WOŚP oczami rodziców wcześniaka.

Już niedługo po raz dwudziesty drugi zagra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.
Będę tam.
W tłumie.
Z Prezesem na rękach.
Prezes wrzuci pieniądze.
Dostanie serduszko.

Od 4 lat patrzę na WOŚP pod innym kątem.
Kątem matki.
Pamiętam małe, czerwone serduszka na Intensywnej Terapii.
Pod jeden z takich sprzętów  podłączony był Prezes, który postanowił wyjść tak świat tak wcześnie, że funkcjonował tylko dzięki maszynom.
TYM maszynom.
Z małym, czerwonym serduszkiem.


1).Infant Flow.
Prezes metodą Infant Flow był wspomagany 22 doby.
Czym jest Infant Flow?
Jest to najbezpieczniejsza i zarazem najnowocześniejsza metoda leczenie niewydolności oddechowej u noworodka. A przy tym bardzo kosztowna.


2).Retinopatia wcześniacza.
Prezes miał ROP I i II stopnia.
Czym jest retinopatia?
Poważnym schorzeniem, które prowadzi do ślepoty.
Powyżej II stopnia przeprowadza się laseroterapię.

3). Przesiewowe badania słuchu.
Trzy razy mieliśmy badanie słuchu robione sprzętem WOŚP poza szpitalem.
Prezes był w grupie ryzyka.
Tak – drżałam o jego słuch i wzrok.
Mieszanka wybuchowa!

To nas dotyczyło.
Prezes leżał również w pewnym momencie w inkubatorze z serduszkiem.

Dziękujemy!

A teraz, po raz pierwszy – macie okazję przeczytać co na ten temat ma do napisania PT (a zdanie mamy identyczne):

Do WOŚP mam dwojakie uczucia.
Z jednej strony uważam, że jest to akcja nie mająca sobie równych.
Nie tylko miała ogromny wkład dla rozwoju technicznego medycyny w Polsce, nie tylko uratowało to wiele istnień.
Najważniejszy jest bowiem ten wkład niematerialny, czyli szkolenie, pierwsza pomoc itp.
Wydaje mi się, że WOŚP w pewien sposób zmieniła mentalność Polaków.
Uczula na cierpienie i potrzeby innych ludzi.
Jesteśmy bardziej empatyczni, czujemy, że nasza pomoc, nasz pieniądz jest sensownie wydany i każdy grosik przyczynia się do pomocy jakże potrzebnej innym ludziom.

Z drugiej jednak strony stoi wielki niewypał jakim jest NFZ.
WOŚP robi Polsce i Polakom „niedźwiedzią przysługę”.
Wyręcza ministerstwo zdrowia w zadaniach, które powinny być priorytetem dla służby (służbą powinna być, a nie jest) zdrowia.
Płacimy tak wielkie podatki a i tak nie mamy zapewnionego godnego lecznictwa.
Dając pieniądze na WOŚP to my poniekąd kupujemy ten sprzęt czyli wydajemy pieniądze dwa razy – w podatku i w datku.

Podsumowując, biorąc udział w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy wiemy, że pomagamy tu i teraz, pomagamy ludziom dookoła nas, a patrząc w perspektywie czasu nam samym. Nie zapominajmy jednak, że to Narodowy Fundusz zdrowia powinien nam to zapewnić i prawidłowo wykonać swoje zadania.

___
Pomagaj.
Kiedyś może się okazać, że sam tej pomocy będziesz potrzebować.

CATEGORY: WCZEŚNIACTWO, WOŚP
Comments (145)

Najgorsze są komentarze pod kierunkiem J.Owsiaka…człowiek robi dla naszego kraju tak wiele…a tak wiele złych słów w zamian otrzymuje…ja jestem jak najbardziej za Orkiestrą… i oby nasz rząd się ogarnął i wziął się za NFZ…

Zgadzam się J.Owsiak to człowiek serca i czynu . Morze by tak zamknąć NFZ a wspierać WOŚP im coś wychodzi

mażenia dobra rzecz

marzenia pisze się przez rz. Sen maRa Bóg wiaRa. Wymienia się na R

Cała krytyka bierze się stąd, że Owsiak przy okazji na tym zarabia. To się ludziom nie podoba. 🙂 Paradoksalnie są to z reguły ludzie, którzy dają pieniądze na kościół (które w efekcie lądują na nowe auta dla księży).
Krytyka zawsze będzie w stronę KAŻDEJ osoby.

nie wiem czyje pieniądze lądują na czyje samochody, ale nie kojarzę żeby np. pieniądze z caritasu szły na nowe auta dla księży
mi np. nie przeszkadza, to że na tym zarabia – bardziej mnie martwią jego poglądy na tematy dla mnie ważne – nie potrafię jakoś dawać pieniędzy komuś kto nie zgadza się z nauczaniem Kościoła (czyli wspólnoty do której należę) – to prawie tak jakby PO zaczęło finansować kampanie wyborczą dla PiS-u albo na odwrót

A ja mam odwrotnie. Nie potrafię wspierać kościoła.

Tyle, że pieniądze z WOŚP dokładnie wiadomo ile i na co idą, bo Owsiak corocznie się z nich rozlicza z opinią publiczną. A Caritas… No cóż… Była jakiś czas temu afera ile pieniędzy z Caritasu idzie na pomoc i nie przedstawiało się to nawet przyzwoicie.
Ale każdy ma wolny wybór komu chce dać. W końcu żyjemy w wolnej Polsce 🙂

Anonimowy a gdyby to Twoje dziecko leżało pod respiratorem z tym serduszkiem to potrafiłabyś brać pomoc od kogoś kto nie zgadza się z nauczaniem kościoła?
Trochę mnie przeraża fakt, że ludzie pod ten cały kościół podporządkowują swoje życie, ktoś się nie zgadza z tym czy tamtym w związku z czym jest zły i mu nie pomożemy nawet jak robi dobrze… absurd, a zarazem dziwactwo – uzależnić swoje życie od jakiejś mniej lub bardziej realistycznej idei, tylko idei.

Nasz chory kraj jest za bardzo kontrolowany i tłumiony przez Kościół… ciekawe na co ksiądz wyda pieniądze, które weźmie za ślub, pogrzeb itp…a są to niemałe pieniądze od 700 zł wzwyż za godzinkę roboty… ilu ludziom ta kasa pomogłaby normalnie żyć… wolę dać na Orkiestrę niż na tacę… amen

Kościół ma swoje organizacje pomocowe, które też robią dużo dobrego, ale Ty nie dajesz na to pieniędzy, bo nauczanie Kościoła nie jest zgodne z Twoim sumieniem. Ale swoją ciocię to pewnie byś wysłała do domu opieki prowadzonego przez siostry zakonne – to jest absurd. Ty podporządkowujesz swoje życie pod swoje widzimisie, inni pod wiarę w Boga.

Dlaczego uważasz, że wysłałabym kogokolwiek do jakiejkolwiek organizacji prowadzonej przez osoby świeckie? 🙂

Kolejna kwestia – jest TYLKO ,,widzi miś” i ,,Bóg”?
Trochę ograniczone myślenie i nieco obrażające.

jamam brata księdza i siostrę zakonnicę i wiem że: nie odprowadzają skaładek zdrowotnych, nie płacą podatków od nieruchomości i dostają kasę za nic, autka o znajomości, mundurówkę i dodatkowe wypłaty …… pominę podatek od tacy……..ogólnie mają się dobrze i nie przemęczają się a mimo to kasa się sypie i emeryturka będzie na pewno wyższa niż moja…………. ale co tam……………….lepiej dać im niż WOŚP zwłaszcza że na pewno nikt z nas nie skorzysta ze sprzetu fundniętego przez WOŚP 🙂
lepiej żeby ksiądz i zakonnica mieli większe brzuchy bo w tedy i kazanie ładniejsze i kościół lepiej posprzątany, a przecież o to nam chodzi

a swoją drogo DPS i ZOLe nie są prowadzone przez siostry – zakony udostępniają swoje domy któr dostały gratis od państwa dzięki konkordatowi, a pracują tam ciężko osoby świeckie – za grosze…….za to siostrzyczki trzepią niezłą kasę za umieszczenie i wyżywienie (średnio ZOL 1700zł/miesiąc a dps ok 3000zl)
piszę to zgodnie ze swoim sumieniem 🙂

Właśnie to jest problem, że NFZ ma gdzieś i my dodatkowo musimy wspierać siebie na wzajem. Ale WOŚP robi dużo dobrego i niech Grają jak najdłużej się da by nasze dzieciaczki miały możliwość startu w życiu i aby mogły przekroczyć metę a nie od razu przegrać.

