Życie z późnym wcześniakiem.

 

Znowu się nie udało. Przypominam to sobie za każdym razem, kiedy kolejna mama opowiada o TYM cudownym przeżyciu jakim jest pierwszy kontakt w pierwszej minucie. Z Jasiem nie mogłam się przywitać, bo zabierano go szybko na OIOM i towarzyszyła mi tylko cisza i szok, a ze Stasiem spałam pod narkozą, kiedy również brali go na OIOM. Różnica jednak w macierzyństwie jest kolosalne, bo choć i jeden i drugi zaliczył się pod miano “wcześniaka”, zdecydowanie macierzyństwo z tym drugim jest łatwiejsze.

(więcej…)

W czasie deszczu dzieci się (nie) nudzą.

Nienawidzę szarugi. To taki moment w moim rodzicielstwie, kiedy jestem jedną nogą na parapecie okna, by poczuć wiatr we włosach i poczuć przez kilka sekund jak to jest być ptakiem. No nie ważne w sumie. Ważne jest to, że w takie dni jest szaro, buro i ponuro i każda część mojego ciała począwszy od palców u nóg, na ostatniej cebulce włosów kończąc, woła “chodź pod koc! idź spać! prześpij to!” – ale moje dzieci mają inne plany. Jedno krzyczy “nudzę się!” drugie przekazuje mi w języku do którego nie mam słownika, że też coś chce. Zwykle cyca. Nie jest zbytnio wymagający. No więc jak to wszystko pogodzić, kiedy obok Ciebie jest jeszcze 30 kilogramów labradora, a Sprawca tego całego armagedonu jest w pracy?

(więcej…)

Napięcie mięśniowe – cała prawda o silnych niemowlętach.

Przyjęło się, że im szybciej dziecko zrobi daną czynność, tym z większa dumą obwieszcza to światu rodzic. Ma do tego w końcu pełne prawo, bo sukcesy dzieci zawsze cieszą bardziej niż swoje. O ile duża część “silnych niemowląt” to w gruncie rzeczy faktycznie nie jest powód do niepokoju, rzadko, który rodzic zdaje sobie sprawę, że choć z pozoru jego dziecko jest “silne”, to kryje się za tym pewien problem. Nazywany napięciem mięśniowym (wzmożonym bądź obniżonym).

(więcej…)

Nie musisz mi współczuć, bo to powód do radości.

Powinnam iść spać. Teraz, kiedy udało mi się go na moment odłożyć i kiedy mąż może przejąć stery tego (bez owijania w bawełnę) statku na wzburzonym morzu. Od paru dni 2.0 daje czadu, przechodzi bardzo intensywny IV trymestr, uspakaja się głównie tylko na piersi i prawie nie da się go odłożyć. Śpi z nami. No bywa … Ostatnio mało śpię, ale to przecież całkowicie normalne. Decydując się na dziecko miałam świadomość, że natura nie da mi zabawki, której będę mogła wyciągnąć baterie. Dlaczego więc tak wiele osób patrzy na to jako na problem i powód do współczucia?

(więcej…)


- PAGE 1 OF 92 -

Next Page  

loading
×