Marzę o beztroskim macierzyństwie …

Przypałętało się coś.
To coś było nieznośne, daje nam w kość i spowodowało, że wypiłam dzisiaj dwie kawy.
Mocne dwie kawy.
Jak na złość to coś przypałętało się w weekend, kiedy Ośrodki Zdrowia są pozamykane i kiedy otrzymaliśmy kilka zaproszeń – a to na obiad, a to na podwieczorek, a to w odwiedziny.
Wczorajsze urodziny Prezesa dziadka (a mojego taty) musieliśmy szybciej zakończyć, bo okazało się, że Prezes ma ponad 38 stopni gorączki.
Do domu wróciliśmy szybciej, z Prezesem płaczącym w foteliku samochodowym, że jest mu zimno, z nami, rodzicami wzdychającymi co też znowu za choróbsko przybyło? I skąd. Z przedszkola?
Nocka zarwana. Efekt był taki, że rano tata Prezesa zajął się synem swoim jedynym, a Matka pospała do 10:30.
Prezes w nocy chciał, żeby się z nim położyć,co nie było dla mnie wcale trudne. Trudności sprawił mi marudzący Prezes chcący koniecznie by go co 5 minut przebierać, bo jest spocony. A skoro jest spocony to jest mokry. Na nic się zdały tłumaczenia, że niezaleznie od tego czy go przebiorę czy nie i tak się będzie pocił. W końcu zasnął, a rano paplał do granic możliwości.

Wstałam z bólem głowy. Wykonałam dwa telefony. Na 19 umówiliśmy się do lekarza.
Prezes w tym czasie zdążył zwymiotował i to wprost na mnie.
W takich sytuacjach mam wrażenie, że macierzyństwo to sprawdzenie wytrzymałości człowieka.
Odstawiłam Prezesa i popędziłam do łazienki przekonana, że tym razem to ja zwymiotuje.
Doprawdy podziwiam wszystkich rodziców, których to nie rusza.

Około 16 Prezes poszedł z tatą spać. A właściwie najpierw poszedł spać Tata, potem poszedł spać Prezes.
Po przebudzeniu okazało się, że Prezes ma temperaturę ponad 39 i nie chce wstać z łóżka.
Wstał jak mu powiedziałam, że dostanie cukierki (ponoć tak nie wolno, gdzieś czytałam, ale w takich przypadkach łamię wszelkie zasady).

Prezes pomimo gorączki i zmęczenia grał w Smoka Obiboka ,którego tata dzisiaj przyniósł (chodzi raz w tygodniu na spotkania fanów gier planszowych). Nie mogliśmy przeczytać pytań do końca, bo mały Mądraliński już znał odpowiedź.
Nie powiem, że nie jestem dumna, bo jestem.

I mimo choroby, którą … jak zdiagnozowała lekarka jest mononukleoza śmiał się na maminych kolanach.

Mamy więc mononukleozę, a wraz z nią anginę.
Antybiotyk, leki osłonowe i kilka innych cudów (w tym homeopatię, do której mam podejście czysto neutralne, a spróbować można).
Za trzy dni mamy zrobić badanie krwi (CRP, morfologię, próby wątrobowe i chyba coś tam jeszcze?). Z wynikami mamy się do niej zgłosić, lub do naszego pediatry.
Prezes poza węzłami chłonnymi, gorączką, bólem gardła, ma również wysypkę.

Aha i niedosłuch.
Niepotwierdzony jest przez audiologa, ale gorzej słyszy.
W przyszłym tygodniu miałam dzwonić by umówić się na badania (prawdopodobnie prywatnie, bo będzie szybciej), ale choroba nam to uniemożliwia.
Na Poradnię Otolaryngologiczną na Przybyszewskiego w Poznaniu dostałam namiary od pediatry.

I takie dni jak ten wolałabym od mojego życia odkreślić grubą, czerwoną krechą.
Mam dosyć złych diagnoz.

Po nowym roku czeka mnie też stoczenie bitwy  z pulmonologiem by wysłał nas na wszystkie możliwe badania związane z płucami (doprawdy będę walczyć jak lwica!).
I prawdę pisząc nawet wolałabym aby ktoś mi wreszcie powiedział:
– Pani syn ma astmę, po dysplazji
bo wtedy chociaż będę wiedziała w co uderzyć. A póki co chodzimy po omacku.