Ja bym tu nie co zmieniła i napisała: ,,aby mogły przekroczyć start”.
Niestety, ale bez specjalistycznego sprzętu takie dzieci przegrywają już na starcie …

Dorzucę jeszcze mobilny sprzęt do badania USG (kilkukrotnie brzucha i przezciemieniowe) oraz EKG. Dzięki temu wszystkie badania odbywały się na sali w inkubatorze ( oczywiście również z czerwonym serduszkiem).

Odczucia mam podobne. Akcja cholernie potrzebna przy tak nieudolnym NFZ.
Tylko jak długo można wyręczać Państwo?

Tak długo, aż społeczeństwo przejrzy na oczy i przestanie się bić (miedzy sobą) o PO, o PiS, o SLD i o inne tym podobne partie. Przecież obojętnie jaka partia, składająca się z obecnych ludzi polityki, znajdzie się przy władzy to i tak będzie miała dobro obywatela głęboko schowane. Do czasu kolejnych wyborów…Gdybyśmy byli zjednoczonym społeczeństwem dawno byśmy „pogonili” nieudaczników niszczących nasz kraj i stanowiących prawo dla nas, a stojących ponad nim (immunitet).
Z całego serca popieram Owsiaka i to co robi dla nas wszystkich!

dobrze napisane, popieram.

Tak naprawdę POCO NFZ ma się starać?
Przyjdzie styczeń ludzie dadzą.
Fundacje dadzą (polsat, tvn, czy nawet caritas).

Rozleniwiliśmy tym wszystkim państwo, co jest ciemną stroną tego wszystkiego …

Właśnie dziś mam zamiar też napisać post o Fundacji bo mam już dosyć tej żenady co jest wokół .

Zapraszam do siebie
http://calyswiatija.blogspot.de/

Chetnie poczytam. 🙂

Pomagamy co roku!
Mało tego, matka jakieś dobre 7,8 lat temu sama stała pod kościołem z puchą, zbierała i rozdawała serduszka! :)))
Całujemy! :***

My też pomagamy jak co roku.
Sama byłam wolontariuszką.
Wtedy nie wiedziałam, że po cześci pomagam również sobie – a właściwie mojemu dziecku…

Napisałam to pod zajawką na fejsie, ale usunęłam, bo nie chce mi się kłócić z debilami i narażać na to Ciebie.. Wkleję to zatem tu: „Niestety nie wszystkim (zmienia się pogląd na orkiestrę – przyp.), mamy znajomych, których syn po urodzeniu mógł być dość ciężko chory (skończyło się na strachu na szczęście) i leżał w inkubatorze orkiestry, leki miał podawane przez pompy z serduszkami, ale rodzice jak twierdzili, że WOŚP zły, a Owsiak złodziej, tak dalej twierdzą…” Dodam jeszcze, ze oczywiście Caritas według tych państwa najlepszy.

Po tym jak usunęłaś, właśnie o tym samym pomyślałam, że możesz mieć przez to nieprzyjemności.
Niestety są i tacy, którzy nigdy się pokory nie nauczą.
Ale czy jest to dobre?
Tylko krowa nie zmienia poglądów.
Może kiedy i oni zmienią …

Po mnie akurat poglądy tej pary (a raczej pana, bo jego małżonka mam wrażenie swojego zdania nie ma i mieć nie może, taki układ, cóż.. ) różnicy nie robią. Wątpię w ich pokorę i zmianę ich zdania. To radykalni katolicy i puki ksiądz z ambony nie powie że WOŚP jest ok, to zdania nie zmienią (a czy tak zmienione zdanie jest czegoś warte – wątpię). Mi nieprzyjemności by nie narobili, spłynęło by to po mnie jak po kaczce, przez kilka lat znajomości się uodporniłam, ale po co Tobie tacy.. szkoda nerwów.

Dopóki najważniejsza jest pomoc drugiej osobie, wtedy wszystko jest okey. Dlatego wspieram i Caritas i WOŚP. Nie ma co dzielić – trzeba pomagać.

Ja zmieniłam zdanie, jak chciałam oddać, mi już nie potrzebny wózek po moim dziecku do domu samotnej matki prowadzonego m. in. przez Caritas. Dobrze, że nie pojechałam, a zadzwoniłam. Siostra, która odebrała telefon w niewybrednych, powszechnie uznawanych za nieparlamentarne słowa, powiedziała mi, co mogę zrobić z tym wózkiem i gdzie sobie mogę go wsadzić, bo oni śmieci nie zbierają (nie widziała wózka na oczy podkreślę). Wózek ostatecznie sprzedałam, za 2/3 ceny rynkowej choć miał 3 lata (używany był przez rok). Wtedy stwierdziłam, że grosza nie dam na tą instytucję, nawet świecy na Wigilie nie kupiłam od tego czasu, rodzina i znajomi po usłyszeniu o tym zdarzeniu też stwierdzili, że nie przyłożą ręki do tego.

popieram sama kiedyś usłyszałam że Caritas przyjmuje tylko nowe rzeczy i na dodatek nie BYLE CO, co za absurd!!!!!!!!

Niestety (a może stety?) ja nie pomagam instytucją kościelnym, a dla mnie Caritas takową instytucją jest.

instytucjom, a nie instytucją!

Każdy ma prawo do swojej oceny pracy fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy jednak powinna być to ocena rzetelna a nie HEJTERSKIE ataki niczym nie uzasadnione.
Masz dowody to je pokaż. A uratowane życia są najlepszym dowodem na to że chętnie dajemy pieniądze na ratowanie życia, pieniądze które zbiera WOŚP

Owszem. Zgadzam się.
W sedno trafione!
Szanuje zdanie innych na temat WOŚP – zdania są różne. Aczkolwiek nie zawsze jest to konstruktywna krytyka, tylko hejt na zasadzie ,,a gdzieś usłyszałem od kogoś tam coś i powtarzam”.
To jest złe.

Nigdy nie miałam złego zdania nt. WOŚPu, ale po tym, jak dzięki sprzętowi do przesiewowych badań słuchu, które jest OBOWIĄZKOWE po narodzinach (właśnie dzięki całej akcji), zdiagnozowano niedosłuch u mojego synka nabrałam do niej jeszcze więcej szacunku i wdzięczności. Sama długo nie zauważyłabym, ba! nie pomyślałabym nawet, że moje dziecko może mieć problem ze słuchem. Rodzisz dziecko, dostaje 10 punktów i masz wrażenie, że to koniec, że oto przed Tobą zupełnie zdrowe dziecko. Niekoniecznie…

U mnie również podobna historia, WOŚP robi wiele dobrego dla maluchów..my również dowiedzieliśmy się dzięki sprzetowi od WOŚP ze nasza córeczka nie słyszy,sami na pewno byśmy się szybko niedomyslili ze mamy chore dziecko..

Jest pewnie tysiące innych rodziców, którzy również urodzili dzieci z cudownymi 10 punktami, dzieci donoszone, które mają problemy ze słuchem.
Im wcześniejsza diagnoza, tym większa możliwość na prawidłowe i skuteczne leczenie.
Szkoda, że często się o tym zapomina.

7 lat temu mój synek leżał właśnie w inkubatorze z logiem Orkiestry .Wielkie dzięki za to że jesteście .

Co roku staramy się pomagać. Bo dlaczego by nie. Moje dziecie kochane też miało badany słuch WOŚPowym sprzętem 🙂

Tez jestem mama wcześniaka który będąc w szpitalu 102 dni po urodzeniu korzystał ze wspaniałego sprzętu oznaczonego serduszkiem WOŚP…Dziś synek ma 6 lat. w tym roku będzie po raz 3 wolontariuszem…I jestem z niego dumna ze potrafi ofiarować pomoc, której sam dostał 6 lat temu.

Cudownie. 🙂
U nas dziecko jest nie jest wolontariuszem, ale bardzo go wyczulam na ludzi z puszkami. Nie, nie tylko puszkami WOŚPowymi. Zawsze chętnie wrzuca pieniądze.
Dla nas WOŚP budzi wiele emocji. Jako rodziców wcześniaka.

prawdą jest – jak piszesz – że te wszystkie dobrodziejstwa powinien zapewniać nam NFZ czyli SŁUŻBA zdrowia, a tak, faktycznie, to my kupujemy ten sprzęt, ale obawiam się, że gdyby nie było Jurka Owsiaka i WOŚP to wcale nagle cudownie NFZ nie wyłożyłby 40 milionów rocznie i tego sprzętu nie kupił w takiej ilości. Nie wierzę, że zamiast WOŚP, nasze państwo by zapewniło ten cały sprzęt wszystkim małym szpitalom (bo dużym placówkom to może i tak) myślę, że po prostu mniej dzieci byłoby uratowanych. Taka jest moja brutalna opinia.

