CATEGORY / TRUDNE TEMATY

Nie musisz mi współczuć, bo to powód do radości.

Powinnam iść spać. Teraz, kiedy udało mi się go na moment odłożyć i kiedy mąż może przejąć stery tego (bez owijania w bawełnę) statku na wzburzonym morzu. Od paru dni 2.0 daje czadu, przechodzi bardzo intensywny IV trymestr, uspakaja się głównie tylko na piersi i prawie nie da się go odłożyć. Śpi z nami. No bywa … Ostatnio mało śpię, ale to przecież całkowicie normalne. Decydując się na dziecko miałam świadomość, że natura nie da mi zabawki, której będę mogła wyciągnąć baterie. Dlaczego więc tak wiele osób patrzy na to jako na problem i powód do współczucia?

(więcej…)

W imię tego co się należy każdej matce.

Znowu czuję się trochę tak jakbym wysiadła z tego pociągu nieco wcześniej niż powinnam. Nie wszytko przecież poszło zgodnie z planem. Nikt nie krzyczał, nie odeszły mi wody, ani nie było dwugodzinnego kontaktu skóra do skóry. Znowu wysiadłam przystanek wcześniej, a mój syn wylądował na oddziale na którym miałam nadzieję nie postawić stopy nigdy więcej. Wydawało mi się, że wykorzystałam już limit niespodzianek w życiu. Poza tym nie oczekiwałam od losu niemożliwego. Oczekiwałam tylko tego, co doświadcza tysiące matek w całej Polsce. Codziennie. Poród w terminie i trzy słowa: “Zdrowy. 10 punktów”.

(więcej…)

Moja droga mleczna po cesarskim cięciu i wcześniaku.

Całą ciąże od momentu ujrzenia dwóch kresek na teście, wiedziałam, że będę karmić piersią. Ani przez moment nie myślałam o mleku modyfikowanym. Miałam większą wiedzę, zupełnie inne podejście i zmianę własnych priorytetów o 180 stopni dzięki konferencji Medela. Udało mi się dowiedzieć wiele ciekawostek, które włączyły we mnie tryb “karmicielki za wszelką cenę”. Miałam również rodzić naturalnie, miałam nawet plan porodu, mój syn miał przyjść na świat w minimum 37 tygodni, mieliśmy spędzić 2 godziny skóra do skóry, lecz niestety. Staś przyszedł na świat metodą cesarskiego cięcia, w 35 tygodniu i trafił na neonatologię. A ja? Nie miałam ani dziecka, ani kropli mleka. Miałam za to wiedzę, laktator i determinację.
(więcej…)

Nie kupuj psa pod choinkę! Ani żadnego inne zwierzęcia!

Zbliżają się święta. I to bardzo szybko. Rok w rok, schroniska w całej Polsce i fundacje poświęcone psom alarmują, by nie kupować nieprzemyślanych żywych (!) prezentów pod choinkę. I jak co roku, wielu Polaków popełnia ten sam błąd. W domach pojawia się słodki szczeniak, ale ponieważ pojawia się nagle i nie zostały omówione jego minusy (jest ich naprawdę wiele!) szybko trafia albo na ulicę, albo do schroniska, albo (zgrozo!) zostaje zabity, czasem w najbardziej bestialski sposób jaki tylko można sobie wyobrazić.

Dzisiaj zniechęcę Was do posiadania szczeniaka.

(więcej…)


  Previous Page

- PAGE 2 OF 16 -

Next Page  

loading
×