Marzę o beztroskim macierzyństwie…

 

KOMENTARZE (25)

  • Magda Własiuk
    Lis 10, 2013., 21:32 • Odpowiedz

    Dużo zdrowia dla Prezesa i dużo sił dla Ciebie. A ja własnie machnęłam wpis zastanawiając się, kiedy skończy mi się huśtawka nastrojów związana ze zmianami stanów mojego dziecka. Jak widzę po Twoich wpisach i doświadczeniach nieprędko ... Powodzenia.

    • Matka Prezesa
      Lis 11, 2013., 11:26 • Odpowiedz

      My żyjemy na takiej huśtawce od 4 lat. Nawet napisałam notkę pt. ,,Na huśtawce".
      Niestety.
      Cały czas się zastanawiam dlaczego my mamy tak pod górkę?

  • nelusiovo N
    Lis 10, 2013., 21:35 • Odpowiedz

    Dużo dużo zdrowka dla Was
    www.nelusiovo.blogspot.co.uk

    • Matka Prezesa
      Lis 11, 2013., 11:26 • Odpowiedz

      Dziękujemy! :)

      Na bloga na pewno wpadnę.

  • Strzyga
    Lis 10, 2013., 21:39 • Odpowiedz

    Noemi, podziwiam Twoją siłę...

    Domyślam się, że nieraz już siedzisz i płaczesz z bezsilności, wściekłości na niesprawiedliwość losu i z żalu, że Prezes miał tak trudny start, a teraz jakby tego było mało wciąż złe wieści. Domyślam się, bo sama tak miewam, choć problemy mojego macierzyństwa, w porównaniu do Twoich, są śmiesznie małe.

    A jednak jestes silna, patrzysz na jasną stronę, Nie robisz ze swojego dziecko malutkiego biedactwa, tylko podkreślasz jego siłę, jego zdrowie, to, że ze wszystkiego wychodzi obronną ręką.

    Podziwiam Cię.

    P.S. Też mi się robi niedobrze, jak mnie dziecko orzyga. I szczerze powątpiewam, by komuś się nie robiło ;)

    • Matka Prezesa
      Lis 11, 2013., 11:32 • Odpowiedz

      Prawdę pisząc rzadko płaczę. ;-)
      Chyba dosyć łez już wylałam.
      Nie powiem, że mi łzy nie polecą czasami z bezsilności, bo lecą, ale staram się iść do przodu.
      Ciągle się tylko zastanawiam dlaczego ciągle mamy pod górkę.
      Ale widocznie tak musi być ...

      Nie robię z mojego dziecka malutkiego biedactwa, bo to dzielny chłopak, który nawet całkiem nieźle sobie radzi. I mimo złych diagnoz ma wszystko w czterech literach i zawsze wszystko na opak. :)

  • takatycia
    Lis 10, 2013., 22:12 • Odpowiedz

    Kurdę no, te choróbska. Dzieci nie powinny chorować. O ile byłoby prościej....
    Zdrówka dla Prezesa, choć skoro nastrój dopisuje to jest całkiem niezle :)

    • Matka Prezesa
      Lis 11, 2013., 11:33 • Odpowiedz

      Pod tym kątem Jaś jest mistrzem. :D
      Jego nawet gorączka 39 nie zwala z nóg.
      Tzn. pomarudzi, chce się ciągle przytulać itp. ale śmieje się, żartuje, nawet psoci. :)

  • Anonymous
    Lis 10, 2013., 22:13 • Odpowiedz

    współczuję Prezesowi mononukleozy, ja przechodziłam ją w wieku już.. dojrzałym - miałam 20 lat i wykończyła mnie okrutnie (4 tygodnie bólu). Trzymam kciuki, żeby Jasiu przeszedł ją jak najmniej dotkliwie - ponoć dzieci znoszą to ustrojstwo znacznie lepiej. Niech dużo pije - przełykanie jest strasznie bolesne, ale to bardzo ważne. Pozdrawiam.

    • Matka Prezesa
      Lis 11, 2013., 11:34 • Odpowiedz

      Lekarka też mówiła, że dzieci to przechodzą łagodniej.
      Dzisiaj jedzie na Tantum Rosa, nie jest źle.
      Nie skarży się, że go boli. :)

      Pozdrawiam.

  • Wypaplani
    Lis 11, 2013., 02:23 • Odpowiedz

    Może to marne pocieszenie w obecnej sytuacji, ale chyba nie ma macierzyństwa całkiem pozbawionego trosk.
    Zdrowia dla Prezesa! Duuuuuużo zdrowia!