Pozdrawiam ciepło,
eM.

zgadzam sie jak najbardziel aczkolwiek nie z tym ze sluzba zdrowia ma to zapewniac bo sluzba zdrowia to lekarze pielegniarki ratownicy psycholodzy rehabilitanci itd to ludzie…a jak czlowiek nie ma na czym pracowac to niestety i tak kombinuje jak zrobic tak aby udzielic pomocy…to Narodowy Fundusz Zdrowia jest tu winny…

Jestem tego samego zdania.
Aczkolwiek z jednym małym ,,ale”.
NFZ musiałby się wtedy bardziej starać.
Teraz nie muszą. 🙂
Poco?
Ludzie dadzą – o czym wspomniałam gdzieś w powyższych komentarzach.

Na moim fanpage można znaleźć dzisiejszy artykuł o tym jak pięknie NFZ zacznie oszczędzać w tym roku na neonatologiach.
Do tej pory średnio na jednego pacjenta szło 15 tys zł.
Obecnie ma to być … 1 tys. 🙂

Ja zawsze wspierałam orkiestrę i wspierać będę.Będę szanowała tą idee i pracę wolontariuszy i pracowników fundacji.Po raz pierwszy oko w oko ze sprzetem z serduszkiem spotkałam się kiedy umierała moja mama wtedy za szybą sali reanimacyjnej leżał w inkubatorze z serduszkiem i masą sprzętów z tym samym logo noworodek, który podobno przeżył. Po wielu latach nasz synek też musiał korzystac i z infant flow, i z inkubatora i pomp (nie jest wcześniakiem). Uwierzcie, ze wtedy jeszcze bardziej doceniłam ten sprzęt, doceniam ze USG i Ekg „przyjechalo” do jego sali. Cieszę się i z tej inicjatywy, i szanuję bardzo pracę i starania fundacji, bo w NFZ nie wierzę i nigdy nie uwierzę

Nie wiem jak to jest w przypadku EKG i USG – ponieważ nie widziałam ani jednego sprzętu z tym logiem. Nie wykluczam jednak, że może przeoczyłam …
Intensywna Terapia Noworodka miała wiele sprzętów z logo WOŚP.
Właśnie Infant Flow przede wszystkim z którego korzystaliśmy 22 doby.

Stary koń już ze mnie, a też korzystałam z pomp, które sponsorował WOŚP, miałam robionych mnóstwo badań, które były wykonywane sprzętem sponsorowanym przez WOŚP i dlatego właśnie od zawsze (bo orkiestra jest trochę młodsza ode mnie) wrzucamy rodzinnie coś do puszek – bo nie wiesz, kiedy serduszkowa pomoc wróci do Ciebie.
Ja rozumiem, że każdy może mieć swoje zdanie, jednak jestem bardzo ciekawa, który rodzic w obliczu zagrożenia zabroniłby użyć sprzętu z serduszkiem, by ratować swoje dziecko (skoro są ludzie, dla których Owsiak jest złodziejem).

Myślę, że tacy rodzice uważają wtedy, że im się ten sprzęt należy jak psu buda. Nie nauczą się pokory, choć zawsze zostaje ta iskierka nadziei, że ich poglądy ulegną zmianie o 180 stopni.

Pozdrawiam.

Popieram WOŚP od zawsze ale kiedy zdarzyło nam się korzystać ze sprzętów podarowanych przez Orkiestrę na Oddziale Intensywnej Terapii Noworodka jeszcze bardziej jestem za!!!

Od dziecka rodzice wraz z mną wrzucali pieniądze do puszek wolontariuszy i uczyli mnie że trzeba pomagać , bo potem w szpitalach będzie nowy lepszy sprzęt ,który uratuje jakieś dziecko potem miałam 15 lat i sama w szpitalu przypadkiem widziałam sprzęt obklejony serduszkami to dało mi dowód na to że WOŚP naprawdę pomaga i sama też chciałam aktywniej pomóc od kilku już lat a mam dopiero 20 rok w rok stoję z puchą pod kościołem i co roku słyszę hejty w stronę orkiestry a ona naprawdę pomaga i mam nadzieję że ludzie którzy tak aktywnie hejtują WOŚP kiedyś zrozumieją że nie warto

Mogli by tacy ludzie wejść na moment – na dwie, trzy minuty – na Intensywną Terapię Noworodka. Rozejrzeć się i wyjść. Być może wtedy zrozumieli by, że te pieniądze nie idą w błoto i nie są ładowane na kolejne kościoły, czy instytucje, ale na sprzęt. Sprzęt, który pozwala rodzicom być tymi rodzicami.

Nie trzeba koniecznie na intensywną terapię wchodzić, wystarczy odwiedzić oddział pediatryczny w swoim mieście 😉 W każdym, najmniejszym szpitalu w Polsce jest sprzęt Orkiestrowy 😉

Nigdy nie potrzebowalam ale popieram Pana Owsiaka i Orkiestre, od zawsze, takiego drugiego Owsiaka potrzebujemy w Hiszpanii od zaraz 😉 a dla tych wszystkich co tylkio krytykuja : moga sobie wsadzic swoje opinie gdzie tylko im sie zmiesci 🙂

Moj wujek, od kilku lat podłącza sie pod dializator z serduszkiem. Jak widac, nie tylko dzieciom pomagają.

Pewnie. Są akcje dla seniorów. 🙂

Piąteczka. Twoja historia jakże podobna do mojej. Tyle, że mój prezes ma już lat 10. 🙂

Piąteczka! 🙂

Tylko jedna uwaga- nie służby! Bycie lekarzem to PRACA a nie SŁUŻBA…

Lekarz to zawód, powołanie i chęć służenia ludziom który potrzebują pomocy „(…)Do jakiegokolwiek wejdę domu, wejdę doń dla pożytku chorych, wolny od wszelkiej chęci krzywdzenia i szkodzenia, jako też wolny od pożądań zmysłowych, tak względem niewiast jak mężczyzn, względem wolnych i niewolników.(…)”Przysięga Hipokratesa

Chyba nie bardzo rozumiem o co chodzi? 🙂 Chodziło o SŁUŻBĘ ZDROWIA. No chyba, że chodzi nie o mój tekst a o któryś z komentarzy?

Wystarczy znaleźć się na porodowce,oddziale neonatologicznym, czy oiomie aby zrozumieć. My zrozumielismy 6 lat temu i wspieramy WOŚP co roku. Dziekujemy.

Właśnie. Mnie najbardziej denerwuje fakt, że niektórzy namawiają, by Orkiestrze nie dawać, bo jest ”be”. Jak sądzę wiele z tych ludzi nie korzystało z pomocy WOŚP. Nie zapomnę, kiedy rok temu facebook, aż kipiał od negatywnych haseł. Bolało, bo ja wiedziałam, że to nie fair, a hasła to puste słowa. Choć osobiście nie jestem fanem Owsiaka, jako osoby, wiem, że ten człowiek robi wiele, a WOŚP po prostu ratuje…

Czerwone serduszka…I ja je pamiętam. Były na aparaturze, inkubatorkach…
Pomagam, bo wiem, że ludzie, którzy ”kiedyś” wspomogli WOŚP, przyczynili się do uratowania życia i zdrowia mojej Córeczki.
Ja wiem, że warto. Że te pieniądze nie idą na reklamę, na show czy tym podobne – jak to niektórzy twierdzą.
Ratują życie. Od kiedy sama jestem mamą wcześniaczka, to serduszko znaczy dla mnie bardzo wiele…
Tak samo cała WOŚP

Masz rację

Kościół krytykuje. Ludzie krytykują. To jest główny powód.
Kilka lat temu była plota rzucona przez jednego z księży, że na Woodstocku oddaje się złą krew do transfuzji.
Było to spowodowane tym, że kościół pierwszy nie wpadł na pomysł robienia (według nich 🙂 ) takiego biznesu.
Tylko pytanie: czy każdy tak chętnie dałby instytucji kościelnej majac na uwadze życie księży w luksusie?

