10 faktów o wcześniactwie.

1. W Polsce rodzi się ok. 300 tys. dzieci z czego 5,7% to dzieci urodzone przed 37tc. Oznacza to, że w Polsce co roku rodzi się ok. 26-28 tysiący dzieci urodzonych przedwcześnie.

2. Współczynnik śmierci dzieci przedwcześnie urodzonych, których masa ciała była poniżej 1 kilograma wynosi 47,7%. Im większa masa urodzeniowa dziecka, tym większe szanse na przeżycie.

3. Najwięcej porodów przedwczesnych 32-36 tc odbywa się w Austrii wynosi aż 10% wszystkich porodów. Zaś w czołówce porodów przed 32tc pierwsze miejsce zajmuje Austria i UK (1,4%). Dla porównania w Polsce przed 32tc rodzi się 1,1% dzieci.

4. Najwcześniej urodzone dziecko na świecie, które przeżyło urodziło się w 21tc. Dziewczynka ważyła 460 gramów i mierzyła 28 centymetrów.

5. Najmniejsze dziecko na świecie, które przeżyło w dniu narodzin ważyło 269gramów. Dziewczynka przyszła na świat w 24tc. Jest trzecim z kolei dzieckiem na świecie, które przeżyło z tak małą masą urodzeniową.

6. Najwięcej wcześniaków w Polsce rodzi się w województwie Śląskim.

7. 17 listopada przypada Światowy Dzień Wcześniaka

8. 25% matek wcześniaków ma poczucie winy,a tylko 31% matek wcześniaków miało poczucie wsparcia psychologicznego i emocjonalnego ze strony personelu szpitalnego.

9. Od 2011 zmieniły się wytyczne. Skrajne wcześniaki to dzieci urodzone przed 28 tc, zaś ekstremalnie skrajne przed 25tc. Do tej pory skrajnymi wcześniaki nazywaliśmy dzieci urodzone przed 32tc i nadal bardzo często obowiązują stare wytyczne. Podobnie jak bardzo małą masą urodzeniową jest waga poniżej 1500 gramów, zaś skrajnie niska poniżej 1000 gramów, niewiarygodnie niska masa urodzeniowa poniżej 750 gramów.

10. Polska przoduje w świecie wykorzystując technikę nieinwazyjnego wspomagania oddechu metodą Infant Flow dzięki … Owsiakowi. WOŚP przekazał 218 aparatów 142 placówkom.

źródło:http://poznan.gazeta.pl/poznan/55,36001,10058472,,,,10058925.html



COMMENTS (16)

  • Anonymous
    Paź 10, 2014., 07:50 • Reply

    "Współczynnik śmierci dzieci przedwcześnie urodzonych, których masa ciała była poniżej 1 kilograma wynosi 47,7%. Im większa masa urodzeniowa dziecka, tym większe szanse na przeżycie." Mój synuś jest w tej drugiej połowie tym którym się udało i cały czas powtarzam że jest małym wojownikiem i wyrośnie na twardziela:)

  • Anonymous
    Paź 10, 2014., 07:51 • Reply

    O Zuza jest niewiarygodnie extremalna masą urodzeniową :) A dla Owsiaka szacun, gdyby nie on Zuza zostałaby zmuszona do wciągnięcia na respirator, a tak od początku na CPAPie ! PS> ta dziewczynka 269 gramów to przeżyła ? Bo najmniejsze dziecko jakie żyło po porodzie to wiem że mniejsze sie urodziło 190gramów, ale żyło tylko kilka godzin.

    • Matka Prezesa
      Paź 10, 2014., 07:54 • Reply

      Przeżyła. Urodziła się w 2012 roku.
      Ale w jakim stanie jest obecnie to nie wiem. Nie mogłam się dokopać do informacji. Była tylko wzmianka, że przez najbliższe 6 lat będzie pod stałą obserwacją lekarzy.

    • Anonymous
      Paź 11, 2014., 07:47 • Reply

      Szacun dla ludzi którzy dali na ten sprzet medyczny , Owsiak tylko sobie tam niezła pensje dla siebie , zony i swej ekipy bierze. Ja podziwiam takich ludzi którzy nie żyją z "Fundacji" Znam takich co ze swego mienia i pracy łożą i jeszcze ze swojej pracy darmowej jako prezes i wolontariusz dokładają. Polecam np. Fundacja Herosi też zbierają na chore dzieci ale się na tym nie wzbogacają.

    • Matka Prezesa
      Paź 11, 2014., 14:41 • Reply

      Droga Anonimowa osobo, ja mam w tyłku czy Owsiak pobiera z tego tytuły pensje. Nie wiem jak wyobrażasz sobie 8godzinną pracę Owsiaka + PEŁNE zaangażowanie i prowadzenie fundacji - to samo tyczy się osób, który cały rok PRACUJĄ dla Fundacji.

      Fundacja Herosi nie działa na taką dużą skalę jak WOŚP. Więc nie rozumiem porównania.

