noemi ! :)

  • Gosia
    Cze 11, 2015., 19:21 • Odpowiedz

    Super imie:) znałam czesniej i bardzo mi sie podoba:)

  • Magdalena
    Gru 17, 2015., 09:36 • Odpowiedz

    Dla odmiany ja mam Magdalena. Właśnie taką formę lubię. Ale to imię może mieć każdy. Jak byłam mała to marzyłam by mieć Paula albo Noemi. I dziwię się ludziom, którzy się dziwią.

  • Ja
    Lut 23, 2016., 19:46 • Odpowiedz

    Ja zylam nadzieja, ze moje drugie bedzie coreczka bo wlasnie chcialam nazwac ja Noemi. Dziwne, ze w kraju katolikow nie znaja tego imienia...warto przeczytac historie Noemi to pra pra pra... babka Jezusa .

  • Romana
    Wrz 08, 2016., 17:58 • Odpowiedz

    Czesc Moja corka ma na imie Noemie ( po francusku). We Francji to dosc popularne imie, w przeciwienstwie do Polski. Mieszkam w Tokyo i tu bardzo duzo dziewczynek z rodzin japonsko-francuskich ma tak na imie, bo latwo i identycznie wymawia sie je w obu jezykach. Tak je poznalam, bo moja starsza corka miala zawsze w klasie 2-3 kolezanki Noemie. Ja mam dosc oryginalne imie Romana. Moj tata :Roman a starsza corka Roma Anna. Swietnie miec oryginalne imie.

  • Mag.Lá
    Lis 13, 2016., 10:02 • Odpowiedz

    Właśnie sie zastanawiamy nad imieniem dla dziewczynki i na pierwszym miejscu jest Noemi 😊. Pózniej jest Olivia i Kinga. Moja siostra ma na imię Jemina, zawsze miała ogromny żal do rodziców ze tak ja nazwali, dopóki nie poszła na studia. Doceniła ta oryginalność i teraz jest dumna, że nie jest kolejną Kasią, Zosią czy Anią!

  • M Jestem
    Gru 15, 2016., 15:53 • Odpowiedz

    Moja dziewczyna ma dokładnie tak na imię ale jak słyszę żarty od moich znajomych, że np. "jej ociec przegrał zakład z kumplami" to tylko myślę czy mieszkam w "cebulandii" czy tylko w średniowieczu. Imię jak imię, do tego cechuje się oryginalnością (to lubię :)) i jest bardzo ładne. Ludzie powinni otworzyć swoje tępe móżdżki na świat, bo głowa mała.

  • Noemi
    Paź 30, 2017., 23:20 • Odpowiedz

    Tez milam ten dylemat tez kazdy przekrecal moje imiona rozumiem cie...nawet mnie w szkole pytano czy jestem tak zarejestrowana w urzedzie.....a moje imiona to Noemi Sylwana😊

ZOSTAW KOMENTARZ

loading
×