Moja córeczka urodziła się jako wcześniak( miesiąc przed terminem). Dla jednych dużo dla drugich mało a dla matki każdy dzień jest na wagę złota by dzidziuś urodził się w terminie. W szpitalu moja córeczka właśnie korzystała z dobrodziejstw WOŚP jakim był inkubator. Uważam ,że to wielka sprawa by robić taką akcję która pomaga innym. Dziękuję bardzo WOŚP za takie działania na rzecz innych bo moje dziecko i wielu innych dzieci mogło skorzystać z takiego sprzętu

Też przez lata kwestowałam a potem po latach i mój synek leżał pod serduszkiem WOŚP gdyby nie sprzęt zakupiony przez fundację to 850g maleństwo nie przejechałoby 100km po swoje życie, ale inkubator to nie jedyny sprzęt, który pomógł w ratowaniu jego zdrowia.
Zawsze uważałam, że orkiestra robi kawał dobrej roboty (NFZ nigdy by tyle sprzętu nie kupił dla szpitali) jednak od prawie 5 lat nikt nie jest w stanie zasiać choć cienia wątpliwości, że jest inaczej.

Zgadzam się z twoim wpisem, szkoda tylko, że żaden minister (od 22 lat trochę ich się przetoczyło) nie zrobił w tym kierunku NIC, żeby takie happeningi jak WOSP nie były potrzebne 🙁

Poco mają COŚ robić? Nie muszą. 🙂 W końcu to my kupimy.

Witam
Ja się podpisuję obiema rękoma pod tym artykułem mamy. Moje maleństwo też postanowiło wcześniej zawitać na świecie i przeszło długą walkę. ale to właśnie sprzęt orkiestry pozwolił mu ją wygrać. Od dnia kiedy bąbel trafił do kliniki na każdej aparaturze widniało serduszko orkiestry. Od tego momentu zupełnie inaczej patrzę na tą organizację. Moje maleństwo żyje dzięki orkiestrze. Ludziom wydaje się że jest to jednodniowa akacja a ja sama się przekonałam że sprzęt jest na bieżąco wymieniany w ciągu roku, kiedy to nikt nie pamięta o orkiestrze. Dlatego nie rozumiem komentarzy dotyczących Jurka Owsiaka.

moje dziecko nie dość ze wcześniak to jeszcze niepełnosprawne żyje dzięki aparaturze w serduszka
5 lat temu Owsiak pomógł nam zakupić wózek inwalidzki a w następną niedzielę moja córka która ma 13 lat po raz czwarty z puszką na kolanach będzie kwestowac na rzecz orkiestry

ci którzy uważają WOŚP za złodziei niech wnosząc swoje dziecko do szpitala powiedzą by nie używano dla ich dziecka sprzętu od Owsiaka …………

Moja córeczka nie żyje, urodziła się jako zdrowe dziecko ale zachorowała na raka. Wielokrotnie podczas wykonywanych badań widziałam znajome serduszka, które wcześniej nie wzbudzały we mnie tyle emocji. Są rzeczy ważne i mniej ważne w życiu ale WOŚP z całą pewnością należy do tych pierwszych.

Bardzo piękny wpis.
Dziękuję.

Moje córki bliźniaczki są wcześniakami.Dzięki WOŚP miały wykonane przesiewowe badanie słuchu,lekarz wykluczył u nich retinopatię wcześniaczą. Młodszy syn kiedy miał kilka dni miał podawane leki przez pompę infuzyjną na której było serduszko WOŚP-u.Są ludzie którym kole to co Oni robią ale wiem też ,że są i tacy którzy jak ja popierają Jurka w 100 % .SIEMA!!!!

Moje córki bliźniaczki są wcześniakami.Dzięki WOŚP miały wykonane przesiewowe badanie słuchu,lekarz wykluczył u nich retinopatię wcześniaczą. Młodszy syn kiedy miał kilka dni miał podawane leki przez pompę infuzyjną na której było serduszko WOŚP-u.Są ludzie którym kole to co Oni robią ale wiem też ,że są i tacy którzy jak ja popierają Jurka w 100 % .SIEMA!!!!

Pomagamy!

Ja mam nadzieję, że będą grać do końca świata i o jedne dzień dłużej 🙂 A ja kiedyś z wnukami będę w takim tłumie i razem będziemy wrzucać pieniądze do puszek ( ot takie moje marzenie) 😀

WOŚP jest niewątpliwie ratunkiem dla naszych chorych dzieci a teraz i osób starszych, naszych kochanych i poczciwych babc i dziadków. Mój synek po urodzeniu leżał ponad trzy tygodnie na sali na której WSZYSTKO opatrzone bylo serduszkiem, każdy sprzęt, inkubator. Wtedy pomyślałam ” kurcze dziękuję Ci Jurek, uratowales mojego syna”. Zdania nie zmienilam i nie zmienię a Panu Jurkowi będę wdzięczna za to co robi do końca życia. Mój mały synek tym bardziej.Ludziom wygadujacym jakieś dziwne rzeczy na WOSP i Owsiaka jedyne co mogę życzyć to tylko to zeby nie musieli się na własnej skórze przekonać ze jednak warto… ze jest dla kogo…a WOSP WSPIERAM I TAK DO KOŃCA ŚWIATA…

napisze jeszcze raz
sluzba zdrowia to lekarze pielegniarki ratownicy psycholodzy rehabilitanci itg…ludzie…a jak czlowiek nie ma na czym pracowac to i tak kombinuje jak udzielic pomocy innym…to NFZ jest winny i politycy bo pieniadze na premie dla nich sie zawsze znajduja…a WOSP bardzo cenie!!

No niestety. To prawda … Na czym mają pracować ludzie bez sprzętu? To tak jakby krawcowi dać starą, zepsutą maszynę, żeby uszyć cudowną suknię …

my też co roku uczestniczymy w WOŚP! zdanie mamy takie jak Ty i PT 🙂

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Mało pochlebnie – mimo, że w 4 zbierałam, ale nie o to chodzi – myślałam. Do póki me jedno dziecię nie walczyło przez 3 tyg o zycie, a z 37 tyg,waga 1900 było bardzo źle… A te sprzęty…Szkoda, że człowiek się prostuje w takich sytuacjach,przykre to :/ potem był/jest chłopców słuch 😉 powinnam ukłonami dziękować – bo wszyscy wiemy co szpitale mają z Ministerstwa…….

16 sierpnia 2010 roku w trzydziestym pierwszym tygodniu ciąży na swiat przyszła moja córka Natalka. Dziś jest zdrowa i usmiechnięta trzylatka. Za to wielkie serce zaklęte w logo Wielkiej Orkiestry bede codziennie modlic sie za Jurka i wszystkich tych ludzi , którzy wrzucajac pieniazki podarowali zycie mojej córce. I ta wdzięcznośc każdej z nas , matek wczesniaków jest zywym dowodem na to ,że orkiestra powinna grać i zagłudszac kazdego kto śmie watpić i oponuje przeciwko tej akcjii!!!

Mój Synuś urodził się w 30 tyg. Jest największym naszym skarbem, najmądrzejszym, najcudowniejszym. Start miał bardzo kiepski. Korzystał ze sprzętów z serduszkiem. Ludzie, którzy krytykują Owsiaka i jego działalność to egoiści bez serca, pomyślunku i bez empatii. Moherowe tłuki. Tyle w temacie.

Raz w roku Polska się naprawdę jednoczy i pokazujemy światu nasze wielkie SERDUCHO niezależnie od pogody,niezależnie od przeciwników i granic.GRAM!!!

Moja córka dzięki sprzętowi WOŚP ma wcześnie wykrytą chorobę dzięki temu nie ma powikłań dodatkowych i rozwija się prawidłowo. Myślę że to co robi Pan Owsiak jest wspaniałe potrafi zjednoczyc całą Polskę, pomaga nie tylko dzieciom ale także nam rodzicom. Dziękuję

Tak najbardziej rażą mnie komentarze wielce pobożnych przedstawicieli prawicy w kierunku WOŚPu, bo jakoś Kościół, którym się zasłaniają nigdy nie dołożył się do lecznictwa.

Niedługo moje dziewczynki skończą 3 latka. Od urodzenia (28 tydzień ciąży) towarzyszy im logo czerwonego serduszka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dziś są już zupełnie zdrowe. Dziękuję:)

Ktoś tu napisał, że żaden minister nic nie zrobił od ponad 20 lat? A po co mają robić jeśli Wy kupujecie im prezenty, które oni powinni sfinansować z Waszych podatków? Jeśli nie ma kasy na służbę zdrowia, to za co powstają te pałace NFZ-tu? A w tych pałacach pracują setki „znajomych królika”. Charytatywnie pracują może? Czy raczej przejadają Wasze podatki, które powinny iść na sprzęt?
Wniosek z tekstu jest jeden. Wiemy, że płacimy dwa razy i nic z tym nie zrobimy. Będziemy dalej płacić a aparat państwa niech nas dalej robi w bambuko… najlepiej do końca świata i o jeden dzień dłużej.

