Wariatkowo, odcinek drugi.

Jeżeli chcecie poczytać o zalanych łazienkach, pociętym obrusie, topieniu wszystkiego co dziecko ma pod ręką w ubikacji etc. – zapraszam na część pierwszą, która pojawiła się blisko dwa lata temu na blogu. O TU. Nowe TOP 5 poniżej! Przed przeczytaniem  rozluźnij pośladki!

 1 Jan Graficiarz! 

Krótko po tym jak przeprowadziliśmy do nowego mieszkania, nowo wybudowanego, z nowiutką, świeżą elewacją, Jachu z kumplem (rówieśnikiem z piętra niżej) spędzali całe dnie na podwórku. Ponieważ podwórko jest ogrodzone wysokim murem, a brama wiecznie zamknięte, nic złego nie mogło się im stać. Im nie. O innych nie pomyśleliśmy. Którego dnia PT, po powrocie ze sklepu powiedział:

– Ty idź lepiej na dół.

Lecę więc na dół, przekonana, że zastanę tam lejącą się krew, kawałek mózgu na ścianie, nogę w koszu na śmieci, a rękę w garażu … ale co tam mózg i ręka, skoro ja zobaczyłam na tej nowiutkiej elewacji graffiti! Litery jakieś, stwory, a wszystko czarne i na tej NOWEJ elewacji.

Dzień dobry, Jach z kumplem wyciągnęli ze śmietnika węgiel z grilla.

 

2. Jan Indianin.

Nie ma bardziej kreatywnej zabawy od bycia Indianinem. Tym bardziej jeżeli własna matka nauczyła go nawyku malowania sobie twarzy szminką, kiedy jest się Indianinem. Jan uznał więc, że jest to nadal proceder dozwolony, a ponieważ matka zajęta pracą, można się samemu wymalować.

5 szminek. 5! 5 szminek z których 4 nie miały łącznej wartości tej piątej. Jan wybrał tą piątą. Coco Chanel. I z dumą pokazał mi własną twarz.

Miałam rządzę mordu w oczach. I sądzę, że każdy sąd by mnie uniewinnił. Myślałam, że uduszę Gada …

 

3. Jan jedzie nad morze.

Filmik o tym jak Jan pojechał nad morze z kolegą można było przez pewien czas oglądać youtube, a nawet na fanpage. Przez pewien czas wydawało mi się, że tym filmem przypieczętowuje to, czego nie da się słowami opisać.

Jan powiedział, że jedzie z kolegą nad morze. Byłam wniebowzięta. Nawet nie wiecie jak bardzo. Myślałam: “Jaka kreatywność! Och! I jaka cisza”. A potem wchodzę do pokoju Jana. Znalazłam tam wszystko – rozsypane gry, klocki, powyciąganą ciastolinę, po prostu  wszystko – nawet rozsypane płatki, a skarpetką wdepnęłam w rozlane danio … Na moje pytanie, co to jest, Jan powiedział, tekst roku, który czasem nadal któryś czytelnik zacytuje:

– Jesteśmy genialni.

 

4. Jan ma cudną matkę.

Najpierw we wrześniu, dzieci miały przynieść do szkoły zdjęcie mamy i coś o niej powiedzieć. Jach stwierdził:

– Powiem, że moja mama jest piękna –  (roooosnę!) – i robi spalenizny na obiad.

A potem poszedł z babcią do sklepu rybnego, w którym bezceremonialnie stwierdził, że śmierdzi.

– Ale jak mamusia Ci rybkę usmaży to dobra jest prawda? – pyta niezrażona niczym ekspedientka

– Moja mama wszystko przypala.

Kurtyna. Babcia (lat 44) wybrnęła:

– Nie, nie, ja to babcią jestem.

5. Jan Pastuch-doskonały

Jasełka. Ciupaga ma trzy zastosowania.

– standardowe: Pastuch trzyma ciupagę w ręku, w nadziei,że w wygląda cool i wtapia się w tłum innych aktorów, którzy niczym młody Brad Pitt odwalają swoje.
– dźwiękowe: podczas śpiewania kolęd, Pastuch nagle zaczyna udawać na oczach widzów, że ma gitarę elektryczną
– dodatkowe: obok Pastucha siedzi Owca do której Pastuch zaczyna strzelać nudząc się podczas gry aktorskiej innych (w Jasełkach brało udział stu uczniów – Jan dodał wątek poboczny).

___

*Bonus. Kiedy to piszę, Jaś krzyczy z dumą z taty telefonem w ręce:

– Strzeliłem Ci gola tato!

– Gratuluję synku! – po chwili – O nie! Ty strzeliłeś samobója! Jak mogłeś! Dlaczego?! To był mój najlepszy zawodnik! Jaaaaaan! Ty sabotażysto! W swoją bramkę?!

Pozdrowienia z wariatkowa.

 

 

COMMENTS (1)

  • Aleksandra
    Lut 26, 2016., 22:01 • Reply

    Znowu Cie MOPS'sem zaczną straszyć 😂😂😂 A z Jacha agent nieziemski, aż strach pomysleć co będzie wymyślał jak będzie nastolatkiem :)

LEAVE A REPLY

loading
×