  • Anonymous
    Paź 10, 2014., 07:56 • Reply

    Moja na szczęście urodzona w 41 tygodniu, drugie jeszcze siedzi w środku, i jeszcze niech siedzi 25 tygodni :)

  • Anonymous
    Paź 10, 2014., 07:56 • Reply

    Moja Julka urodziła się w 27 tygodniu z wagą 750g. Malutka rozwija się dobrze ;) po porodzie niestety miałam poczucie winy.. Mąż bardzo mnie wspierał.

  • muszka400
    Paź 10, 2014., 13:40 • Reply

    Poczucie winy to coś z czym zmagam się do tej pory (Krzyś 3,5/1). Na początku było tak silne, że nie umiałam czerpać radości z miłości do niego. Wydawało mi się, że nie zasługuję na tę radość. Mąż mnie wspierał, ale to było przeżycie trudne i dla niego. Mi pomogła położna, która mi powiedziała, że gdybym zgłosiła się następnego dnia już by go nie uratowali, więc powinnam myśleć o tym co się stało w kategoriach z cyklu jak uratowałam życie mojemu maleństwu.

    • Anonymous
      Paź 10, 2014., 19:16 • Reply

      fajna położna :)

  • Karolina R.(encepence)
    Paź 10, 2014., 15:08 • Reply

    Nie umiem sobie wyobrazic, jakie malenkie bylo to dzieciatko, ktore wazylo 270g - Matylda wazyla 3 kg, a wydawala sie taka malutka.

  • lavinka
    Paź 10, 2014., 20:31 • Reply

    Groziło nam wczesniactwo od czwartego miesiąca, w 27t przeżyłam chwile grozy, bo mi w rejonowym szpitalu powiedziano, że u nich takich maluchów sie nie ratuje. Wtedy postanowiłam, że jakbym znów zaczęła krwawić, to od razu jadę do Wawy. Na szczęście się udało doleżeć do 39t. Rany, do 32t odliczałam dzień po dniu. Potem już tylko co tydzień. Długo mnie trzymało, te tygodnie strachu, nie miałam kiedy odreagować, wiadomo jak to przy noworodku.

  • Sylwia W-K
    Paź 10, 2014., 22:04 • Reply

    Moja córeczka urodziła się w 34tygodniu, choć według usg był to tydz 32, z wagą 1300g. Niedawno skończyła 2-latka. Jest zdrową i dobrze rozwijającą się dziewczynką. Jeśli macie ochotę, zapraszam na mój blog (www.sebucja.pl), tam można bliżej poznać historię mojego wcześniaka i nie tylko. A jeśli chodzi o wsparcie emocjonalne czy psychologiczne to doświadczyłam je bardzo intensywnie. Wypisałam się ze szpitala w trzeciej dobie, gdyż synek w tym czasie mocno gorączkował i musiałam wracać do niego. Panie położne wspierały mnie dobrym słowem każdego dnia, gdy odwiedzałam córeczkę. Dodawały otuchy i odwagi, gdy brałam na ręce pierwszy raz swoją Kruszynkę. Jestem im bardzo wdzięczna, bo dzięki temu łatwiej było nam przebrnąć przez ten okres.

  • Anonymous
    Paź 11, 2014., 20:33 • Reply

    Nasz synuś urodził się w 27 tc z wagą 960 g , najniższy miał do 810 g. Po 11 tygodniach wyszliśmy ze szpitala , rozwija się dobrze ;) 19 października kończy 4 msc a waży już 3760 g ;) Cuda się zdaają choć przyznaję poczucie winy miałam ogromne, i jeszcze komentarze dr ze nie będę umiała zająć się własnym dzieckiem ... ale dałam radę, a dziś jestem szczęśliwą mama a nasze maleństwo słodko śpi ;) Pozdrawiam KAROLINA:)

  • Anonymous
    Paź 25, 2014., 13:11 • Reply

    Moja coreczka urodzila sie w 25 tc z waga 650g. Miala okolo 30 cm dlugosci. Po 3.5 miesiacach wyszlysmy ze szpitala z waga 2400g i 42 cm dlugosci. W tej chwili mala ma prawie 3.5 roku i rozwija sie prawidlowo. Codziennie dziekuje Bogu za tyle szczescia.

  • Anonymous
    Lis 04, 2014., 09:44 • Reply

    Mój synuś urodził się w 25 tyg.ciąży z wagą 780 gr. i 34 cm długości.Przeszedł wszelkie powikłania wcześniacze. Okazał się MEGA silnym facetem. Dziś ma 13,5 mies. (10 koryg.) waży 8kg i ma 74 cm. Rozwija się prawidłowo aczkolwiek powoli. Jest wesołym, wiecznie uśmiechniętym dzieciakiem i pokazuje swój charakterek. TAKI MAŁY WIELKI CUD!

  • „Przestań drzeć tą gębę, matka zaraz przyjdzie” – MATKA PREZESA
    Sty 27, 2016., 10:20 • Reply

    […] Śląsku rodzi się najwięcej wcześniaków, o czym pisałam w „10 faktów o wcześniactwie”. Nikogo zatem nie zdziwi, że na Śląsku jest szpital, który ratuje skrajnie niedojrzałe do […]

LEAVE A REPLY

loading
×