Moim zdaniem nie sam sprzęt jest ważny, a umiejętność się nim posługiwania. Większość z tych wszystkich sprzętów stoi bez użytecznie, a dlaczego? Ponieważ nie ma wykwalifikowanych osób, które umiały by się posłużyć tym sprzętem. Rozumiem urządzenia takie jak EKG, USG i tym podobne, ale pomyślmy o tym, że istnieje jeszcze więcej urządzeń, które są lepsze, ale nie ma po prostu ich kto obsługiwać 🙁

I od tego powinno być teraz państwo by szkolić. 🙂

Pragnę tylko zauważyć że bogaci ludzie na WOŚP poświęcają czasem i po kilkadziesiąt tysięcy złotych nie zapominając o sponsorach płacących ogromne granty… a podatków i ZUSu bogaci unikają za wszelką cenę płacąc je zagranicą bądź zatrudniając na czarno i wiele wiele innych…

Sama gdybym była bogata licytowałabym jakieś tam rzeczy i dała grube tysiące na WOŚP. 🙂

Krótko, zwięźle i na temat. NFZ jeden wielki niewypał ratowany przez WOŚP

Od 5 lat jestem wolontariuszką na WOŚP, niestety słyszałam wiele nieprzychylnych wypowiedzi pod adresem Jurka Owsiaka, m.in.: „Na Owsiaka to ja nie daję”. A przecież WOŚP nie gra dla niego, ale by pomóc chorym dzieciom (a w tym roku po raz 2 również seniorom). Na szczęście są również tacy, którzy wspierają tę inicjatywę… osobiście, satysfakcja i radość jaką czerpię biorąc udział w WOŚP bardzo mnie uskrzydla i motywuje do dalszego działania…

My – społeczeństwo jesteśmy grupą „Janosika” czy „Roobin Hooda” albo innego bohatera, który działał dla dobra społecznego. A Tym Naszym bohaterem jest Jurek Owsiak i tak pozostanie!! A jak wiecie zawsze znajdzie się ktoś komu TAKI BOHATER przeszkadza, no i władza czyli państwo i inne instytucje (jak NFZ) zawsze będą nieporadne i będą chciały społeczeństwo i bohatera „unieszkodliwić”. Bo pomoc społeczeństwa społeczeństwu jest zadrą w oku dla tych, którzy powinni pomagać a tego nie robią!! I tak toczy się błędne koło!!!

Popieram Jurka w 100% . Tylko małe ale – to nie NFZ czy Ministerstwo kupują sprzęt ! Tylko właściciele szpitali – gminy , spółki nzoz itd . Nfz płaci za wykonanie usługi a rolą właściciela jest zakup sprzętu . Tak skonstruowany jest ten system .

Ja także jestem za WOŚP, choć nigdy nie musiałam korzystać na szczęście z tego sprzętu. Jednak jestem częstą bywalczynią w szpitalach i widzę ile jest sprzętu oznaczonego serduszkiem. Rozmawiałam kiedyś z pielęgniarkami, mówiły, że szpital miał duży problem jeżeli chodzi o ratowanie wcześniaków, musieli wielu transportować do szpitala w większym mieście, bo nie mieli odpowiedniej ilości sprzętu, są sprzęty, które tylko WOŚP sponsorował, NFZ nawet nie chciał słyszeć o tym, że coś takiego jest potrzebne. Niestety nie pamiętam o jaki sprzęt chodziło. Wiem tylko, że WOŚP bardzo pomaga nie tylko noworodkom, ale także innym ludziom. Więc nigdy nikt nie musiał mnie przekonywać i nie będzie musiał tego robić w przyszłości, bo niezależnie od tego czy Owsiak ma coś z tego czy też nie to i tak warto wrzucić tą złotówkę do puszki. Nie wiele, a i tak uratuje komuś życie 😉

Tymonowe badanie słuchu było przeprowadzane sprzętem od WOŚP-u. Inkubator na sali też miał serduszko. Pamiętam, jak 10 lat temu, na religii kłóciłam się z katechetą, który twierdził, że Jurek Owsiak to ćpun, drań i złodziej. A w zeszłym roku z babcią, która twierdziła, ze zbiera na sprzęt do eutanazji… Nie rozumiem jak można tak oczerniać człowieka, którego nadrzędnym celem jest pomoc.

Nobel dla Jurka!

Owsiak powinien byc nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla …….jestem dumna z tego ze jest Polakiem to maly czlowiek a mega wielkim sercem ….

Ktoś powyżej napisał:
„Tylko małe ale – to nie NFZ czy Ministerstwo kupują sprzęt ! Tylko właściciele szpitali – gminy, spółki nzoz itd. Nfz płaci za wykonanie usługi a rolą właściciela jest zakup sprzętu. Tak skonstruowany jest ten system.”

Czy przez całe dwadzieścia lat tak było? Nie. Władze państwowe, w którymś momencie „pozbyły się problemu” i przekazały szpitale pod egidę samorządów. Ale gdy państwo było ich właścicielem, to też Ministerstwo Zdrowia nie kupowało sprzętu, bo po co? Przecież społeczeństwo co roku sobie także kupowało wyposażenie szpitali.

A obecnie faktycznie to właściciel szpitala kupuje do niego sprzęt. Tylko pytanie jest jedno – w jaki sposób szpital „zarabia” kasę? Otóż za wykonanie usług medycznych płaci szpitalowi NFZ czyli de facto to właśnie fundusz jest głównym „dostawcą” pieniądza do szpitali.

W czym więc tkwi problem? W wycenie i liczbie „wykupionych” przez NFZ usług medycznych. Setki razy możemy usłyszeć ze strony środowiska medycznego, że wycena usług jest mocno zaniżona. Jeszcze częściej słyszymy o tym, że liczba usług medycznych z poszczególnych kontraktów bywa już wyczerpana nawet we wrześniu czyli, że NFZ wykupuje ich po prostu za mało.

Ale nie przeszkadza to NFZ-towi marnotrawić kasy, która powinna trafiać do szpitali, na tysiące ton biurokratycznej makulatury, na nowe siedziby, na setki etatów, które na pewno nie służą poprawie systemu leczenia. Gdyby zamiast na biurokrację ta kasa trafiała do szpitali, to byłoby jej o niebo więcej – i jak w każdej firmie – po opłaceniu wszystkich kosztów, zysk byłby przeznaczany na zakup potrzebnego do funkcjonowania szpitala sprzętu.

Jednak cała akcja społecznej ściepy na sprzęt sprawia, że władze nie muszą się przejmować racjonalnym wydawaniem pieniędzy ze składki zdrowotnej, która w postaci „haraczu” pobierana jest od zarobków. Mogą rozpieprzać ją do woli na lewo i prawo – choćby rozbudowując struktury biurokracji w NFZ, bo co roku duża część społeczeństwa po raz drugi płaci podatek, tym razem do puchy, i kupuje sobie sprzęt. I – co ciekawe – jeszcze płaci ten kolejny podatek z uśmiechem na ustach.

Gdyby ten strumyk dodatkowej kasy wysechł, to wreszcie władza musiałaby zająć się tym do czego jest powołana. Ale Szanowni Państwo Wy będziecie dalej wspierać ten system czyli pomagać nie chorym dzieciom, tylko aparatowi państwowemu, marnotrawiącemu podatki od wielu, wielu lat.

Inną kwestią jest to, że moi rodacy – gdy coś dzieje się wbrew ich woli – to potrafią się organizować i wymuszać na władzy potrzebne zmiany. Przykładem niech będzie sprawa „matek pierwszego kwartału”, ale można by przywołać jeszcze wiele innych. Czy nie widzicie, że obecna (ale właściwie każda) władza jest taka, że gdy czuje presję społeczną, to ustępuje i dokonuje zmian?

Jednak w przypadku systemu służby zdrowia większość uwierzyła propagandzie i płaci po raz drugi za to samo, bo podobno „nie ma pieniędzy na inwestycje w służbie zdrowia”. Jakoś kasa na pałace NFZ-tu jest, a nie budują ich dla urzędasów krasnoludki.