    • Matka Prezesa
      Lis 11, 2013., 11:35 • Odpowiedz

      Też się tak zawsze pocieszam, ale wczoraj mówię do Artura:
      - A ja bym chciała, tak bardzo bym chciała mieć takie problemy jak inni. Np. np. np. ...
      i nie mogłam znaleźć żadnego przykładu czym jeszcze można się przejmować jak nie zdrowiem dziecka. :o

  • Blueeny - Mamoholiczka
    Lis 11, 2013., 07:23 • Odpowiedz

    Zdrowia dla prezesa i wytrwałości dla mamy! Taka już nasza rola matki: raz z górki, raz pod górkę. A potem nam taki 16-latek powie od serca, jaka to zła z nas i wyrodna rodzicielka :p

    • Matka Prezesa
      Lis 11, 2013., 11:36 • Odpowiedz

      Hłe,hłe,hłe. :D

      Ponoć etap gorszy niż wszelkie bunty 2 latka.
      Ale zobaczymy.

  • Blueeny - Mamoholiczka
    Lis 11, 2013., 07:24 • Odpowiedz

    Zdrowia dla prezesa i wytrwałości dla mamy! Taka już nasza rola matki: raz z górki, raz pod górkę. A potem nam taki 16-latek powie od serca, jaka to zła z nas i wyrodna rodzicielka :p

  • Matka Aniołów
    Lis 11, 2013., 08:36 • Odpowiedz

    dużo zdrowia życzę,bo ono najważniejsze.

    • Matka Prezesa
      Lis 11, 2013., 11:36 • Odpowiedz

      Dziękujemy.

  • bozena jedral
    Lis 11, 2013., 08:44 • Odpowiedz

    Życzę bardzo, bardzo, bardzo dużo zdrówka Prezesowi i cierpliwości rodzicom
    tak to zazwyczaj bywa, w większe święta czy niedziele zazwyczaj kończy się niezbędnik domowy (papier toaleto, pasta do zębów,żel pod prysznic,płyn do naczyń... ), do tego przyplątują się wszelkie choróbska , buuuu

    • Matka Prezesa
      Lis 11, 2013., 11:37 • Odpowiedz

      Ja akurat zakupy robię, więc mi to niestraszne, zawsze sklepy 24godzinne są.
      Natomiast kwestia choroby weekendowej to już wyższa szkoła jazdy ...

  • Anonymous
    Lis 11, 2013., 12:19 • Odpowiedz

    Beztroskie macierzynstwo nie istnieje;) jedni jednak maja ich mniej inni wiecej, zdrowka dla synka a dla ciebie sily i cierpliwosci

  • zuSKa
    Lis 11, 2013., 20:09 • Odpowiedz

    Kochana nie ma czegoś takiego jak beztroskie macierzyństwo ! Ja życze tylko wytrwałości i zdrowia ! I walcz jak lwica ! :) Nie odpuszczaj !

  • Yendza
    Lis 11, 2013., 20:14 • Odpowiedz

    Kurcze, no, znów coś się przyplątało...
    Zdrowia dla Prezesa, a dla Was siły - matko-lwico :)

  • Anonymous
    Lis 11, 2013., 20:29 • Odpowiedz

    Hej nie zazdroszcze... Moja "wczesna" Lenka, co prawda urodzila sie z wrodzonym zapaleniem pluc i innymi dziadostwam, ale teraz ma 9 miesiecy , i odpukac moze ze dwa razy miala tylko katarek, wiec chyba jestem szczesciara. Ale za to jest strasznym niejadkiem itd.... Ale nie o tym chcialam... Chcialam zapytac czy Prezesik nie mial badan sluchu i wizyt u audiologa jako wczesniak z przydzialu? Bo nasza Malutka miala robione badanie tydzien po urodzeniu, w trzecim miesiacu zycia, i tydzien temu.

  • ENCEPENCE
    Lis 12, 2013., 10:43 • Odpowiedz

    Ja Cię podziwiam, podziwiam Twój upór, Twoją siłę, Twoje poczucie humoru. Jak czytam Twoje wpisy, to bije z nich taki entuzjazm, taka wola walki, piszesz tak optymistycznie :-) Dla mnie jesteś wielka, jesteś silna i wytrwała - jestem z Wami chociaż myślami :-) Trzymajcie się cieplutko!!

  • MaMa MJ
    Lis 12, 2013., 21:01 • Odpowiedz

    Ja również trzymam mocno kciuki za powrót do zdrowia Twojego synka. Mimo że jestem pierwszy raz tutaj to już mi się podoba i napewno wdepnę na dłużej. Pozdrawiam cieplutko!

    **www.majerankowo.pl**

ZOSTAW KOMENTARZ

loading
×