CATEGORY / KOBIECIARA

Dlaczego warto korzystać z salonów z profesjonalną bielizną? Wywiad z Anną Rubach-Hamelą, właścicielką sklepów Chabur.

Często pytacie o biustonosz do karmienia piersią. W sumie jest naprawdę o co pytać, bo wbrew pozorom dobrać odpowiedni stanik to  nic prostego. Tak naprawdę około 80% Polek ma źle dopasowany stanik. Zamiast skorzystać z odpowiedniego salonu w którym mamy do czynienia z braffiterkami, wolimy kupować tanie, źle dopasowane staniki w sklepach z bielizną za 10, czasem 20 złotych. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że może to mieć wpływ nie tylko na aspekt wizualny, ale również zdrowotny i może … zatykać kanaliki przy laktacji.

Poniżej wywiad z właścicielką salonów Chabur.

(więcej…)

Tamta szmata.

Koleżanka, rozmiar XS, szpilki co najmniej 8 centymetrowe i pięknie dopasowana letnia sukienka, na mój widok woła: “Nie poznałabym Cię! Trochę …” “Przytyłaś” – dokańczam jej zdanie i uśmiecham się od ucha do ucha. Przywaliłam prawie 10 kilogramów w miesiąc przy wzroście 156 cetymetrów, co oznacza, że miałam na plusie więcej niż w trakcie siedmiomiesięcznej ciąży z Janem. “Ścięłaś włosy” – ściszyła głos “Chciałam powiedzieć, że ścięłaś włosy.” – próbuje się tłumaczyć. Ach tak. Zapomniałam. Miałam piękne włosy, które po paru miesiącach spokojnie sięgnęłyby już pasa. Długie, gęste, pukle, cudnie zakręcone na końcówkach. Musiałam je ściąć. Żeby za moment nie przypominać Charlesa  Xaviera z x-menów.

(więcej…)

T jak tata.

Nic mnie tak nie drażni jak robienie z ojców superbohaterów i wielkie brawa oraz pokłony, bo (och! borze szumiący!) odważyli się przewinąć śmierdząca pieluchę (wbrew pozorom kupa dziecka nie pachnie polnymi kwiatami). Ku mojej rozpaczy, bo przecież nie komentatorów, wiele kobiet uważa, że ich miejsce jest tam – w tym punkcie gdzie po jednej stronie jest dziecko, a po drugiej gary, po trzeciej pranie, a po czwartej sprzątanie. Co  gorsza, część kobiet wychodzi z założenia (również ku mojej rozpaczy), że skoro ojcowie pracują (no chwała im za to …) to po przyjściu do domu powinni odpoczywać (w wolnym tłumaczeniu leżeć do góry brzuchem), a Ty kobito zapieprzaj – piątek świątek, czy niedziela, za rozrywkę mając tylko ulubiony serial i zimną kawę. No sorry, nie.

(więcej…)

Coś Ci powiem.

Kiedy zaczynałam pisać Matkę Prezesa czytały mnie trzy, może cztery osoby. Z wypiekami na twarzy czekałam na jakikolwiek komentarz pod wpisem, a moje statystyki po kilku miesiącach w całości były kilkakrotnie razy mniejsze, niż godzina na obecnej MP. Myślisz, że miałam plan? Cel? Że brałam udział w jakiejś blogerskiej sztafecie i próbowałam dobrnąć do pewnego poziomu, który dawno temu był (według mnie) nieosiągalny? Utworzyłam inny wymiar mocy.

(więcej…)


- PAGE 1 OF 7 -

Next Page  

loading
×