Czy nie widzicie, że od dwudziestu lat ta cała akcja bardzo pasuje wszystkim politykom, niezależnie od koloru legitymacji partyjnej? Czy to przypadek, że akcja jest promowana przez całą dobę w telewizji państwowej, która jest kontrolowana przez polityków i gdyby to nie było im na rękę, to by to dawno zablokowali? Dlaczego godzicie się na to wielkie, szyte grubymi nićmi oszustwo i nie protestujecie? Czy możecie mi na to odpowiedzieć? Dlaczego polskie społeczeństwo gremialnie narzeka na system służby zdrowia i nic nie robi, by wymusić na politykach zmiany? Za to bardzo chętnie naród biegnie i płaci do puchy po raz drugi na sprzęt, który ze składki zdrowotnej się należy jak psu zupa.

moze i jest tak jak piszesz ale do cholery jasnej ten sprzet uratowal mojemu dziecku zycie miesiac czasu aparatura WOŚP podtrzymywala moje dziecko przy zyciu . …..zeby nie ten sprzet dzis nie cieszylabym sie macierzynstwem ….. dla mnie to nie tylko jurek owsiak to cos bardzo osobistego …….

Ale dlaczego wciąż dominuje myślenie, że „gdyby nie ta akcja, to nie byłoby sprzętu”?
Ten sprzęt byłby zakupiony z kasy podatników, bo nie dałoby już rady jej przepieprzać przez władze na lewo i prawo. Nie ma opcji, że rosłyby pałace NFZ-tu a dzieci czy starsi umieraliby, bo nie byłoby sprzętu. Przecież taka władza od razu zawisłaby na latarniach.
Akcja zrzuty na sprzęt miała rację bytu raz, może dwa, na przełomie PRL-u i wolnej Polski, bo wtedy rzeczywiście na nic nie było kasy i taki drugi podatek był „do przełknięcia”. Ale potem swoje obowiązki powinno zacząć wykonywać państwo a nie robi tego do tej pory. Nie jest to przypadek, że ta akcja jest kontynuowana przy aprobacie każdej kolejnej ekipy rządzącej. Nie ma wątpliwości, że pomaga ona w utrwalaniu syfu w służbie zdrowia i tyle.

taa to prawda rzad zostal po troche z obowiazkow wyreczony i nic juz w tej sprawie nei robi wyrecza go wielka orkiestra swiatecznej pomocy ale nie zrozumiesz stetki a moze i tysiecy rodzicow dla ktorych ten sprzet to cos wiecej ….. nie sadze zeby nasz rzad mogl nam zafundowac tego typu specjalistyczny sprzet…..poczawszy od nowoczesnych karetek specjalistycznych inkubatorow pomp itd …..zycze Tobie i Twojej rodzinie duzo zdrowia i zebyscie nigdy nie musieli korzystac z tego sprzetu …..:) pozdrawiam mama skrajnego wczesniaka

Co za bzdura…!!!

Zacznijmy od tego, że to nie są obowiązki państwa. A przynajmniej nie powinny być! WOŚP to jeden z gigantycznych przykładów na to, że ludzie chcą pomagać i to robią, więc najlepiej by było, żeby rząd nie wsadzał łap do moich kieszeni, zeby je marnotrawić, a ja zrobię z nich lepszy pożytek.

A więc powinniśmy się zmobilizować i zmienić rząd.
Odpowiedni rząd sprywatyzuje „służbę” zdrowia.
Prywatni lekarze, przychodnie, szpitale itd będą walczyć o klienta jakim jest pacjent, a konkurencja spowoduje mniejszy koszt leczenia, lepszy sprzęt i większą wiedzę lekarzy, którzy będą chcieli być najlepsi (ja mimo płacenia podatków lecze się prywatnie, bo szybciej, lepiej i czuję się bezpieczniej).

Zaraz pewnie pojawi się pytanie o to, a co z tymi, których nie bedzie stać na prywatne leczenie?? Odpoweidź brzmi: to samo co teraz. Bo państwo zapewni lekarzy i opłaci koszt operacji, ale np. za rok, więc i tak trzeba prywatnie. Wtedy uruchamia się wszystkie kontakty – rodzina, znajomi, znajomi znajomych…

Zastanówcie się przez chwilę i sami przed sobą odpowiedzcie co opowiada za tym, żeby dalej wspierać ten rząd… Poszukajcie alternatyw, spoza sejmu (póki co).

Głosuję w przyszlych wyborach na KNP.

Nie byłoby tego sprzętu. Bo niby skąd jak nawet teraz, w dobie WOŚPu i ogromnej ilości fundacji, NFZ oszczędza na … pacjentach?
Ostatnie doniesienia – średnio na dziecko-pacjenta, które spędza pierwsze tygodnie/miesiące życia idzie 15 tysięcy złotych. Teraz zmniejszyli to do 1 tys zł, bo według nich NIE MA pieniędzy.

Sama jestem za prywatyzacją.

A są takie dzieci jak moje, które przeżywają tylko dzięki SPECJALISTYCZNEMU sprzętowi.
A takowy sprzęt kupuje własnie WOŚP …

Matko Prezesa dlaczego powtarzasz, że nie ma pieniędzy? Ile razy mam zadawać te pytania:
Za co budowane są „pałace” NFZ-tu? Za co są utrzymywane te budynki? Czy kilka tysięcy „pracowników” NFZ-tu to wolontariusze? Czy rozrost biurokracji służy leczeniu ludzi czy raczej przejadaniu podatków?

Jeśli państwo „wie lepiej” na co wydawać cudze pieniądze i zabiera ogromny haracz w postaci podatków, to niech ludzie zrozumieją, że należy coś w zamian wymagać a nie łykać propagandowe „nie mamy pieniędzy”. Bo jak widać one są, tylko, że są marnotrawione.

Kolejne pytania: Czy są w Europie jakieś państwa, w których społeczeństwo w specjalnej akcji kupuje sobie karetki, inkubatory itd? I nie szukajmy daleko. Czy jest może taka akcja w Czechach, na Słowacji, na Litwie? Bo to są też państwa, które żyły „za żelazną kurtyną” i to sprawiło, że były sto lat za Zachodem, jeśli chodzi o stan służby zdrowia.

A przy obecnym, ogromnym przepływie informacji nie słyszałem jakoś, by wcześniaki masowo umierały właśnie choćby w Czechach, na Słowacji czy na Litwie. Czy może tam nie rodzą się wcześniaki? Jakoś w to nie jestem w stanie uwierzyć.

Też jestem zwolennikiem jak najniższych podatków i tego, bym to ja decydował na co wydaje swoje pieniądze. Ale na razie w naszym kraju jest wręcz odwrotnie, co wcale nie oznacza, że mam drugi raz się opodatkowywać w akcji, która podobno dba o chore dzieci a tak naprawdę wspiera chore państwo.

Nie wiem czy mam tłumaczyć zasadę ,,nie ma pieniędzy” bardzo szczegółowo, żeby nikt się nie doczepić i nie pisał mi wypracowań? 🙂
Państwo twierdzi, że nie ma pieniędzy na X ważnych rzeczy, ale na nowe limuzyny dla polityków pieniądze są.
Tu zasada jest podobna.
Więc nie łykam żadnych propagandowych haseł, więc pijesz do niewłaściwej osoby.

Napisałaś w powyższym tekście na blogu, że masz świadomość płacenia dwa razy za to samo. Ale z tego co rozumiem, zamierzasz to robić dalej. Państwo może hulać za Twoją kasę a Ty będziesz ich w tym wspomagała… do końca świata i o jeden dzień dłużej? Zazdroszczę grubości portfela… 🙂

Nie ja. A mój partner. Choć zdanie mamy podobne. Wystarczy przeczytać.

Obecnie nie pracuję.
Ot – cudowne, polskie bezrobocie.
Mamy jedną pensję.
Nie otrzymujemy żadnej pomocy od państwa, bo według nich jesteśmy za bogaci (śmieszne).

Równie dobrze powinnyśmy zlikwidować fundacje i nie wpłacać jakimś tam kwot – TVN, Polsat itp. A jednak (ja osobiście) wpłacam.
Ponieważ moim zdaniem rozwiązanie problemy nie jest tak proste jak wydaje się Tobie.

Myślisz, że każdy powinien teraz zaprotestować i zaraz w magiczny sposób znajdzie się 40 milionów rocznie na nowy sprzet? Ze coś się zmieni? Zmieni na tyle, że nie będziemy potrzebować WOŚPu ani innych fundacji?

Zazdroszczę życia w takim czarodziejskim świecie. 🙂

Przestałam w to wszystko wierzyć 4 lata temu, kiedy zostałam matką chorego dziecka.

