CATEGORY / PUBLICYSTYKA

Gdzie ta czapeczka pani kochana?!

Przyszedł taki moment w moim blogowaniu, kiedy dodając zdjęcie mojego młodszego dziecka zastanawiam się dość poważnie czy w ogóle jest sens. Lubię pokazywać dzieci, lubię ich fotografować, pokazywać ten ułamek sekundy w kadrze, ale ostatnio każde zdjęcie kończy się tą samą, uroczą dyskusją – “gdzie czapeczka?!” “gdzie skarpetki?!”. Wróżbitów Maciejów którzy wiedzą, że wylądujemy w szpitalu jest wiele. Paradoksalnie jednak … moje dzieci nie chorują.

(więcej…)

Terrorystan.

Ostatnio przez moją tablicę na fejsie przedarła się szokująca historia kobiety, która zagłodziła swoje pierwsze dziecko karmiąc je wyłącznie piersią. Jej apel o rozwagę w kp oraz przede wszystkim apel o silnej presji do kp w szpitalach, spowodował lawinę komentarzy o terrorze laktacyjnych nie tylko za granicą, ale również i przede wszystkim w polskich szpitalach. Matki karmiące mm jedna po drugiej zaczęły się licytować, która i z jakich powodów nie karmiła piersią i jak wielką presję otoczenia czują wokoło. A ja dzisiaj z innej strony.

(więcej…)

Cała prawda o antykoncepcji awaryjnej.

Nasz Rząd standardowo miesza, a tabletka 72 po znowu ma być na receptę. Powody są kuriozalne – od nazywania tabletki 72 po tabletką poronną, po twierdzenie, że głównymi nabywcami będą i są nastolatki traktujące to jak środek antykoncepcyjny. Mitów jest coraz więcej, a przeciwnicy jeden po drugim powielają kłamstwa, które mają się stać naszą codziennością. W rezultacie mimo XXI wieku w razie gdyby zawiódł nas środek antykoncepcyjny, tabletkę awaryjną trudno będzie nam po prostu nabyć, tym bardziej, że lekarze maja prawo dysponować “klauzulą sumienia”, ponadto można ją zakupić tylko w 39% aptek.

(więcej…)

Nie musisz mi współczuć, bo to powód do radości.

Powinnam iść spać. Teraz, kiedy udało mi się go na moment odłożyć i kiedy mąż może przejąć stery tego (bez owijania w bawełnę) statku na wzburzonym morzu. Od paru dni 2.0 daje czadu, przechodzi bardzo intensywny IV trymestr, uspakaja się głównie tylko na piersi i prawie nie da się go odłożyć. Śpi z nami. No bywa … Ostatnio mało śpię, ale to przecież całkowicie normalne. Decydując się na dziecko miałam świadomość, że natura nie da mi zabawki, której będę mogła wyciągnąć baterie. Dlaczego więc tak wiele osób patrzy na to jako na problem i powód do współczucia?

(więcej…)


- PAGE 1 OF 3 -

Next Page  

loading
×