Anonimie, ja również będę głososał na KNP.

Tata Prezesa

Tu nie chodzi o żadną magię, bo te pieniądze są. Jeśli zniknie strumyk od płacących dwa razy, to wreszcie kasa będzie brana z właściwego źródła czyli z podatków. Tak jak w sąsiednich państwach, gdzie ludzie nie kupują sobie karetek i inkubatorów. Jeśli państwo funkcjonuje normalnie, to fundacje jako dodatkowy bonus to jest coś super. Ale akcja, o której mowa, nie jest bonusem a zastępuje państwo. Jako społeczeństwo zyskujemy zaś utrwalenie beznadziei w służbie zdrowia.

Wszystko może się zmienić pod warunkiem, że mamy alternatywę – a mamy!

Dzisiaj wygląda to tak: Pan Kowalski chce miec „bezpłatną” służbę zdrowia, więc płaci dla państwa 140zl (nie jest to kwota rzeczywista), aby urzędnik zarabiający 40zł (od jednej osoby) zapłacil 100zł lekarzowi… Nie dziwcie się, że panstwo nie ma pieniędzy na sprzęt, bo musi utrzymać urzedników ,a lekarzom płaci tylko za wykonywanie pracy. Sprzet kupuje WOŚP ,czyli społeczeństwo.

W normalnym panstwie panstwo nie wtryniałoby nosa do kwestii zdrowotnych swoich obywateli. Pacjent płaciłby lekarzowi, a ten wiedziałby kto tu dla kogo pracuje – w imię zasady klient nasz pan. To lekarze staraliby się o pacjenta, a nie odwrotnie.

Będę głosować na KNP.
Powinnam się poprzednio podpisać, Katarzyna Migdał,
Pozdrawiam rodziców Prezesa 😉

Oczywiście.
Jednakże biorąc pod uwagę nieudolność naszego państwo NFZ leży i kwiczy.
W momencie, kiedy WOŚP przestałby funkcjonować nie było nowy sprzętów.
Jeżeli w dobie WOŚP i innych fundacji nadal mamy to co mamy trudno się spodziewać jakiegokolwiek zaangażowania NFZ w cokolwiek.

Takie dzieci jak moje ratuje się.
Ale potem byliśmy zdani sami na siebie.
Tu można się cofnąć do 17 listopada w którym napisałam notkę na Światowy Dzień Wcześniaka (linku nie podam, bo i tak nie można go skopiować ze względu na blokadę).

pięknie wypunktowane 🙂
w momencie kiedy korzystamy z tego co robi WOŚP – rozumiemy że warto 🙂

pomimo, że bardzo często nie zgadzam się z tym co piszę Noemi dziś muszę jej pogratulować.
nawet na Twitterze o Tobie się wspomina.

gdyby nie Owsiak i WOŚP to możemy tylko gdybać.
ja jestem wdzięczna.

Nie mam Twittera, może tak linkiem mnie poczęstujesz? 😀

Ecvh powinno sie komentarzy zakazać bo nie są rzeczowe i wybujałe orientacje partyjne się przewijaja tutaj.

NFZ i ministerstwo kupują sprzęt ECH. A nie wychwalajcie Caritasu bo to najdziadowsza po NFZ instytucja która nigdy nie wydaje całej kwoty zbieranej na daną akcję.

Oni żyją i utrzymują się z pieniędzy dawanych na tzw. przez ich akcje charytatywne. A że żyją z tej kasy widać po ich autach jakimi jeżdżą i jaka kasę zarabiają. Po zatym oni dają nagle miliony jak sie coś dzieje w polsce zlego np. powódż. A wigilii dla bezdomnych nie dotują nawet.

Wolność słowa. 🙂

Moja Julka ma teraz 4 lata. urodziła się w 28 tygodniu z wagą 980 g (co to oznacza wiedzą tylko rodzice wcześniaków) I my rodzice wiemy że nasze dzieci mogą żyć dzięki tylko i wyłącznie sprzętowi zakupionemu przez „Orkiestrę” no i oczywiście dzięki lekarzom i całemu personelowi neonatologi naszych szpitali

ja tez mam dziecko z 26 tyg ciazy miesiac na intensywnej terapii walczyla o swoje zycie aparatura WOSP nam w tym pomogla ja popieram ta akcje i jak co roku te kilka monet wpadnie do pudelka …..

To co robi jest wielkie , mam nadzieje tylko ze nie sku …wi się jak inni i nie sprzeda mamonie. Moje dziecko jest wczesniakiem przezyło dzięki CZD w W-wie a tam jak wiadomo wszystko jest prawie z WOSP , ja tez korzystam z dobrodziejstw Owsiaka.Nawet jak będą go opluwać i tak powiem , ze zrobił duzo ,bardzo duzo. Zazdrosnikom,ktorzy nic nie robia i tylko krytykuję zyczę zeby chociaz raz brakło im czegoś co Owsiak zafundował!!!!!

w pełni popieram słowa:)

Trzyma się 22 lata – miejmy nadzieję, że nadal się będzie TAK trzymał.

Jak większość z was popieram WOŚP choć nie zawsze tak było. Jako uczeń szkoły średniej brałam w tym czynny udział jako wolontariuszka, ale po co ? Teraz po latach znam odpowiedź byłam w sztabie po wolne od lekcji ,po luz u nauczycielai inne po ale nie dlatego żeby pomóc. Widziałam po finałach jak uczniowie na korytażu chwalili sie ile udało się wyciągnąć z puszki i nie robiłam nic. Teraz jestem 30 letnią matką trzy letniego wcześniaka urodzonego w 25 tygodniu ciąży i właściwie bez szans na przeżycie i właśnie wtedy w szpitalu te SERDUSZKA uświadomiły mi po co jest WOŚP i njak wiele to pomogło mojemu synkowi: inkubator, respirator, c-PAP, sprzęt do USG do EKG i do badania słuchu to jes to mo czym ja wiem że mój syn kożystał dzięki WOŚP.

Co do wyciągania z puszek, to też byłam świadkiem, ba przy odbieraniu identyfikatorów już słyszało się głosy wśród przyszłych wolontariuszy, że nie zbierają na dzieci, ale na nowy rower, komputer, grę dla siebie. Mnie najbardziej ubodło to, że po powiadomieniu o takich zamiarach, jak i zdarzeniach, osoba, która odpowiadała z wolontariuszy, stwierdziła, że to nie jej sprawa i ona policji nie wezwie, bo się nie będzie po komisariatach włóczyć. Jakoś mi po tym przeszła ochota na wolontariat i na ofiarność. Przez wiele lat jeśli już wrzucałam do puszek, to tylko znajomym i to tym, których nie podejrzewałabym o takie akcje. Teraz robimy przelewy na WOŚP, puszki omijamy szerokim łukiem. Może dziwni jesteśmy, ale tak przynajmniej mamy pewność, że nasza kasa trafia na konto fundacji.
Rozwala mnie też ten coroczny wyścig na serduszka wśród młodzieży..
Mój Janek, też leżał w inkubatorze Wośpu – ogrzewali go po cesarce :), badanie słuchy też miał robione sprzętem z serduszkami 😉 jeszcze gdzieś mam certyfikat z logiem orkiestry.

Może regulamin sztabu powinien być bardziej radykalny w stronę takich gówniarzy?

Nie mogę znieść nagonki na Owsiaka i akcję WOŚP która się dość często pojawia ostatnio na FB. Wszyscy doszukują się tylko jego zysków i że wykorzystuje pieniądze na Woodstock, myślą że to 1 dzień pracy i taki zyski. Nikt nie widzi ofiarności tego człowieka jak poruszył całą Ziemię w słusznej sprawie, mieliśmy juz kilku takich Polaków – czemu prowadzi się nagonki i sugeruje że jest z eutanazją skoro chce pomagać ludziom w starszym wieku, społeczeństwo się nam starzeje młodzi pracować muszą nie mają jak zająć się ani rodzicami ani swoimi dziećmi dlatego potrzebne są miejsca pomocy ludziom starszym, schorowanym, w demencji wymagających całodobowej opieki jak noworodki niemal. Skoro NFZ nie daje rady my sami musimy sobie i innym w potrzebie pomóc, tu liczy się każda złotówka. Naprawdę ktoś ma wątpliwości w zaangażowanie tego człowieka. To że to jest jego codzienna praca, że trzeba wszystko przygotować, zorganizować, na to też musi pójść jakiś odsetek przecież nikt z nas nie robił by cały rok inwestycji tylko w ramach wolontariatu. Te wszystkie wydatki sa przecież rozliczane. Jak niektórzy lubią zaglądać w cudze portfele niech 12 stycznia zajrzą do swojego i wyjmą z niego kasę do puszek na WOŚP. Jeśli przestaniemy pomagać drugiemu człowiekowi przez to mniej ludzcy będziemy.

Tuuu! się zgadzam w 120%. 😀

Zdecydowanie popieram te całe zamieszanie, które robi Owsiak w styczniu!
WOŚP jest bardzo potrzebny, jeśli NFZ nie potrafi pomóc obywatelom!
Dzięki WOŚP mam brata, który może teraz cieszyć się życiem 🙂

To co robi WOŚP to coś wielkiego!!! Wiem bo moja córka też była utrzymywana przy życiu dzięki wszelakiego rodzaju maszynom, które znalazły się w naszym szpitalu tylko i wyłącznie dzięki zbiórkom WOŚP. Dziękuję za to ogromnie i będę wdzięczna do końca życia – to tak jakby ktoś podarował życie mojej córce.

A najbardziej przykre jest to, że rząd planuje budżet dotyczący szpitali w oparciu o przychody z wośp. Szpitale w takim razie dostają kilka milionów mniej…

Ja w tym roku będę drugi raz wolontariuszka, w tym roku koncze 17 lat wiec jeszcze nie wiem co to znaczy macierzyństwo i takie tam ale zawsze bronie J. Owsiaka i powtarzam na co te pieniądze ida ale znajomi moich rodziców zawsze maja swoje zdanie na temat Owsiaka i całego WOŚPu… wolą dac np na Caritas niż dac na WOŚP bo zawsze powtarzają ze na wakacje Owsiaka i na ten cały Woodstock nie będą pieniędzy dawać…
Ja nie rozumie takich ludzi no ale cóż nie mam zamiaru się z nimi kłócić w końcu są starsi… W każdym bądź razie strasznie podoba mi się jaka jest atmosfera w sztabach i na 21. finale WOŚPu strasznie spodobało mi się wiec postawilam sobie cel w życiu żeby co roku być wolatariuszka aż do upadłego 😉

8 lutego minie dziewięć lat jak urodził się nasz synek Erni, urodził się w zamartwicy ,w bardzo ciężkim stanie, leżał w inkubatorze z serduszkiem WOŚP, a dwie pompy infuzyjne z tym samym serduszkiem podawały mu leki ,dzięki tym aparaturom,a co za tym idzie dzięki działalności WOŚP nasz syn żyje i cieszy się dobrym zdrowiem,dając nam mnóstwo szczęścia i radości. Zawsze wspomagaliśmy tą ideę ,a po tym zdarzeniu zaangażowaliśmy się jeszcze bardziej. Dziękuję i mam nadzieję ,że Orkiestra będzie grała do końca świata i o jeden dzień dłużej 🙂

Moje dzieciaki urodziły się na szczęście zdrowe ale miały badanie słuchu sprzętem WOŚP. Codziennie przechodziłam obok Oddziału Intensywnej Terapii Noworodków im. WOŚP. Tony sprzętu z serduszkiem. Patrzyłam na te maleńkie dzieci i myślałam, że dzięki WOŚP mają szansę. Dziękuję Jurku.
Aga

Przeczytałam.
Warto jednak zastanowić się nad pierwszą kwestią: dlaczego sprzęt z fundacji wszelakich kupowany jest dopiero pod koniec roku, kiedy pieniądze zbieramy na początku roku?
Dlaczego 1% naszego podatku, który również rozliczamy na początku roku trafia do potrzebujących dopiero pod koniec roku?

Wreszcie czy kiedykolwiek miałeś bliższą znajomość z jakąkolwiek fundacją?
Czy żyjesz w wyimaginowanym świecie, że ludzie, którzy całe życie poświęcają się tego typu sprawom mają jeszcze czas by pracować po 8-12 godzin poza fundacją? 🙂

Odnośnie Caritasu czuję zażenowanie.
Mogłabym przytoczyć multum historii bardziej oczerniających Caritas niż WOŚP, ale nie jestem do tego upoważniona.

nie wrzuciłam tego linka żeby pokazać, że z wośpem jest coś nie tak. W sumie ten uśmiech miał być ironiczny, ale widać nie wyszedł mi 🙂 (ten może będzie lepszy).

Pieniądze z jednego procenta trafiają do potrzebujących tak późno dlatego, że zeznania można składać do końca kwietnia. Jeżeli złożysz zeznanie ostatniego kwietnia to urząd ma trzy miesiące na tzw. przeanalizowanie Twojego zeznania i robi nam się już lipiec. Później też trzeba poczekać na ewentualne zaległości z tytułu „zeznań do zapłaty”, bo jest niepisane prawo, że przelew jednego procenta realizuje się dopiero po uiszczeniu zaległości i czeka się do możliwego terminu. Znajoma, która ma niepełnosprawnego syna mówi, że pieniądze z jednego procenta pojawiają się na subkoncie na przełomie października i listopada.

Znam również czarną stronę fundacji. WOŚP nie jest tego ewenementem. Każda fundacja ,,zarabia” i nie jest to całkowicie ,,charytatywnie”.
Podam przykład (bo nie chcę narobić nikomu bałaganu). Przykład oczywiście wymyśliłam na poczekaniu:
– Dziecko X musi mieć operacje. Zbieramy kwotę 100 tysięcy złotych.
Ludzie się zrzucają. Wiadomo.
Wow!
Na papierze będzie kwota 100 tysięcy złotych, ale operacje uda się fundacji załatwić na 80 tysięcy.
20 tysięcy to kwota, którą przekazuje (tak jakby 🙂 ) rodzic dziecka.
To przykład.
Dowiedziałam się o takich rzeczach niedawno. 🙂

na świecie nie ma nic za darmo. wiadomo.
wszystko ma swoje koszty.

rozwalił mnie argument, że wośp kupuje samochody, urządza biura itp. bo jakoś przecież musi działać. Nie uważam wośp za coś niesamowitego, szczerego i nieskazitelnego. Niestety w dzisiejszych czasach każdy umoczony jest mnie lub bardziej, ale caritas też nie siedzi na chodnikach albo na ławce w parku i też musi się z czegoś utrzymywać 🙂

Akurat Caritas ma zdecydowanie większe „koszty własne” niż WOŚP. Choćby to, że w tym drugim wypadku Owsiak ma wsparcie rzeszy wolontariuszy. Caritas moim zdanie „pierze” brudne pieniądze, tak jak jeszcze niedawno bank watykański prał pieniądze mafii z narkotyków. Nie dziwię się, że Caritas nie cierpi Orkiestry, konkurencja 🙂

Ja ostatnio dotarłam do danych, ile rocznie wydajemy na wspieranie Kościoła Katolickiego. Mniejsze województwo tyle wydaje rocznie na służbę zdrowia. To zawdzięczamy papieżowi Polakowi. Że nasze dzieci muszą leżeć w inkubatorach za pieniądze z datków, bo państwo woli wspierać ludzi, którzy przez tyle lat doskonale radzili sobie bez państwa.

Nasz Synek też leżał w inkubatorze i pod respiratorem, dużo tam było czerwonych serduszek, dlatego zawsze będziemy wdzięczni, za sprzęt, za opiekę, za uratowaniem Antkowi życia:)

Wkurza mnie to że każdy jedzie na Owsiaka. Wkurzają mnie osoby ( z rządu przede wszystkim ) które wmawiają Nam że On jest zły! Grrr! niech oni sami dadzą tyle ile Owsiak dał na sprzęt. Wiadomo On nie dał swoich pieniędzy- bo to ludzie dobrej woli je dali, ale gdyby nie Owsiak nie byłoby tej akcji!!! To Jemu tak wiele zawdzięczamy.Niech te pożal się boże mądrale sami załatwią sprzęt tratujący życie! Oni za przeproszeniem- gówno robią- a oceniają.
Moje dziecko też było przez jakiś czas w inkubatorze. Musieliśmy robić badanie przesiewowe uszu ( ba! nadal je robimy! ale jutro mam nadzieję ostatnia wizyta u audiologa.. ) I wiecie co? Ja na prawdę życzę TYM ludziom by kiedyś też byli w takiej sytuacji. Niech wiedzą jak to jest.Niech poczują na własnej skórze jak to jest- bać się każdego dnia.. Może wtedy zrozumieją.. Niektóre maleństwa nie miałyby szansy przeżycia gdyby nie Owsiak i WOŚP!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyright 2018. All Right Reserved.